Przeskocz do treści

Powstał Pan z grobu, Alleluja, Który za nas zawisł na krzyżu, Alleluja. Trzykroć to śpiewaliśmy dziś rano przy rezurekcji, trzykroć głos podnosząc, by dać wyraz naszej radości, trzykroć to śpiewaliśmy, by zaznaczyć, że potrójnie mamy rozumieć to zmartwychwstanie Pana naszego. 1° jedno które się stało w Jerusalem, przez powstanie z martwych w uwielbionym ciele Jezusa Chrystusa. 2° drugie, które ma się dokonać teraz przez powstanie z grzechów i przez uczynki miłości. 3° trzecie, które ma być w nas, przez nasze zmartwychwstanie rzeczywiste na wzór Jezusa Chrystusa.
I. Wstał Pan z grobu Alleluja – który za nas zawisł na krzyżu, Alleluja.

Ten jest dzień który Pan uczynił – cieszmy się i weselmy w nim. Jest to dzień chwały i tryumfu dla Jezusa Chrystusa. Dziś On to prawdziwie, rzeczywiście, w ciele uwielbionym zmartwychpowstał. Dziś Jezus Chrystus udowodnił, że jest prawdziwym Bogiem, że nauka Jego jest Boska – że dzieła Jego trwają na wieki. Jest to prawda, na której buduje się wszystka nasza wiara i życie chrześcijańskie. Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał – powiada Apostoł to próżne jest przepowiadanie nasze – wszystko jest kłamstwem. Jeśli zmartwychwstał – wszystko co nauczał jest prawdą – bo jako dowód wszystkiego – przytaczał On sam swoje zmartwychwstanie.

Rozwalcie ten Kościół – mówił o ciele swoim, a ja po trzech dniach go wskrzeszę. Złość żydowska ten Kościół rozwaliła. Oto Żydzi zawiesili Jezusa na Krzyżu. Na tym krzyżu, wśród straszliwych mąk, udręczony na ciele, udręczony na duchu głowę skłonił – duszę oddał – jeszcze mu i serce przebito – aby nie było najmniejszej wątpliwości, że umarł. Kiedy wisiał na Krzyżu, drwili jego wrogowie: ej ty co rozwalasz Kościół – co go za trzy dni zbudujesz, zstąpże z Krzyża – uwierzymy ci – ufałeś przecież Bogu, niechże cię wybawi. Kiedy zaś skonał – zamknięto ciało Jego w grobie, kamieniem ciężkim przywalono a zapieczętowano grób, straż postawiono (...), aby zmartwychwstaniu przeszkodzić, uczynić je niemożliwym. Niestety! próżne ludzkie wysiłki wobec mocy Boga. Nie zstąpił Pan z krzyża – choć nań wołano, większy cud miał uczynić – po trzech dniach śmierci miał wstać z grobu – mocą własną – aby i krzyż i śmierć i grób zwyciężyć, aby nad wszystkimi zakrólować.

Bo oto po trzech dniach, zabłysnął poranek zmartwychwstania. Ziemia zadrżała – skała się otworzyła, Anioł jak błyskawica zstępuje z nieba – straż rozpędza przerażoną. Kamień odwala i siada na nim. A Pan nasz – już nie związany, nie umarły – opuszcza grób – porzuca prześcieradła – wstaje z martwych, żywy – śmierć zwycięża, wspaniały, przepiękny. Ten który zawisł na krzyżu dziś wstaje. Alleluja brzmi w niebie, Alleluja brzmi wśród aniołów, Alleluja na ziemi. Słońce piękne wschodziło – lecz zgasły jego blaski wobec piękności Zmartwychwstałego Pana.

Rychło rano trzy pobożne niewiasty – trzy Marie biegną do grobu. Miłość ich ciągnie. Chcą jeszcze wonnościami ciało najświętsze namaścić. Lamentują po drodze, kto nam odwali kamień. Ale biegną. Nad grobem o dziwo! Kamień odwalony – grób pusty – anioł siedział po prawej stronie. Jezusa szukacie ukrzyżowanego? Rzecze im. Nie, On już nie ukrzyżowany, On żyje, On zmartwychwstał – tu Go nie ma, tu tylko miejsce gdzie go złożono!

Piotr i Jan biegną, zdyszani biegną do grobu i to samo znajdują. Magdalena, niepocieszona pilnuje pustego grobu i widzi Pana. Szuka umarłego a On żywy staje przed nią. Mario – mówi jej – a ona pada do nóg Jego – Nauczyciela całując Jego stopy. Piotrowi płaczącemu Pan się ukazuje – dwom uczniom do Emaus towarzyszy. Jedenastu się ukazuje w wieczerniku, je z nimi, i okazuje im ręce i nogi przebite, Tomaszowi każe włożyć nawet palec do ran swoich – aby przecież uwierzył. Ukazuje się pięciuset uczniom razem. Tak, jest Chrystus zmartwychwstał. Chrystus żyje – już nie umiera – śmierć już nad Nim panować nie będzie – On będzie Królem świata – dzień zmartwychwstania, to dzień tryumfu Jego, to dzień największy wiary naszej.

Niesłychana to rzecz, aby który król po śmierci królował. Każdy król – każdy pan i monarcha, kiedy umarł – wszystko stracił, nikt się go już nie bał. Za życia byli czymś, po śmierci niczym, chwała ich albo przeszła, albo w nienawiść się obracała. A któremu królowi, gdy konał, ktoś się polecał. Jeden ci jest taki Król… Poznał Go na Krzyżu jeszcze Łotr św. – kiedy konającego prosił – pomnij na mnie, gdy przyjdziesz do królestwa Twego. Jeden ci jest Król który po śmierci i przez śmierć króluje. Jezus Chrystus Syn Boży – Zmartwychwstały i On ci króluje nad śmiercią – ta wszystkim dotąd panowała – teraz pokonana. (...) Pan zmartwychwstał według ciała i ciało uwielbione ludzkie przenosi na wieki do nieba. Ciesz się ziemio! Ciesz się człowiecze. Jakie Pan i Król twój ma ciało, takie i ty otrzymasz i na wieki królować będziesz. (...)

II. Dlatego też wołamy powtórnie: Wstał Pan z grobu, Alleluja – który za nas zawisł na krzyżu – Alleluja.

Oto drugie zmartwychwstanie, które nas dotyczy w duchowy sposób. My mamy powstać z martwych teraz, zaraz, dziś. Jak? Oto w potrójny sposób. 1° Oto, że się rozbudzimy ze śmierci duchowej do nowego niebieskiego życia, a to przez ducha pokuty – który płynie z krzyża i przez łaskę, którą widzimy w Zmartwychwstaniu Jezusa. 2° że rzeczywiście prowadzić będziemy nowe życie, 3° że już nigdy nie umrzemy, ale zawsze żyć będziemy. To się ma stać. Dlatego Chrystus zmartwychpowstał. Dlatego się wskrzesił – dlatego żyje i nie umiera. To duchowe zmartwychwstanie ma się stać. Powstań który śpisz, a oświeci cię Chrystus – (...)

Apostołowie, uczniowie wszyscy tylko o jednym mówią, o jednym słuchają, bo jedno kochają: Jezusa Zmartwychwstałego. Toteż owocem tego duchowego zmartwychwstania jest pokój. Cóż nam pomoże, że słyszeć będziemy słowa Pana: Pokój wam, ja jestem. Jeśli my w sercach naszych nie będziemy mieć pokoju – ani nie będziemy z Chrystusem. Ukazuje się Jezus uczniom i przynosi im pokój. Stanął w pośrodku ich – Pokój wam i okazał im ręce i nogi. Pokój niesie, a rany ukazuje. Co to znaczy? Znaczy to, że kto chce mieć pokój z Bogiem, kto chce duchowo zmartwychwstać, ten musi mieć rany – ten musi się pierwej dać ukrzyżować, ciało swoje i namiętności jego umartwić, ranić, przekłuć, przybić do krzyża miłość własną, własną wygodę, upodobanie, lenistwo, namiętności, trzeba się rzeczywiście ukrzyżować. Wtedy to za cenę tej śmierci starego człowieka z jego pożądliwościami powstanie człowiek nowy – pokój zapanuje w sercach ten pokój, który przewyższa wszystek zmysł.

Nie wystarczy jednak tylko powstać z martwych, trzeba tak czynić jako Chrystus. On raz zmartwychwstał – już więcej nie umiera, śmierć nad Nim panować nie będzie. Oto i dla nas owoc tego zmartwychwstania. „Umarł za grzechy nasze, a zmartwychwstał na usprawiedliwienie nasze, abyśmy w nowości żywota chodzili”. Cóż to jest ta nowość żywota. To znaczy, żeby nie tylko łaskę otrzymaną zachować, lecz zawsze ją pomnażać, to znaczy nie tylko uwolnić się od grzechu, lecz się ciągle w cnotach pomnażać. Jeśliście powiada Apostoł zmartwychwstali z Chrystusem, szukajcie tego co w górze – górnych dóbr, nie tych co na ziemi. Chrystus ma żyć w nas. Jego uczynki mamy czynić – jego życiem żyć. W ten sposób przygotujemy się do tego trzeciego zmartwychwstania, którego czekamy.

III. Powstał Pan z grobu – Alleluja – który za nas zawisł na krzyżu – Alleluja. Oto trzeci okres i czas przyszły kiedy mamy zmartwychwstać i my także.

Drogie Siostry!

Wielkanoc tuż, a z nią zalew łaski i światła, prześwietlenie mizernej „chałupki” naszej w promieniach Zmartwychwstania. Radosne dzwonki i pierwiosnki wiosenne głoszą w przyrodzie i w duszy Boskie Alleluja. Przeżywają się powszednie dni Wielkiego Tygodnia i Wielką Niedzielą – Haec Dies, ten Dzień, który Pan uczynił, cieszmy się i weselmy w Nim!

Troską jednak naszą niech będzie, byśmy sami nie spowszednieli w tych dniach, nie zobojętnieli na głębię, i wysokość, i szerokość miłości, która przemawia z tych Boskich tajemnic. Dlatego spieszę z moimi życzeniami i błogosławię Wam na Wielkie Boskie Alleluja w Karmelu Dzieciątka.

Niech ożywi i uświęci się wszystko, nade wszystko myśl i wola. Niech to pełne niebieskiego wdzięku Alleluja będzie pieśnią waszej modlitwy i milczenia, niech jak słońce pogodne rozjaśnia pokutę, umartwienie i ofiarę. Niech tym Alleluja śpiewa posłuszeństwo ochotne i wesołe, niech bogaci się nim ubóstwo, roześmiane i bez troski, niech złoci się czystość myśli i ciała, niech krzyż nie będzie strachem, ból zniechęceniem, praca zmęczeniem.

Usuńcie wszelki kwas, a chodźcie jak w Zmartwychwstaniu – w nowości i w wiośnie życia. Karmel, Drogie Dzieci, jest i musi być wielkanocny, przystań wesela i raj wesela, w którym karmelitanka śpiewa swoje Magnificat anima mea Dominum!

(...) Alleluja, to hymn miłości. W Karmelu wszystko oddycha miłością. Miłością złoci się żłóbek i sianko, miłością złoci się krzyż i ból, i upokorzenie; nie powinno być różnicy między pokorą a miłością, między wyżej i głębiej. Głębią, w której toną dusze w Karmelu jest miłość. Szczęśliwe które całe w pełnej miłości utoną dla Boga. I nie ma w Karmelu nic małego, wszystko wielkie, wszystko drogie: Jezus, Maria, Józef to troje, modlitwa i krzyż, i róże wokół krzyża – to troje, drogie, święte wielkością miłości.

(...) Niech miłość, to cudowne wielkanocne Alleluja łączy niebo z ziemią, krzyż z radością, chwałę z pokorą, cnotę z walką czy raną. Niech wszystko w Karmelu wszystkie jednoczy w ramionach Krzyża, przy sercu Jezusa i Matki, w miłości ponad wszystko, bo miłość jest ponad niebo!

Niech Wam błogosławi Jezus Zmartwychwstały – i Jego Matka Regina Coeli, niech Was uświęca Miłość, którą Bóg Sam żyje, a pokój tej miłości, Boskie Alleluja, niech przepełnia wasze serca.

Na końcu nie odmówcie mej prośbie. Módlcie się za mnie, bym choć pełen nędzy i grzechu, mógł ze skruchą powiedzieć z Piotrem moją wielkanocną, a także i końcową spowiedź: Panie Ty wiesz, Ty wszystko wiesz, że Cię miłuję!

Pokój Wam i łaska Zmartwychwstania z Wami – fr. Anselmus karmelita bosy              

 1 IV
Na modlitwie tworzy się historia duszy, historia walk, zwycięstw, ale także historia upadków i ich naprawy, wielka księga zmiłowań Pańskich.
2 IV
Przez grzech wszyscy jesteśmy grzesznikami, synami gniewu, bo ani z nas, ani dla nas nie możemy nic uczynić dla życia, nawet „chcieć” nie jest w naszej mocy, a tym mniej wykonać. Miłosierdzie Boga znalazło lekarstwo na naszą nędzę.
3 IV
Potrzeba nam łaski Zbawiciela naszego i Jego miłosierdzia, byśmy jakby wskrzeszeni, w nowości życia chodzili.
4 IV
Jednym z fundamentów waszego nawrócenia, uświęcenia i chwały jest łaska Ducha Świętego, która ożywia Jezusa, łaska, która jest nam dana przez Jego zasługi.
5 IV
Odnowienie się (....) jest równocześnie podniesieniem całego człowieka do objęcia dóbr nadprzyrodzonych, a nade wszystko objęciem samego Chrystusa Ukrzyżowanego.
6 IV
Oto wyznanie Credo karmelitańskiego: wierzę w Pana Jezusa posłusznego, pokornego, wyniszczonego aż do wysokości krzyża, ufam Panu Jezusowi, że mi da łaskę wytrwania, kocham tego Pana Jezusa posłusznego aż do śmierci, czystego, ubogiego.
7 IV
Dusza odnawia się nie tylko przez miłość, ale odnawia się też przez skruchę.
8 IV
Kto chce się do Boga zbliżyć, musi wierzyć. Kto chce otrzymać od Niego jakieś dary, musi ufać czyli mieć nadzieję a kto chce się z Nim zjednoczyć, musi kochać czyli mieć miłość.
9 IV
Najbardziej potrzebna jest ta cnota, która sięga najgłębiej: Pokora. Całe życie Jezusa jest aktem pokory: od żłóbka, gdzie leżał między zwierzętami, aż do krzyża, gdzie wisiał pomiędzy łotrami.
10 IV
Rzeczywistość odnowienia nie polega na jakiejś tylko formułce, lecz jest objawieniem Boga Zbawiciela w najgłębszych przepaściach duszy z całym planem Jego miłości i miłosierdzia, jest łańcuchem, którym Bóg nas związał ze sobą i zasypał darami ponad wszystko, co usta albo serce wypowiedzieć zdoła.
11 IV
Żebyśmy powtórnie nie zginęli w wodach potopu, to jest w grzechach naszych, Syn Boży zbudował nam arkę zbawienia – Kościół święty, to jest królestwo łaski, i nas czyni uczestnikami tego królestwa — Mistycznego swego Ciała, którego sam jest Głową.
12 IV
Gdyby święty Franciszek z Asyżu nie stał się rzeczywiście biedaczyną Chrystusa i nie odważył się na wszystkie upokorzenia, nie byłby odnowił swego wieku i nie zasłużyłby na to, by być odbiciem Ran Jezusowych.
13 IV
Jest między nami zła wiele, grzechów wiele, ale dopóki jest cześć do Matki Boga, póty wiary nie utracimy.
14 IV
Niech te dni uświęcone Męką Pana Jezusa będą dla was naprawdę pobudką, żebyście zaglądnęli do waszego serca, zobaczyli co tam jest, jakie tam są grzechy, przewinienia. Czy jest tam może prawdziwa skrucha, a przede wszystkim, czy jest tam miłość, która odpuszcza grzechy.
15 IV
Tyle w tym Wielkim Tygodniu tajemnic Bożych, że raczej klęknąć wpadałoby i rozmyślać to, co Pan Jezus powiedział i uczynił.
16 IV
Miłość nie patrzy na zasługi, inaczej nigdy by nas Bóg nie ukochał. Gdy grzesznikami byliśmy, umiłował nas.
17 IV
Msza święta stanowi przypomnienie całego życia Zbawiciela. Dlatego kiedy kapłan mówi: „To czyńcie na moją pamiątkę”, znaczy to nie tylko składać ofiarę, konsekrować, uczestniczyć, jednoczyć się, lecz z własnego życia uczynić ofiarę upamiętniającą to, czego dokonał Jezus.
18 IV
Gdy mamy rozmawiać o tajemnicy Eucharystii, lepiej jest uklęknąć i adorować, wierząc Miłości, ufając Miłości i kochając Miłość.
19 IV
Miłość jest życiem, nie umiera, mocniejsza od śmierci, ponad wszystkie czasy i zmiany, przemawia do wszystkich.
20 IV
Milczenie jest najgłębszą tajemnicą wiedzy Bożej.
21 IV
Czymże jest Zmartwychwstanie? Jest życiem Chrystusa w nas, i naszym życiem w Chrystusie. Żyje w nas Chrystus swoim Bóstwem, swoim Słowem, swoją łaską i prawdą, wciela się w nas swoją nowością, odradza nas, by nas uczynić podobnymi sobie, dziećmi Bożymi. I my w Nim żyjemy, już nie sobie ale Bogu, na wzór Jego.
22 IV
Karmel jest i musi być wielkanocny, przystań wesela i raj wesela, w którym Karmelitanka śpiewa swoje Magnificat anima mea Dominum!
23 IV
Dla miłujących Jezusa i żyjących z Jezusem zmrok nie zapada.
24 IV
To odnowienie waszego życia jest odrodzeniem waszym w Chrystusie.
25 IV
Ofiara cię uszczęśliwi miłością i radością, która w cierpieniu toruje sobie drogę do zmartwychwstania.
26 IV
Niech w was będzie charyzmat miłości, który przechodzi w kontemplację i jakby duchowe widzenie rzeczy Bożych.
27 IV
Któż bowiem może być i powinien być najgodniejszą niepokalaną świątynią, monstrancją i ołtarzem, w którym żyje żywy i ożywiający Jezus, Syn Maryi (...) ? Świątynią Boga jesteście wy, którą Duch Święty ożywia, w której płonie Boża miłość Bożym ogniem.
28 IV
Każdy dzień można nazwać dniem Miłosierdzia, a każdy tego dnia moment - łaską.
29 IV
Święci są największym darem Boga, darem, który objawia Jego świętość i dobroć.
30 IV
Jedno jest tylko, co nas trzyma, to ta nadzieja niezachwiana, że tu nie mamy stałego mieszkania, lecz przyszłego szukamy (por. Hbr 13, 14), czyli ufność w Bogu, w Jego dobroć i miłosierdzie.

Sługa Boży o. Anzelm Gądek za swego życia otaczany był przez swoich współbraci i siostry w Karmelu wielkim szacunkiem. Wdzięczność za przykład jego wiernego karmelitańskiego życia, dzieła podjęte dla dobra wspólnego i ofiarną posługę wyższego przełożonego, najczęściej wyrażano przy okazji jego imienin, urodzin, jubileuszy kapłaństwa i ślubów zakonnych. Uroczystości te wyzwalały potrzebę wyrażenia uczuć wdzięczności w różnych formach, m. in. w malarstwie, w poezji i muzyce. I w taki sposób powstawały na jego temat alegoryczne obrazy, okolicznościowe inscenizacje, wiersze i piosenki.

Również po śmierci o. Anzelma owa amatorska twórczość nie ustała, ale żyje, zwłaszcza we wspólnotach duchowych córek Sługi Bożego, wdzięczna pamięć. Nadal powstają np. utwory poetyckie inspirowane jego osobą i jego nauczaniem wypływającym z doświadczenia duchowego. Wiele takich tekstów Sługi Bożego, szczególnie o Dzieciątku Jezus, o dziecięctwie Bożym i innych tajemnicach wiary, zostało poddanych adaptacji, dostosowano lub skomponowano do nich melodie. Ważniejsze z nich zostały zamieszczone w śpiewniku zgromadzenia sióstr karmelitanek Dzieciątka Jezus Florete flores… (Marki 2015), inne prezentujemy na niniejszej stronie internetowej. Niech te utwory zachęcą innych do próby sił i talentów inspirowanych duchowością Sługi Bożego.

s. Ines Mamcarz CSCIJ

Zaprosiłeś nas, Nasz Ojcze, na swe Urodziny..., Marszowice, 24 luty 2019 r.

2019.02.24_s Ines Mamcarz

Dom Pamięci Ojca Anzelma, Marszowice, 25 lipiec 2010 r.

2010.07.25_s Ines Mamcarz


s. Ewelina Wrześniewska CSCIJ

Na 30 rocznicę śmierci Ojca Założyciela... Lublin, 15 X 1999 r.

1999.10.15_s Ewelina Wrześniewska