Przeskocz do treści

Konferencja o Drodze Krzyżowej. Łódź 1962 r. (fragmenty)

Czymże jest Droga krzyżowa, którą z największą miłością Pan nasz znaczył Najświętszą Krwią swoją, i którą zakończył wielkim wołaniem z wysokości Krzyża?

Materialnie wziąwszy, droga krzyżowa jest tą przestrzenią, którą Jezus Chrystus, Bóg-Człowiek, przeszedł z ciężarem krzyża od pałacu Piłata aż do szczytu pagórka zwanego Kalwarią, czyli Wzgórzem Czaszki (por. J 19, 17), gdzie został ukrzyżowany i skonał, skłoniwszy miłosiernie głowę ku grzesznej ludzkości (por. J 19, 30).

Istotnie zaś, droga krzyżowa i zakończenie jej na krzyżu, jest streszczeniem całego życia Jezusowego i dokonaniem dzieła odkupienia całej ludzkości, z wylaniem ostatniej kropli Krwi Najświętszej i otwarciem Serca Boga w niepojętych Jego zmiłowaniach.

Nie ulega wątpliwości, że tą drogą szła najboleśniejsza Matka Jezusowa, współodkupicielka rodzaju ludzkiego, a z Nią i za Nią szli Apostołowie i uczniowie Pańscy, uzupełniając mękę Jezusa w ciele swoim (por. Kol 1, 24) i przyswajając sobie jej zasługi. Z biegiem czasu, pod wpływem pobożności, szli tą drogą wierni wszystkich stanów, uwielbiając krwawe ślady i rozważając nieskończoną miłość Boga ku nędznemu grzesznikowi, podróżującemu po tej ziemi wygnania i płaczu.

Nie wszyscy jednak mogli zwiedzać miejsca święte i iść za Zbawicielem po Jego bolesnej drodze. Już w średniowieczu poczęto w kościołach lub na innych miejscach urządzać kapliczki, krzyże, rzeźby i obrazy przedstawiające sceny drogi krzyżowej, według sposobu, na jaki się zdobywała ówczesna pobożna wyobraźnia i sztuka. Błogosławiony Alwarus z zakonu św. Dominika, po powrocie z Ziemi Świętej był pierwszym, który odtworzył sceny drogi krzyżowej, umieszczając je w kapliczkach klasztoru zwanego ?Scala coeli? ? drabiną do nieba. Za jego przykładem, synowie św. Franciszka, którym od 1312 r. powierzona została tzw. Custodia, czyli straż nad Ziemią Świętą, i którzy sami albo z wiernymi przebiegali miejsca naszego zbawienia, zaprowadzili w Europie i w innych miejscach stacje drogi krzyżowej. W początkach, tak liczba jak i porządek stacji, nie były ustalone. Dopiero w XVII wieku znajdujemy je tak uszeregowane, jak je dzisiaj pobożność wiernych odprawia.

Historycznie, droga krzyżowa razem z ukrzyżowaniem i śmiercią Zbawiciela, obejmuje czas od trzech lub czterech godzin i przestrzeń jednego kilometra. Oprócz wydarzeń opowiedzianych przez Ewangelistów ? jak: skazanie, objęcie krzyża, wymuszona pomoc Cyrenejczyka, płacz niewiast, obnażenie Ofiary, przybicie do krzyża i ukrzyżowanie, otwarcie przebitego Serca i złożenie z krzyża ? pobożność wiernych chciała widzieć Najboleśniejszą Matkę, towarzyszącą w drodze i idącą na spotkanie Syna, następnie Weronikę ocierającą chustą Najświętsze Oblicze, i wreszcie potrójny upadek Zbawiciela pod ciężarem krzyża. Te fakty, zestawione razem, tworzą zespół czternastu stacji i są jakby pośrednimi punktami drogi, która się kończy ukrzyżowaniem i śmiercią Jezusa, najwyższym szczytem bólu i zmiłowań Pana.

Od strony dogmatycznej, rozważana droga krzyżowa, kładzie nam przed oczy tajemnicę odkupienia przez Ofiarę krzyżową, przedstawia nam Hostię i Kapłana podniesionego na Krzyżu. Równocześnie przywołuje na pamięć wszystkie środki i skutki naszego usprawiedliwienia i zbawienia. Główną postacią jest Jezus Chrystus ukrzyżowany, którego znać, kochać i naśladować, jest esencjalną koniecznością naszej podróży do Boga. Kto nie idzie tą drogą, nie może osiągnąć zbawienia (por. Mt 16, 24). Jezus Chrystus jest bowiem drogą, prawdą i życiem (por. J, 14), kto zbacza z tej drogi, odchyla się od prawdy, kto nie żyje tym życiem, sam staje się przyczyną swego wiecznego potępienia.

Droga krzyżowa, jako praktyka duchowa, jest donośnym wołaniem, że naśladowanie Jezusa Chrystusa jest koniecznością: ?Kto chce iść za Mną, niech zaprze samego siebie, niech bierze codziennie swój krzyż, i niech idzie za Mną? (Łk 9, 23). Niech niesie krzyż, nie inny, jak tylko taki, jaki dla naszego zbawienia niósł i uświęcił Krwią swoją Pan nasz Jezus Chrystus.

Jeśli wreszcie drogę krzyżową rozważymy liturgicznie, czyli jako pobożne ćwiczenie i kult Męki naszego Pana oraz współczucie dla Jego Bolesnej Matki, to z tych względów drogę krzyżową należy bardzo zalecać. Według Breve Ojca Świętego Benedykta XIV, droga krzyżowa jest jednym z głównych środków zbawienia, bo jej mocą grzesznicy wracają na drogę do Boga, oziębli zapalają się gorliwością, a sprawiedliwi utwierdzają się w doskonałości. Nic więc dziwnego, że droga krzyżowa odbiera taką cześć i że tak wielką liczbę dusz pociąga do miłości Jezusa Chrystusa. (...)

Z natury tego świętego ćwiczenia wierni przyswajają sobie owoce Krzyża, bo gdy sercem skruszonym rozważają mękę Chrystusa i boleści Jego Matki, sami utwierdzają się w wierze i w cnotach, i rozdzielają owoce zbawienia duszom cierpiącym w czyśćcu. (...)

Na czole każdego chrześcijanina, jest wyryty znak krzyża i niezatarty charakter, przez który wyznaje, że jest uczniem Chrystusa ukrzyżowanego. Stąd, na uczniu ciąży jedyny i uroczysty obowiązek naśladowania Mistrza: ?Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje!? (Łk 9, 23). Dlatego naśladowanie Chrystusa niosącego krzyż, jest także naszą drogą, od której zależy nasze zbawienie. Obowiązek naśladowania Zbawiciela na drodze krzyża narzuca konieczność praktyki. Kto tą drogą nie idzie, nie może być uczniem Jezusa i wyklucza się z Królestwa Bożego. Nie ma w Kościele ani w niebie świętego, który by nie przeszedł przez Golgotę, bo nie ma żadnej łaski, która by nie spłynęła z mocy tego Krzyża. (...)

Wejdźmy w myśl Kościoła św., rozmyślajmy pilnie drogę krzyża i boleści Boskiego Zbawcy. Wejdźmy mężnie na drogę krzyża, nie lękajmy się cierpieć, gdzie jest pewność zapłaty, nie bójmy się śmierci, w której odbieramy podwojone życie łaski i chwały. Niech nie spocznie stopa, póki nie dosięgnie Golgoty i póki nie dokona całkowitej ofiary z Chrystusem ? Miłością naszą. Nam bowiem chlubić się trzeba w krzyżu Pana naszego Jezusa Chrystusa (por. Ga 6, 14). Amen.