Przeskocz do treści

ŚWIADECTWA O ŁASKACH ZA PRZYCZYNĄ SŁUGI BOŻEGO ANZELMA GĄDKA OCD (wybór)

Sługo Boży Ojcze Anzelmie dziękujemy Ci za szczęśliwą operację grubego jelita Stefana, prosimy o dalszą opiekę nad całą jego rodziną.

11.02.2019.

***

Z całego serca jesteśmy wdzięczni za modlitwę, za wstawiennictwem Ojca Anzelma, operacja Rafała przebiegła szczęśliwie; polecamy w dalszym ciągu Rafałka, aby został całkowicie i na stałe uzdrowiony z tej choroby.

Rodzice i Dziadkowie – 02.2019.

***

Z całego serca dziękuję za modlitwę w intencji uratowania małżeństwa Wioletty i Ryszarda. Z ogromną radością informuję, że małżonkowie znowu są razem. Jest to dla nas prawdziwy cud. Pozdrawiam

A. P. - 1.06.2018.

***

(…) Po ślubie Kasia i Michał dość długo starali się o dziecko. Kiedy Kasia opowiedziała mi o swoich problemach, zaproponowałam modlitwę przez wstawiennictwo o. Anzelma, podarowałam obrazek z relikwiami. Kasia przeżywała bunt, że wszystko jej nie wychodzi, więc chyba nie podjęła tej modlitwy. Ja obiecałam, że będę się modlić. Po jakimś czasie poczęło się dziecko, ale okazało się, że ciąża jest zagrożona. W wakacje, będąc przy grobie o. Anzelma, napisałam prośbę o pomoc w tej sytuacji. Ciąża przebiegała z problemami, poród ciężki, ale w sobotę przyszedł na świat nowy człowiek – Igor. Wczoraj dostałam informację, że mały ma problem ze słuchem. Przypomniałam Kasi, żeby pomodliła się i poprosiła o pomoc o. Anzelma. Odpisała, że tak też zrobiła. Ufam, że Bóg nas wysłucha i tym razem. Chwała Panu Bogu Wszechmogącemu. Sługo Boży o. Anzelmie, przyczyń się za nami.

A. W. - 27.11.2017.

***

(…) Będąc kilka lat temu w Kalwarii Zebrzydowskiej spotkałam siostry zakonne, które rozdawały obrazki z podobizną Sługi Bożego o. Anzelma Gądka, prosząc o modlitwę o jego beatyfikację. Zabrałam te obrazki i schowałam do książeczki. (...)

Pierwszą ciążę córka Paulina poroniła, druga też była zagrożona, ale udało się utrzymać. Dzięki Bogu dziś cieszymy się wnuczką Alicją. Po narodzinach Alicji łożysko nie mogło się odkleić, dlatego zrobiono łyżeczkowanie. Po wyjściu ze szpitala córka Paulina dostała wysokiej temperatury 42°, musiała wrócić do szpitala i znów wykonano łyżeczkowanie, ponieważ były skrzepy w macicy. Wróciła do domu, ale temperatura była dalej wysoka, nie mogła zajmować się dzieckiem, ani go karmić, bo zażywała silne antybiotyki, pomimo to temperatura dalej była wysoka. Znów szpital i łyżeczkowanie, zagrożenie życia (sepsa).

Po miesiącu okazało się, że małej Alicji urosła narośl wielkości śliwki za uszkiem. Pobyt w szpitalu dziecięcym w Prokocim w Krakowie, diagnoza – naczyniak, ale nie złośliwy. Teraz Alicja ma za uszkiem małe przebarwienie. Wnuczka Alicja jest bardzo kochanym i wesołym i radosnym dzieckiem. Pan Bóg tylko wie, ile łez i paciorków do Niego zanosiłam prosząc Go o pomoc i opiekę nad nimi i zostałam wysłuchana. Córka Paulina pomimo starań i leczenia hormonalnego nie mogła zajść w ciążę. Od porodu nie miała okresu, dlatego zaczęła się leczyć – na próżno. Po zmianie pracy, od 1,5 roku zaprzestała leczenia. Diagnozę, jaką postawili lekarze: brak wyściółki w macicy i jajeczko nie ma gdzie się zatrzymać i rozwijać. Oboje z mężem byli zrozpaczeni i zawiedzeni, z zazdrością patrzyli na dzieci starszej córki Ani.

Widząc to wszystko, przypomniałam sobie o obrazkach z podobizną Sługi Bożego o. Anzelma, i zaczęłam go prosić o łaskę macierzyństwa dla córki Pauliny przez jego wstawiennictwo. Moja usilna modlitwa trwa 3-4 lata.

Dlaczego Ojciec Anzelm? Bo jeżeli tak bardzo kochał Dzieciątko Boże Jezus, to na pewno pomoże i mojemu dziecku i nie zawiodłam się. Niech będzie Bóg uwielbiony, dziękuję Ci Boże i wysławiam Cię za wysłuchanie mojej prośby przez wstawiennictwo Sługi Twojego o. Anzelma Gądka.

Po 5-tych urodzinach mojej wnuczki, (...) zapytałam, co chciałaby dostać na imieniny 21.06.2016 r. moja wnuczka mówi: babciu, ja chcę mieć braciszka lub siostrzyczkę, bo kuzynka Ania ma braci, a ja jestem sama. No i co tu odpowiedzieć 5-letniemu dziecku, znając prawdę. Mówię do niej: Aluniu, rodzeństwa nie kupuje się w sklepie, tylko trzeba się o nie modlić. Przecież się modlę – mówi Alicja.

Po paru dniach, modląc się do Boga przez wstawiennictwo o. Anzelma Gądka, mówię: Ojcze Anzelmie, słyszałeś pragnienie mojej wnuczki Alicji, jeżeli możesz, to mi pomóż, albo doradź, jak mam jej to wytłumaczyć, że nie będzie miała rodzeństwa. Upłynął tydzień, może dwa, a twarz Sługi Bożego o. Anzelma na obrazku, jakby była uśmiechnięta. W dniu imienin mojej wnuczki, córka z mężem oznajmili nam, że Alicja będzie miała rodzeństwo. (...) potwierdził to lekarz, który był zdziwiony, że córka po przerwaniu leczenia jest w ciąży.

Dzięki Bogu i Słudze Bożemu o. Anzelmowi, z dzieciątkiem i córką jest wszystko dobrze. O tym, jak wytrwale modliłam się o łaskę macierzyństwa dla niej przez wstawiennictwo Sługi Bożego o. Anzelma Gądka oraz o rozmowie z nim, opowiedziałam córce, a że to nie przypadek, tylko łaska Miłosiernego Boga, chcę dać o tym świadectwo. Córka może udostępnić dokumentację medyczną. Wdzięczna Miłosiernemu Bogu i Słudze Bożemu o. Anzelmowi Gądkowi mama i babcia

J. C. - 15.08.2016.

***

Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy modlili się za mojego syna Rafała o zdrowie i szczęśliwą operację za wstawiennictwem Sługi Bożego o. Anzelma od św. Andrzeja Corsini OCD. Mój syn 2 lata temu przeszedł operację guza ślinianki, był to Tumor mixtus, guz który może odrastać. Niestety odrósł, konieczna była druga operacja. Była ona bardzo niebezpieczna ze względu na położenie guza na nerwie twarzowym. Poinformowano nas o dużym zagrożeniu i skutkach ubocznych tej operacji.

Dzięki Waszej modlitwie i wszystkich życzliwych osób operacja udała się bez najmniejszych nawet skutków ubocznych. Zdiagnozowany był jeden guz. Po długiej operacji, kiedy pani Docent wyszła do nas, ze zdumieniem powiedziała: usunęłam guza, nagle jak grzyb wyrósł następny guz, usunęła drugiego, pokazał się jeszcze jeden, usunęła go dodając, że operacja się udała. Ze zdziwieniem słuchaliśmy, ale ja jestem pewna, że to cud, to nie przypadek, że guzy wyrastały jak grzyby. Wierzę, że dzięki modlitwie, dzięki Bogu i o. Anzelmowi ukazały się wszystkie, żeby je usunąć.

Jeszcze raz w imieniu Rafała i całej rodziny gorąco dziękuję za modlitwę w tej intencji. Ze swej strony obiecuję modlitwę w waszych intencjach oraz o beatyfikację o. Anzelma Gądka. Proszę również o modlitwę o zdrowie i błogosławieństwo dla Rafała i całej naszej rodziny.

B.- 2017.

***

Dziękuję za wstawiennictwo o. Anzelma – niewątpliwie wydarzył się cud, wszelkie dolegliwości minęły, a wyniki krwi okazały się pomyślne. Bóg z mojej „choroby” wyprowadza ogromne dobro.

K.R. – 01.2016.

***

Ojcze Anzelmie dziękuję za szczęśliwe narodziny Tymoteusza i Twoje czuwanie nad zdrowiem Agnieszki, jego mamy. (…)

7.09.2015.

***

Sługo Boży o. Anzelmie, dziękuję za wysłuchanie naszej modlitwy o pojednanie z Bogiem dla Bogdana. Przed śmiercią przyjął sakramenty święte i odszedł w pokoju.

Z. z rodziną z Łodzi - 04. 2015.

***

Ojcze Anzelmie dziękuję Ci za wstawiennictwo do Boga i opiekę nade mną i moją wnuczką Alusią. Miałam ataki ostrych bólów głowy w jednym miejscu, które powtarzały się co jakiś czas. Wiedziałam, że jest to coś niebezpiecznego. Wpadłam w panikę. Boże ratuj! Wtem przyjeżdża zięć z pracy, wchodzi do mojego pokoju i mówi, że ma dla mnie od Sióstr obrazek z modlitwą o uproszenie łask za przyczyną Sługi Bożego o. Anzelma Gądka. Zięć nic nie wiedział o moich dolegliwościach. Podziękowałam, i gdy tylko wyszedł, przyłożyłam obrazek do głowy z ufną modlitwą. Usnęłam na tym obrazku spokojnie. Ataki były coraz rzadsze i słabsze, a po trzech dniach znikły. Minęło już ok. 2 lata i nie powróciły. Wiedziałam, że mam w niebie nowego orędownika, więc gdy moja wnuczka Alusia miała problemy z mową, zwróciłam się do o. Anzelma o pomoc. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Dziecko odblokowało się i nad podziw zaczęło wymawiać coraz więcej słów i coraz wyraźniej. Ostatnio zachorowała na zapalenie krtani. Tak bardzo prosiłam o. Anzelma, żeby nie dostała duszności i Ala nie dostała duszności.

Za wszystko dziękuję o. Anzelmowi i proszę Boga o wyniesienie go na ołtarze. Często wzywam wstawiennictwa o. Anzelma w różnych sytuacjach i problemach.

Zofia P. z rzeszowskiego – 01.2015.

***

Przypadkowo odwiedziłam ten kościół [Łódź, Liściasta] w przedsionku spojrzałam na o. Anzelma. Wróciłam się, spojrzałam w jego przenikliwe oczy spoglądające z fotografii. Zapamiętałam je. Za kilka dni wróciłam, przystąpiłam po 30 latach do spowiedzi i Komunii św. Dziękuję Ci.

Elżbieta - 04. 2014.

***

Sługo Boży o. Anzelmie dziękuję ci za wymodlony dar potomstwa dla Małgorzaty i Marcina.

01.2014.

***

Wraz z mamą modliłyśmy się za wstawiennictwem o. Anzelma o pracę dla brata i taty. Mama przyniosła z kościoła w Krakowie małe broszurki z modlitwą. Brat i tata nie mogli znaleźć pracy przez dłuższy czas, przez co sytuacja finansowa była ciężka. Modlitwa nasza została błyskawicznie wysłuchana, nie minął tydzień, a brat dostał pracę. Modliłyśmy się również o pracę dla taty, dostał po niespełna miesiącu u tego samego pracodawcy co brat. Teraz pracują tak już prawie rok, jest to uczciwa, stała praca, mało tego – pracodawca to wspaniały człowiek, o którego tak teraz ciężko. Wierzymy, że stało się to za wstawiennictwem o. Anzelma.

Anna Malicka – 4.08.2013.

***

Pragnę zawiadomić, że moja modlitwa za wstawiennictwem o. Anzelma została wysłuchana. Wnuk Tomasz został uwolniony od picia alkoholu, od nałogu pijaństwa.

Wdzięczna babcia R. K. – 23.07.2013.

***

Pragnę w imieniu całej naszej rodziny wyrazić wdzięczność za opiekę o. Anzelma nad naszą rodziną. Podczas koszenia łąki wyrwany nóź kosiarki rozciął stalowy kołnierz szamba i uderzył mnie, stojącego w pobliżu w kość policzkową mimowolnie poniżej dołu ocznego; życie niezagrożone, oko całe, kilka szwów na pogotowiu….. to był prawdziwy cud...

G. i T. S. – 04.2013.

***

Chciałam zgłosić łaskę, którą otrzymałam za wstawiennictwem Sł. Bożego o. Anzelma Gądka. Moja dwumiesięczna córeczka miała stwierdzony niedorozwój obu stawów biodrowych. Udając się na wizytę do następnego lekarza, gorąco prosiłam o. Anzelma o wstawiennictwo u Pana Boga. Lekarz ów stwierdził, że oba stawy są jak najbardziej prawidłowo rozwinięte.

E.G. – 09. 2011.

***

(…) Dziękuję za otrzymamy dar potomstwa przez Urszulę i Łukasza. Przez osiem miesięcy, dzień po dniu modliłam się w intencji o szczęśliwe donoszenie dziecka dla Urszuli. Dziecko przyszło na świat szczęśliwie 16 marca 2010 r. rodzice dziękowali mi za modlitwy. Dziękuję za wysłuchanie modlitwy o powrót do zdrowia syna naszej sąsiadki w grudniu 2010 r.

Z. D. z Gdańska Oliwy - 17.02.2011.

***

Podziękowanie za uproszoną jedność małżeńską Aleksandry i Dariusza.

Dziękuje Justyna z Gliwic - 11.11.2010.

***

Bardzo się cieszę, że mogę przekazać wiadomość, dać znać o cudach Bożych, jakie doznała za wstawiennictwem Naszego Ojca Założyciela moja młodsza siostra Faustyna. Moja siostra nie mogła zostać matką. Zaczęłyśmy się wspólnie modlić z siostrami za przyczyną Naszego o. Anzelma. W ciągu całego roku nie było żadnej zmiany. Nie przestawałyśmy kontynuować modlitwy. Po dwóch latach dowiedziałyśmy się, że moja siostra zaszła w ciążę. Modliłyśmy się nadal o opiekę dla niej na ten czas. Jednak przez trzema miesiącami, przed urodzeniem dziecka jej mąż zmarł i ona została sama. Urodziła dziewczynkę. Siostra nie wiedziała nic o Naszym Ojcu, ale ja opowiadałam jej, że wszystkie siostry modlą się za nią. Mamy przekonanie, że Nasz Ojciec wstawiał się za moją siostrą. Pomimo tych problemów, które obecnie się ujawniły pozostaje zrównoważona i spokojna. Można zauważyć, że pokłada ufność w Bogu. (…)

s. Sylwia od Jezusa Miłosiernego cscij (Afrykanka) - 6.05.2010.

***

(…) Parę miesięcy temu wychodząc z kościoła w Wołczkowie (k. Szczecina) dostrzegłem małe zdjęcie, dowiedziałem się z niego o Ojcu Anzelmie i procesie. To spojrzenie Ojca, łagodność, pokora pociągnęło mnie. Od tamtej pory praktycznie co wieczór modlę się o łaski. Dzięki modlitwie ze zdjęcia dużo się u mnie zmieniło, zacząłem odmawiać różaniec, pogłębiła się moja więź z Bogiem, którego przez lata nie dostrzegałem. Mój powrót do Boga przebiegał tak naturalnie dzięki Twoim łaskom.

Karol B. - Szczecin, 2008.

***

Mam na imię Olga. Piszę do was list na prośbę znajomej pielęgniarki Tani, która jest Polką ale jej trudno jest pisać. Interesuje się ona Założycielem waszego Zgromadzenia, ma obrazek o. Anzelma i często modli się za jego przyczyną. Mówiła mi, że otrzymała łaski, szczególnie gdy jej córka miała trudności w pracy, wtedy prosiła wstawiennictwa o. Anzelma i otrzymała pomoc. Bolał ją również kręgosłup tak bardzo, że nie mogła chodzić i pracować. Musiała zwolnić się z pracy, a teraz czuje się dobrze. Może chodzić do kościoła.

Opowiedziała mi o jednej staruszce, która zaczęła tracić pamięć, a za ten czas jej niedobra rodzina chciała sprzedać jej mieszkanie i byłaby trafiła na ulicę. Wtedy moja współpracownica Tania z córką, zaczęły się modlić za przyczyną o. Gądka i wszystko dobrze się skończyło. Ta starsza pani jest zdrowa, odzyskała pamięć i sama może się obsługiwać.

Ja również mam obrazek waszego Założyciela z cząstką ubrania. Dała mi go pani z lwowskiej katedry. Chcę napisać jeszcze o łasce, o którą prosiłam w modlitwie za pośrednictwem Sł. Bożego. Kiedy moje dziecko było jeszcze maleńkie, miało silne uczulenie (dermatyt). Efektów od lekarstw było mało. Modliłam się, przyłożyłam obrazek z cząstką ubrania do dziecka i szybko alergia minęła. Doktor pediatra bardzo się dziwiła, że tak szybko wszystko minęło. Mówiła, że to drugi przypadek w jej praktyce, bo to leczy się nie tak prosto i nie tak szybko. (…)

Olga F.-H. - Lwów, 1.10.2007.

***

Otrzymałam od s. Alicji tekst modlitwy o uproszenie łask za przyczyną Sł. Bożego o. Anzelma. Cztery lata temu Pawła, mojego syna zawieszono w czynnościach służbowych, zarzucając mu, że pozwala na przenoszenie papierosów za łapówkę. Kilka dni przed kontrolą ze sztabu z Przemyśla i całą dokumentację miał prowadzoną prawidłowo (…). Zaistniała jednak sytuacja była szokiem nie tylko dla samego Pawła, ale i dla nas. Oczywiście Paweł nie był winien, potrzebny był etat dla syna prokuratora z Przemyśla i padło na Pawła. Do modlitw dołączyliśmy modlitwę do o. Anzelma. Nie ustawaliśmy. Cała sprawa ciągnęła się w Sądzie ..... 4 lata, było nieraz po którejś rozprawie beznadziejnie, ale nie traciliśmy nadziei. I w tym roku w październiku został całkowicie uniewinniony – zwrócono mu wszystkie pieniądze i w tej chwili jest szczęśliwy. Uznaliśmy, że to nasza modlitwa do o. Anzelma sprawiła ten cud.

K.M. - Pakoszówka, 30.11.2006.

***

Modliłam się o szczęśliwy zakup mieszkania za przyczyną Sł. Bożego o. Anzelma Gądka OCD. Pragnę poinformować, że mieszkamy już „na swoim”. Mamy co prawda kredyt na 30 lat, co powoduje, że mieszkanie w zasadzie należy do banku. Czasem brakuje odwagi, aby mówić czy nawet myśleć, że my już u siebie. Z całego serca dziękuję.

Katarzyna z Krakowa - 22.08.2006.

***

Piotr W. z Włynia k. Sieradza ma synka Pawełka, który urodził się jako wcześniak trzy lata temu z niedotlenieniem mózgu i pękniętym płucem. Jego tato przyłożył mu relikwię do główki i modlił się do o. Anzelma. Pawełek jest zdrowy.

2005.

***

Będąc w ciąży trafiłam do szpitala, miałam zagrożoną ciążę, dostałam tę modlitwę do o. Anzelma od koleżanki. Modliłam się codziennie i prosiłam o donoszenie ciąży. (…) Prośby zostały wysłuchane, urodziłam zdrowe dziecko i w dzień wyliczenia przez lekarza terminu. Wiem, że o. Anzelm był moim opiekunem i chciałabym żeby został ogłoszony jako święty. Dziękuję Bogu za wszystkie łaski i proszę o dalszą opiekę.

Mariola S. z Andrespola