Przeskocz do treści

1 VI
Rośnij w pokorze – to droga dziecięctwa, rośnij w ufności – to postęp na drodze dziecięctwa, rośnij w ofierze i miłości – to doskonałość dziecięctwa.
2 VI
Ilekroć uczestniczycie w Ofierze Eucharystycznej, czyńcie to w duchu pokory i skruchy, byście same stały się hostią Bogu miłą i przyjemną, niosąc w ofierze swoje życie.
3 VI 
Ilekroć zbliżacie się do ołtarza, by się nakarmić Eucharystią, bierzcie z wiarą prawdę i miłość, Słowo zbawienia i Słowo życia, i godnie sprawujcie służbę Bożą czuwając na modlitwach we dnie i w nocy.
4 VI
Dziecięctwo rodzi się z łaski i modlitwy, rośnie z ofiary i objawia się radością.
5 VI ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO
Duch Chrystusa poucza nas, abyśmy to czuli w sobie, co jest w Jezusie Chrystusie - On nas nakłania do do naśladowania Jego życia. Czymże zaś było życie Chrystusa, jeśli nie miłością do Ojca, a w miłości Ojca miłością do braci?
6 VI  NMP MATKI KOŚCIOŁA
Bez wątpienia, kult Najświętszego Sakramentu i nabożeństwo do Matki Jezusowej są esencjalne dla wszystkich, którzy się chlubią imieniem chrześcijan, a tym więcej dla tych, co w stanie doskonałości się znajdują.
7 VI
Jeśli życie ludzkie nie jest ofiarą dla Boga, to nie ma ono żadnej wartości.
8 VI
Zawsze trzeba zaczynać od „nowa” – od codziennego Zmartwychwstania.
9 VI  JEZUSA WIECZNEGO I NAJWYŻSZEGO KAPŁANA
Jakikolwiek kult albo nabożeństwo, jeśli się nie kieruje do ołtarza Boga, do Najwyższego Kapłana, czyli do Eucharystii - będzie bezpłodny i skutku nie przyniesie, gdyż nie może zapalić ognia w duszy.
10 VI
Staraj się być „radosną”, bo radość zdrowie niesie.
11 VI
Gdzie miłość, tam się nie cierpi, a jeśli się cierpi, w cierpieniu rosną stopnie miłości.
12 VI  
Życzę ci wartości wewnętrznych – pokory i skromności, która Bogu się podoba i Boga zachwyca.
13 VI
Nie zrażaj się sobą ani innymi, bądź jak dziecko, które biegnie, choć się czasem przewróci.
14 VI
Wiara niech będzie ci drogą, ufność siłą i pokarmem, miłość motorem, pobudką i formą każdego aktu.
15 VI
Cnota nie lubi „cukierków”, ona z krzyża i cierpienia się rodzi, i mocą krzyża zwycięża, zamieniając się w miłość ponad wszystko.
16 VI NAJŚWIĘTSZEGO CIAŁA I KRWI CHRYSTUSA
Kult eucharystyczny ma być centrum waszego obcowania z Bogiem i celem wszystkich waszych aktów pobożności.
17 VI
Życzę ci radości w obcowaniu z Bogiem, która jest owocem Ducha Świętego – bogactwem życia wewnętrznego.
18 VI
Cierpienie zawsze ma moc uświęcającego lekarstwa, byle je przyjąć z ochotą.
19 VI
Nie zatrzymuj myśli na sobie, ale je przepełniaj myślą i dobrocią Boga, by On był siłą wykonania i radością doskonalenia.
20 VI 
Bądź wierną w małych rzeczach, a Pan Jezus ubogaci cię wielkimi cnotami.
21 VI
Staraj się myśleć o Bogu, a troskę o siebie zostaw Panu Jezusowi.
22 VI
Podtrzymuj ducha skupienia w weselu i radości dziecka.
23 VI
Poświęcaj i uświęcaj to, co ci najtrudniej przychodzi – sąd swój, rozum i wolę.
24 VI  NAJŚWIĘTSZEGO SERCA PANA JEZUSA
Oddawanie czci Boskiemu Sercu wynika z tego, że w nim uwielbiamy niewypowiedzianą miłości Chrystusa, zarówno Boską jak i ludzką, której szczytem jest ofiara krzyżowa, a ukoronowaniem Eucharystia.
25 VI  NIEPOKALANEGO SERCA NMP
Wpatrzona w Dzieciątko Jezus, przytulona do Serca Matki Najświętszej, będziesz tym, kim pragniesz: Świętą!
26 VI
Życzę ci tego duchowego piękna, które Bogu się podoba, a kryje się przed okiem ludzkim swoją prostotą i skromnością.
27 VI
Często rozumujesz kategoriami naturalnego rozumu – życzę ci więc, by te kategorie zrobiły miejsce pokornej wierze, dziecięcej ufności i ofiarnej miłości.
28 VI
Wszystko czyń w prostocie i w szczerości, pokornie i ufnie – jak dziecko.
29 VI
Nie kręć się koło siebie i nie rozdrabniaj grosza, kiedy możesz dać dukata.
30 VI
Pan Jezus chce byś była wielkoduszna, więc zobacz, że częściej ci potrzeba „wielkiej duszy” w maleńkich rzeczach niż w wielkich.

Zapraszamy na wiosenny wirtualny spacer po ogrodzie Domu Pamięci w Marszowicach w towarzystwie Sługi Bożego Ojca Anzelma Gądka OCD.


Wersja francuska

 

Błogosławioną zwać mnie będą
wszystkie narody (Łk 1, 48).
Witaj Gwiazdo Morska! Ave Maris Stella!

(...) W czasach burz tego życia Kościół kieruje do Maryi wołania i wzdychanie swych dzieci i podaje im to wezwanie potężne, pożyczone od św. Efrema: Pod Twoją obronę uciekamy się Święta Boża Rodzicielko, naszymi prośbami nie racz gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze zachować, Panno chwalebna i błogosławiona.

Najmilsi, nie przestańcie nigdy spoglądać na tę cudowną gwiazdę. Woła na was św. Bernard: Jeżeli cię miotają bałwany wśród morza tego świata, nie obracaj oczu twych od tej gwiazdy. Jeśli się podnoszą wichury pokus, jeśli cię rzucają na zagładę, rzuć okiem na gwiazdę, wołaj Maryję. W niebezpieczeństwach, w trudnym położeniu myśl o Maryi - wołaj Maryję.

Złóżmy dzisiaj, moi drodzy, wianek u stóp Maryi, z tej czci i miłości uwity, jaką Ją wszyscy otaczamy. I zobaczmy, na jakich podstawach opiera się to nabożeństwo do Maryi. Które stworzenie jest tak wysokie i godne naszych hołdów, jak Maryja? Szanujemy wielkich ludzi, czcimy świętych. Maryja wznosi się ponad nich wszystkich. Już na początku świata widzimy Ją wyobrażoną w osobie pierwszej niewiasty, nazwanej matką wszystkich żyjących, której nasienie miało zetrzeć głowę węża. Ewa porodziła sprawiedliwego Abla, którego miłe ofiary Pan przyjmował, który sam stał się ofiarą gniewu niegodziwego Kaina. Maryja dała życie prawdziwemu Ablowi, Jezusowi, który składa Bogu prawdziwemu ofiarę chwały, którego właśnie bracia wydali na śmierć okrutną, który swą własną krwią złożył cenę za życie nasze.

(...) Maryja jest wzywana i błogosławiona tytułami, którymi sama miłość Boga objawia się między nędzą ludzką. I tak wołamy do Maryi, jako do Matki dobrej rady, Wspomożycielki wiernych, Panny łaskawej, Uzdrowienia naszego, Przyczyny naszej radości, naszej nadziei, naszej miłości, naszego życia. Kto z nas wyliczy Jej tytuły? Litania Loretańska to tylko mały ich elementarz. Ze wszystkich krańców świata katolickiego wznoszą się do Dziewicy Maryi hymny, modlitwy wdzięczności. Dla Niej miłość serca wszystkich ludów, dla Niej święta najuroczystsze, dla Niej posty najostrzejsze, dla Niej pielgrzymki najdłuższe, bazyliki, ołtarze i ofiary najbogatsze. Dzisiaj, jak w dzień Zwiastowania, błogosławioną jest między wszystkimi niewiastami; i przez wszystkie wieki usta powtarzać będą te słowa niewiasty izraelskiej, pełnej uwielbienia dla mądrości Zbawiciela: Błogosławione łono, które Cię nosiło i piersi, które ssałeś (por. Łk 11, 27).

Któż z nas przedarł się tak śmiały za obłoki niebieskie, by tam widzieć chwałę Maryi? Święty Jan, Jej ukochany syn i umiłowany uczeń, widział Ją odzianą słońcem, z gwiazdami na skroni, w cieniach księżycowych (por. Ap 12, 1). Maryja w niebie jest prawdziwie Królową Aniołów, Patriarchów, Proroków, Męczenników, Wszystkich świętych, wśród których Ona jedna jest obecna z Jezusem Chrystusem, z ciałem i duszą, czyli całkowicie chwalebna. Tak to dzieło rąk Boskich, najbardziej pokorne i najbardziej ukryte na ziemi, najwyżej jest obecnie wyniesione i podczas gdy gospodarzy w niebie, na ziemi jest przedmiotem czci najwyższej, jaki świat widział.

Wzywamy Maryję nie jako źródło łaski, ale jako kanał, przez który każda łaska przepływa, wzywamy Ją, aby nas przeprowadziła do Jezusa, jedynego Pośrednika między Bogiem a ludźmi (por. 1 Tym 2, 5).

Cześć Maryi, świętej Dziewicy opiera się na nauce wiary, na stałej Tradycji Kościoła. Znajdziecie Maryję we czci już przy kolebce chrześcijaństwa, w katakumbach, w liturgiach apostolskich, w zwyczajach pierwszych chrześcijan, znajdziecie Ją w pismach i kazaniach Ojców i Doktorów Kościoła. Najpiękniejsze okresy złotomówności chrześcijańskiej, to najszczytniejsze również pochwały pokornej Dziewicy. Grzegorz z Nyssy, Atanazy „młot herezji”, Cyryl Aleksandryjski - wzbogacili skarbiec pochwał Maryi, upiększyli hymnami i porywającymi wezwaniami liturgię katolicką.

Historia czci Maryi wiąże się ściśle z historią Kościoła, że nie można jej oddzielić. Każde pokolenie chrześcijańskie zostawiło na ziemi świadectwo swego nabożeństwa do Maryi; w mowach, w poezji, w dziełach sztuki - tak dalece, że jeśli serca ludzkie kiedy zamilkłyby o Maryi, kamienie wołać będą (por. Łk 19, 40)! Liczcie, jeśli możecie, świątynie wyrosłe jakby z ziemi ku chwale tej Dziewicy od czasów Konstantyna aż do naszych, na wschodzie i na zachodzie, na południu i na północy, na najmniejszych wysepkach i najludniejszych okolicach, na górach i dolinach. One są świadkami, jak Maryja jest kochana.

Cześć Maryi opiera się na woli Boga samego. On bowiem uczynił Maryję pośredniczką między nami a Jezusem, przez Jej macierzyństwo Boskie. Macie serce? Idźcie na Kalwarię - do stóp Krzyża, tam usłyszycie, dlaczego mamy kochać Maryję. Rozkaz Boga: Oto Matka wasza- oto syn Twój (por. J 19, 26-27).

Cześć Maryi opiera się na tym, co my nazywamy czułością, sercem Matki. Matką jest, nie może nie kochać nas. Cześć Maryi opiera się na tym, co nazywamy synowską miłością - Syn Boży nie odmówi niczego Matce Boga, zwłaszcza gdy prosi dla tak biednych dzieci, jakimi jesteśmy.

Ta zaś chwała Maryi, to równocześnie chwała Jezusa. Bo gdzie Maryja czczona, tam - jak uczy doświadczenie - Jezus Chrystus króluje, wiara się zachowuje, miłość się pali, religia jest żywa, płodna.

Cześć więc do Maryi to dźwignia potężna wszelkiej cnoty, to życie życia naszego. Ona daje siłę do zwyciężania siebie, powiększa męstwo duszy, potęguje energię woli. Kochajcie Ją, a zobaczycie, że najpiękniejsze cnoty zaczną kwitnąć między wami. Pokój, wierność zapanuje w rodzinach, nie będzie uganiania się za złudnymi rozkoszami, każdy podniesie swe myśli, oczyści pragnienia, we czci Maryi odżyje, odnowi się cały człowiek.

Witaj więc, o Maryjo, wołajmy ze św. Cyrylem, witaj Matko Boga i serdeczna Matko, kosztowna perło wszechświata, pochodnio nie gasnąca, korono dziewictwa i macierzyństwa, utwierdzenie naszej wiary, świątynio nie rozpadająca się, zamykająca Tego, którego niebo i ziemia ogarnąć nie może. Przez Ciebie, dziewic Królowo, niebiosa drżą z radości, piekło ucieka, ziemia się odmładza, przez Ciebie, Matko, do nieba człowiek biedny wraca, przez Ciebie my, o życie, o życie Twoje błagamy! Broń nas, bośmy poddani. Darz nas, bo Cię kochamy, nie oddalaj się od nas, bośmy Twe dzieci, przeprowadź bez grzechu przez to życie, a przy śmierci żywot wieczny nam uproś: o Pani łaskawa, o Matko litościwa, o słodka Dziewico Maryjo. Amen.

Kazanie na zakończenie nabożeństwa majowego. Kraków, 31 V 1911 r. (fragment)

1 V
Staraj się być radosną, bo radość zdrowie niesie.
2 V
Cnoty nie wyrabia się na poduszkach, nie wystarcza jej tylko zapach „róży”, lecz do wdzięku, potrzebne są jej także ciernie „róży”.
3 V NMP Królowej Polski
Z Matką Najświętszą witaj Zmartwychwstałego, a z Aniołami śpiewaj Alleluja i Regina coeli laetare!
4 V
Cechą świętości jest Alleluja w cierpieniu.
5 V
Wczuwaj się we własne serce – co ono kocha, a poznasz, jaka jesteś.
6 V
Pielęgnuj modlitwę, bo ona daje pełność Boga w duszy i z tej pełności czerpie, by Boga dawać także drugim.
7 V
Polecam nie przejmować się sobą, ani nie głosić swojej niegodności, bo jeśli jest, pokaże się sama w popełnianych błędach.
8 V 
Niech w duszy żarzy się Miłość eucharystyczna, w której wszystkie tajemnice życia Jezusowego się ponawiają, a najwięcej – Ofiara – szczyt miłości.
9 V
Droga dziecięctwa, to nie zabawa „w chowanego”, ale to codzienne męczeństwo, nie pod ostrzem miecza, lecz na ogniu cichej i radosnej ofiary.
10 V
Najwyższa myśl, z najgłębszą pokorą i pokojem wykonania tej myśli, niech ci zawsze towarzyszy i rodzi w duszy radość, że nie żyjesz ty, ale żyje „On” w tobie a Ty „ w Nim”.
11 V
Niech życiem twoim będzie Dziecię Jezus, niech to życie będzie coraz doskonalsze, aż do zjednoczenia; ale również niech będzie pełne w duchu dziecięctwa, w pełni pokory, ufności, oddania się, w pełnej ofierze.
12 V
Wobec powszechnego dziś zakłamania, prostota waszej dziecięcej wiary i ufności wyzwoli was, a bezbronne owieczki, jak twierdzi św. Hieronim, zwyciężą żarłoczne wilki.
13 V  NMP  Fatimskiej
Życzę, byś bardzo kochała Matkę Bożą i naśladowała Jej życie – niech będzie ono jednym aktem miłości Bożej.
14 V  Macieja Apostoła
Niech duch Bożego dziecięctwa na wzór Dzieciątka Jezus, będzie ci drogowskazem, jak małymi krokami, drobnymi aktami zdobywać doskonałość i rozdzielać wszędzie ofiarną, radosną miłość.
15 V
Sursum corda – za wszystko dziękujmy Panu i umacniajmy się Duchem z wysokości.
16 V
Patrz na wszystko na wesoło, czy na wozie, czy pod wozem – zawsze jednak z myślą Bożą, bo ta nigdy się nie smuci.
17 V
Pokora jest dobra i konieczna, bo ona zawsze podnosi do Boga, a nie obniża ducha.
18 V
Bądź mężna, nie rozczulaj się nad sobą, staraj się być zawsze zajętą, a zmniejszą się myśli o twoim stanie. Niech łaska Dzieciątka Jezus cię umacnia i rozwesela.
19 V
Nigdy nie trzeba patrzeć czarno, lecz zawsze w jasność piękności Bożych.
20 V
Boże Zmartwychwstanie i Jego radość niech rozprasza chmury, które niesie cierpienie, i niech udziela tej równowagi myśli i serca, która zawsze wybierze, co Bogu sprawia radość.
21 V
Niech wewnętrzne Alleluja i łaska Boża towarzyszy twojej modlitwie i codziennym zajęciom, a owocem będzie świętość.
22 V
Radośnie spełniaj, co ci polecą – wszystko niech będzie aktem miłości Boga i bliźniego.
23 V
Alleluja niech ci towarzyszy w modlitwie, w pracy, w cierpieniu, byś więcej żyła w niebie, niż na ziemi.
24 V
Największym darem jest sam Jezus – niech On zawsze będzie twoją radością.
25 V
Nie może być smutku, kiedy się kocha Jezusa; może być cierpienie, ale ono prowadzi do radości.
26 V
Z wiosną niech będą twoje myśli radosne, wiosenne – i niech dzień za dniem rozwija się i doskonali twoje życie wewnętrzne.
27 V
Miłość nie lęka się zaślubin z Krzyżem, bo on jest również zwycięstwem miłości.
28 V
Zawsze trzeba zaczynać od „nowa”, od codziennego Zmartwychwstania.
29 V  Wniebowstąpienie Pańskie
Mieszkaj w „przybytku Pańskim”, jako w Bogu samym, i żyj tym, czym Bóg żyje – Miłością, ale tą ofiarną, która dźwiga krzyż, a Bogu daje róże.
30 V
Duch Święty niech będzie zawsze waszym miłym gościem i domownikiem, darząc wszystkie swą łaską, świętością i weselem, byście wszystkie mówiły nie językami, ale cnotami.
31 V
Łaska Ducha Świętego niech jednoczy was w dziecięctwie Bożym, a Duch Święty niech oświeca umysł i zapala serce, by zawsze było pełne ognisko miłości w gotowości na wszystkie ofiary dla Boga.