Przeskocz do treści

1 II
Językiem ludzkim Bóg jest nazywany, by sercem ludzkim mógł być kochany.
2 II
Chciał Bóg wykazać w życiu Bogarodzicy, że istota świętości nie leży w czynach nadzwyczajnych, zewnętrznych, lecz zasadza się na wewnętrznym usposobieniu duszy.
3 II
Gdy się zaś ma lat 60 i więcej, czuje się, że się nic nie ma, w duszy i sercu pustka, pociechy prawie żadnej, natomiast jest poznanie nieudolności swojej i konieczności Miłosierdzia Bożego. I w takim stanie nie trzeba się silić na uczucie; byłoby to bezcelowe i byłby zawód; natomiast należy żyć wiarą, ufnością i miłością.
4 II
Bez modlitwy nie ma Boga w duszy, nie ma Boga w Zgromadzeniu.
5 II
Powołanie podobne jest do skarbu ukrytego w roli, który, gdy znalazł człowiek, skrył, a przejęty radością, poszedł i sprzedał wszystko, co miał. Pełne powołanie to niebo w duszy.
6 II
Zawsze, ale dziś więcej niż kiedykolwiek należy przypominać sobie i drugim, że mamy Ojca w niebie i że w obrazie Dzieciątka cała miłość Ojca się mieści.
7 II
Chrystus poznany jest w poznającym, i Chrystus miłowany jest w miłującym.
8 II
Karmel wybrał to, co go czyni najbliżej Boga. Bowiem prawdą jest, że najbliżej Boga jesteśmy w modlitwie: czy ona będzie ciągłym ćwiczeniem obecności Boga, czy będzie kontemplacją, czy jednoczeniem się w Eucharystii.
9 II
Dziecięctwo to dojrzałość wiary, to utwierdzenie się w prawdzie i w ufności w łaskę, to pomoc Boga i branie z niej w pełności, to miłość, która nie pyta, tylko czyni prawdę w prostocie wykonania.
10 II
Pana Jezusa miej zawsze u siebie w myśli, w pamięci, we woli i kochaj Go tym więcej, im mniej czujesz, że Go kochasz. Bo miłość nie jest tylko uczuciem, miłość jest aktem woli i okazaniem uczynku.
11 II
Pomnij, o, chrześcijaninie, że Imię Matki Dziewicy jest pierwszym imieniem, które pozdrawiaj przestępując próg domu, idąc w drogę, imając się pracy i krzyża. Ono jest nadzieją duszy, pociechą w pracy i cierpieniu, zdrowiem w chorobie.
12 II
Kiedy się modlisz, to kochaj; kiedy pracujesz, kochaj; kiedy cierpisz, kochaj, kiedyś zniechęcona, czy smutna, kiedy ci się zdaje, że nie kochasz Boga, kochaj, i chodź w tej miłości, choćby bez uczucia miłości.
13 II
Wykonanie uczynku jest miłością; z latami uczucie znika, a zostaje ćwiczenie cnoty na sucho. Jednak nie jest sucho, bo łaska, która jest w duszy, zrasza, daje wzrost i dojrzałość z plonem.
14 II
Królestwo Boże w was jest, i gdy braknie formy zewnętrznej, uzupełnia ją pełność wewnętrzna. Wszak Pan Jezus błogosławi, nawet bez monstrancji, bo monstrancją Jego, to serce w Nim rozmiłowane.
15 II
W stosunku do drugich szukać zawsze dobra, bo w każdej duszy, choćby najwięcej przyduszonej, jest coś dobrego. To dobro wydobyć, pomnożyć, z niego wyprowadzić inne, to umiejętność dzisiejszego apostolstwa.
16 II
Więcej czyni miłość niż słowa, więcej modlitwa niż kazanie, najwięcej ofiara z siebie całkowita w duchu miłości Dzieciątka, bo dzieci wszędzie mają przystęp, a swoją prostotą więcej apostołują niż dorośli pokutą i dziełami.
17 II
Życzę wesela, zawsze w górę, zawsze ku słońcu. Smutki są zabójcze i dla duszy, i dla ciała, uśmiechaj się wesoło, a smutki za siódmą górę wysyłaj. Nie wolno się zatruwać, lecz życie zawsze odnawiać.
18 II
Tak będzie najlepiej, jak wola Boża pokieruje. Wszak Bóg nas kocha nieskończenie i cokolwiek nas spotyka, to dla naszego dobra - stąd miłującym wszystko obraca się ku dobremu.
19 II
Zostaw wolną rękę Panu Jezusowi, bo On jednym spojrzeniem łaski mocen jest uczynić cię świętą.
20 II
Zdaje mi się, że radości najwięcej potrzebujemy. Jest ona objawem tej miłości, którą kochamy Boga.
21 II
Sobą się nie przejmuj ale Bogiem w sobie. Kochaj Go spojrzeniem miłosnym.
22 II
Dziś więcej niż kiedykolwiek potrzebujemy tego wzajemnego umacniania w tym, co nam jest najdroższe: w wierności dla Boga, w posłuszeństwie dla Kościoła.
23 II
Nie sil się na wysokie drogi, chodząc w prostocie wiary – sam Jezus cię podniesie i nauczy czego nie umiesz.
24 II
Tak dużo się za Was modlę, że jeśli świętymi nie będziecie, to albo ja nic nie wart, albo Wy do niczego.
25 II
W twoich trudnościach, czy co możesz lub nie możesz, zawsze się módl, bo modlitwa to wszechmoc prosząca.
26 II
Przeszkody i lęki nie są murem ani przedmurzem, są tylko płotkiem. Wystarczy przeskoczyć.
27 II
Trudności przychodzą i przechodzą. Bóg zawsze ten sam i bardzo blisko. Trzeba, byśmy i my byli blisko Niego.
28 II
Gdy źle się dzieje – konkluzja bardzo prosta, bądźmy dobrymi – kochajmy Boga, Kościół, uczmy przykładem najpierw, potem słowem, wreszcie umacniajmy Królestwo Boże w nas i w drugich modlitwą.

1 I
Żadne stworzenie nie było tak blisko spokrewnione z Bogiem jak Maryja. Wszak Ona przede wszystkim jest tym przybytkiem, w którym podobało się Bogu mieszkać nie tylko przez łaskę i jej pełność, ale osobiście z ciałem i duszą przez dziewięć miesięcy.
2 I
Maryja jest nauczycielką, jak mamy czcić siebie samych dla godności dzieła Bożego w nas, dla obrazu, który Bóg raczył umieścić w świątyni naszej duszy, i raczył w niej przez łaskę zamieszkać.
3 I
Jeżeli przez cześć i szacunek dla siebie uznajemy w nas dzieło Boga, jakże daleko więcej winniśmy siebie szanować, gdy Jego samego mamy u siebie, jako przedmiot naszej wiary i miłości.
4 I
Niech bogaci cię łaska, a w zamian bogać ubogie Dzieciątko Jezus choćby nawet drobiazgami.
5 I
Maryja była pierwszym tabernakulum, w którym Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek z Bóstwem, z ciałem i duszą zamieszkał.
6 I
By przyjąć wolę Bożą, objawienie Boże, potrzeba światła. Bez tego światła, którym jest łaska, bez oświecenia rozumu i poruszenia woli człowiek nie przyjmie Objawiania, nie uwierzy. Potrzeba łaski, by być przygotowanym na przyjęcie tajemnicy.
7 I
Pracuj nad pokorą swej myśli, swego sądu, nad pokorą woli; miej tę pojętność pokorną, która działa pod miarą roztropności, pod wagą ważności, pod liczbą, która oblicza i usuwa racje swoje, a uznaje bez sprzeciwu, że drudzy też mają rację. Jednym słowem, przemieniaj swoją osobowość w osobowość Pana Jezusa, a swoją odziewaj pokorą. Niech Boże Dzieciątko uczy cię tej miary.
8 I
Łaska jest matką dziecięctwa, a dziecięctwo owocem łaski i współpracy z łaską. Mistrzem i kierownikiem i wzorem tej współpracy i dziecięctwa jest Jezus – Syn Boży, Syn Dziecię, od żłóbka aż do krzyża, a tabernakulum jest streszczeniem tego dziecięctwa i ofiary.
9 I
Niech Boże Dzieciątko będzie ci radością, w Jego rękach losy twoje.
10 I
Bóg sam jest ponad wszystkie miłości, sam Miłością i samą Miłością. Że zaś ta Miłość przetłumaczyła się w Dzieciątku Jezus w pełną i prostą radość kochania, życzę ci radości kochania, bo to jest, co uszczęśliwia, co niebem jest duszy, choćby nieba nie było.
11 I
Kto pozna Dziecię Jezus okiem wiary, kto zbliży się do Niego krokiem ufności i kto Je obejmie ramionami miłości, temu odkrywają się tajemnice Boże, które Ojciec tego Dziecięcia razem z Nim objawia maluczkim.
12 I
Ściany serca rozszerzają się od miłości, a ściany domu nie mogą pomieścić radości, jakie daje obcowanie z Dzieciątkiem Jezus i Jego Królewskie Dziecięctwo.
13 I
Pisząc lub mówiąc o Dziecięctwie Bożym, trzeba być dzieckiem nie siłą wymowy ale siłą prostoty i miłości.
14 I
Doskonałość chrześcijańska gruntuje się na uczestnictwie w naturze Bożej przez łaskę uświęcającą, cnoty wlane i dary Ducha Świętego i jest również pod wpływem łaski uczynkowej pełnym rozwinięciem sił ludzkich i boskich; rozwija się bez przymusu, oparta na dobrej woli.
15 I
Wzorem doskonałości chrześcijańskiej jest Jezus Chrystus, Mistrzynią duchowną i Matką wychowania na dzieci Boże jest Matka Jezusowa.
16 I
Cnota jest to kwiat Boży; kwiat nie głosi swej piękności, on nie potrzebuje jej głosić, on się tylko przedstawia i bytem swoim piękność roztacza i woń roznosi. Tak samo jest z cnotą: ona się nie ogłasza, ale ma w sobie coś tak pięknego i wartościowego, że zachwyca oczy Boże i ludzkie.
17 I
Jezus — nas ukochał do końca (por. J 13, 1) i Jego miłość idzie poza granice wszelkiej znanej miłości; w Nim odbija się nieskończona dobroć Jego serca.
18 I
Gdy otworzysz księgę Ewangelii i wczytasz się w dzieje Boga-Człowieka, zobaczysz i odczujesz wszędzie tchnienie Boskiego imienia.
19 I
Mianując się i będąc Synem Człowieczym, Jezus uczy nas, byśmy pamiętali, że jesteśmy sługami i wyżsi byli pokorą aniżeli godnością.
20 I
Długa zazwyczaj bywa nauka, którą się głosi słowami, czasem się jej nawet nie pojmie, krótka zaś i pojętna staje się nauka przez przykłady.
21 I
Jeśli nasze życie ma przedstawiać jakąś wartość, to musi być ono wewnętrzne, musi być oparte na czystej intencji, przez którą każdy nasz uczynek stawałby się najdoskonalszym aktem cnót wiary, ufności i miłości.
22 I
Wola Boża ma poruszać wszystkimi naszymi czynnościami, a chwała Jego ma być celem.
23 I
Im bliżej ktoś jest Boga, tym bardziej uczestniczy w bogactwach Bożych.
24 I
Co w sercu, to i na ustach, to i w uczynkach.
25 I
Tajemnica Wcielenia, tajemnica Odkupienia, tajemnica łaski i uświęcenia — to cud cudów.
26 I
Wielka chwała naśladować Pana. (...) Staraj się naśladować Jezusa, bo czym więcej życiem odzwierciedlisz Jego obraz w sobie, tym doskonalej będziesz kochał Boga.
27 I
Miłość niebo na ziemi otwiera.
28 I
O tyle człowiek jest wielki, o ile dobrze czyni.
29 I
Wiele czyni, kto to, co czyni, czyni dobrze.
30 I
Słowa przebrzmiewają, przykłady pozostają.
31 I
Wartość nasza nie zależy od naszego urodzenia, majątku, stanowiska, zależy od łaski i uczynków z nią w parze idących.

1 XII
Czas Adwentu to ciągłe i wielkie zwiastowanie. Jak niegdyś Anioł Pański zwiastował Maryi i poczęła z Ducha Świętego, tak my z łaski tegoż Ducha mamy począć w naszej duszy nowe, Boże życie, stać się uczestnikami życia tego Słowa, które między nami stało się Ciałem.
2 XII
W milczącym oczekiwaniu łaski i pomocy Bożej przygotowują się plany i siły do wykonania woli Bożej.
3 XII
Adwent to droga ludzkości przez Maryję do Jezusa, stąd Adwent to czas naszego zbliżenia się i zapoznania z Matką Boga.
4 XII
Bóg kocha... Kochać, to przemawiać do tych, których się kocha. Przemówił więc Bóg do nas wspaniałością dzieł swoich, przemawiał przez Proroków, lecz i to nie wystarczało. Przemówił do nas swoim Słowem, przez Syna swego, i ta mowa Jego przedziwna, pełna prawdy i mocy, i łaski, nazywa się objawieniem, Ewangelią.
5 XII
Idąc za Maryją nie zbłądzisz, do Niej się modląc, nie upadniesz na duchu, Jej się trzymając, nie zginiesz, pod Jej opieką niczego się nie zlękniesz, pod Jej kierunkiem prosta do celu droga, pod Jej płaszczem nic ci nie grozi.
6 XII
Wierność łasce zawsze prowadzi do Jezusa.
7 XII
Wszystko jest miłosierdziem. Gdy więc przychodzi poznanie nieudolności swojej, nie trzeba się silić na uczucie; byłoby to bezcelowe i byłby zawód; natomiast należy żyć wiarą, ufnością i miłością.
8 XII
W Maryi znajdziesz, duszo, Jezusa, bo nierozłączny jest Syn od Matki.
9 XII
Jak bez wiary nie można podobać się Bogu, tak bez nadziei nie podobna Boga osiągnąć.
10 XII
Całe dzieło naszego zbawienia i uświęcenia opiera się na fundamencie nadziei w Miłosierdzie Boże.
11 XII
W twoich trudnościach, czy co możesz lub nie możesz, zawsze się módl, bo modlitwa to wszechmoc prosząca.
12 XII
Milczenie jest mową, w której Bóg mówi do duszy a dusza do Boga — mowa i rozmowa duchowa, w której obowiązuje nie poprawność słowa czy prawidła składni, ale w której obowiązuje gramatyka miłości.
13 XII
Wiara wymaga posłuszeństwa, oddania rozumu i woli, nadzieja opiera się na ubóstwie, które nic nie mając czeka na dar Boga, miłość stroi się w czystość duszy i ciała, by dusza była jako oblubienica odziana w barwy i kolory cnót wszystkich.
14 XII
Jezus przez Maryję przyszedł do nas, my przez Maryję idziemy do Jezusa, ale droga jest jedna: Miłość.
15 XII
Słusznie mówi Prorok (por. Iz 32, 15), że w milczeniu i nadziei jest potęga, twórczość myśli i poczynań, utwierdzenie pokoju, w którym dzieła kwitną.
16 XII
Wszyscy mamy radosną ufność i nadzieję, że nawet kiedy w niegodności naszej nic godnego Bogu ofiarować nie możemy, przez ręce tej Matki, Maryi, ofiary nasze Bóg przyjmie łaskawie.
17 XII
Tajemnice Boga i Jego dzieła twórcze i zbawcze osłonięte są ciszą, milczeniem, bo dla swej wielkości wypowiedzieć się nie dają. «Ciemna noc», to nic innego, tylko światło wielkiej wiary, światło dla rozumu, dla woli, dla pamięci, światło, które przychodzi zawsze z góry.
18 XII
Módlmy się spojrzeniem wiary, widzeniem Boga przez wiarę. Spojrzenie to sprawi, że zapomnimy o sobie, a pamiętać będziemy o Bogu.
19 XII
Największym przywilejem jakie daje dziecięctwo jest łaska. Gdy dziecko i Ojciec patrzą sobie w oczy, to widzą w nich swoje własne odbicie. Tak Bóg odbija się w duszy a my      w Nim. To podobieństwo trzeba odnawiać przez modlitwę.
20 XII
Bóg odbijając się w Maryi swymi doskonałościami, podzielił się także z nią swoimi prawami i doskonałościami. Dał Jej co sam miał najpiękniejszego dla stworzenia: pełność łaski.
21 XII
Obecnie oczy nie oglądają w widzialny sposób wcielonego Boga; w zamian znajduje go wiara, pewniejsza niż oczy, ufna nadzieja opierając się na wierze spodziewa się dalszych łask i bogaci się nimi! Miłość wreszcie całą wolą przytula się do Boga, obejmuje i przytula Boga do siebie.
22 XII
U Boga na początku było Miłosierdzie, a Miłosierdzie było u Boga, a Bogiem było Miłosierdzie, bo w rzeczywistości ten cud nad cudy, to Wcielenie Syna Bożego, to cóż jest innego, jak nie ta miłość Boża, która zstępuje, to miłosierdzie, które się zlewa na ludzką nędzę, litując się nad nią; otwiera się Boże Serce, a przez to podnosi się ten biedny człowiek ze swojej nędzy do niepojętej godności dziecka Bożego. I tak to opisuje św. Jan, że przez to Słowo wszystko się stało, co się stało, a bez Niego nic się nie stało, że Ono było Życiem, i życie dało wszystkiemu, co żyje.
23 XII
Przez to, że Bóg stał się Synem człowieczym zyskuje wiara, bo człowiek wierzy Bogu osobiście mówiącemu. Również nic nie podnosi tak naszej nadziei, jak przeświadczenie że wszystko nam da, kiedy dał siebie. Miłość wreszcie budzi się przez Wcielenie. Jakaż bowiem może być większa przyczyna przyjścia Pana jak miłość?
24 XII
Jezus przyszedł do nas przez Maryję, Ona jest Matką Jego, a równocześnie Matką i drogą nasza do Jezusa.
25 XII
Gdy przyszło wypełnienie czasów, objawił się nam Bóg nie w majestacie mocy i potęgi, lecz w pełności miłosierdzia i łaski.
26 XII
Bądź pierwej służącą przy żłóbku, nim będziesz królewną w niebie.
27 XII
Bogu bowiem narodzonym i Zbawicielu świata miały świadczyć Jego dzieła miłości
i ofiary, i na nie Zbawiciel się powoływał (por. J 18, 37; 10, 25). Przyszedł, aby dać świadectwo prawdzie (por. J 18, 37). Ta prawda nam przyszła przez Ewangelię
i znaleźliśmy „łaskę po łasce” (J 1, 16).
28 XII
„A to będzie znakiem dla was: Znajdziecie Niemowlę owinięte w pieluszki i leżące
w żłobie”(Łk 2, 2). Taki jest znak Nowo Narodzonego Króla, taki znak Jego Boskiej maleńkości i wyniszczenia. Po tym znaku Go poznamy, w tym znaku rokrocznie będzie się nam przypominał. W tym znaku dał się nam poznać jako Zbawiciel, bo zstąpił tak nisko, jak nisko upadliśmy.
29 XII
W Bogu-Dzieciątku znajdziesz wszystko. Chcesz wiedzy – wiara uczy, że On jest światłem; chcesz mocy – jedno Jego słowo jest czynem, chcesz miłości – Bóg jest miłością.
30 XII
Jezus jako Słowo Wcielone największy cud uczynił, że Bóg stał się człowiekiem, a człowiek Bogiem, by jako Bóg-Człowiek, Boskim sercem i ludzkim, kochać człowieka — grzesznika.
31 XII
Nigdy nie będziesz bogatą, jeśli się nie wzbogacisz ubóstwem Jezusa.

 

 

 

1 XI
Wszyscy powołani są do świętości.

2 XI
W głębi duszy czujemy głos Boży, przynaglający nas, byśmy szukali prawdy i według prawdy postępowali, byśmy szukali szczęścia, które nie przemija, pełniąc wolę Boga  i stając się coraz lepszymi według wskazówek tejże najświętszej woli. Jest to najwyższe powołanie, jakie każdy wypełnić musi pod utratą wiecznego zbawienia, nakaz wyraźny Jezusa Chrystusa.
3 XI
Cała Ewangelia Jezusa Chrystusa nie jest niczym innym, jak jednym wielkim przykazaniem świętości i wszystkie Jego słowa i czyny do tego celu zmierzają: «Bądźcie doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski» (Mt 5, 48).
4 XI
Pytanie codzienne, pytanie rozumu i wołanie serca, jak zostać świętym? Odpowiedź dosyć łatwa, wykonanie trudne, ostateczne rozwiązanie i wypełnienie całością życia. Bo nie dzień jeden ma być święty, lecz całe życie, a zwłaszcza ostatni jego termin ma przedstawić Bogu owoc świętości.
5 XI
Jezus jest Drogą, Prawą i Życiem, bez Niego i bez naśladowania Go nie ma świętości.
6 XI
Świętość jest niczym innym, jak owocem miłości.
7 XI
Czyń, kochaj, ucz kochać!
8 XI
Ewangelia przypomina ciągle o wieczności.
9 XI
Ramiona Jezusa są dźwignią do nieba i świętości.
10 XI
Nie dojdzie do królestwa [niebieskiego], kto chce je zdobyć, jak się zdobywa królestwo ziemskie.
11 XI
W Kościele świętym, w zakonach, różne są formy świętości, działają i rozwijają się pod wpływem Ducha Świętego, który tchnie, kędy chce.
12 XI
Promień światła rzucony w ciemności daje poznać istotę i piękność światła.
13 XI
Czy jest radość, która nie przemija? Byłby wielki zawód, gdyby jej nie było. Ona rodzi się z ofiary, bo choć ofiara też się kończy śmiercią ofiarnika, przecież ona ma swoje zmartwychwstanie; ona łączy się z ofiarą Chrystusa, z Jego życiem i z Jego śmiercią, ale zmartwychwstaje z Nim razem i wstępuje z triumfem wiecznej radości, która się zaczęła, ale się uwiecznia w Bogu.
14 XI
Im bliżej ktoś jest Boga, tym bardziej uczestniczy w bogactwach Bożych (Jezus przez Maryję przyszedł do nas, my przez Maryję idziemy do Jezusa, ale droga jest jedna: Miłość.
15 XI
Zbawienie wielu dusz zależy od modlitwy, od dobrowolnych umartwień.
16 XI
Całe dzieło naszego zbawienia i uświęcenia opiera się na fundamencie nadziei
w Miłosierdzie Boże.
17 XI
Świętość polega nie na wielkości uczynków, lecz na wielkości miłości w najdrobniejszych rzeczach.
18 XI
Wszystko przemija - i na niczym oprzeć się nie można, jak tylko na tym, co wiecznie prawdziwe, wiecznie stałe i wiecznie uszczęśliwiające. Bóg sam się nie zmienia
i z Nim złączeni zawsze są pewni.
19 XI
Królestwo Boże w was jest, i gdy braknie formy zewnętrznej, uzupełnia ją pełność wewnętrzna. Wszak Pan Jezus błogosławi, nawet bez monstrancji, bo Monstrancją Jego, to serce w Nim rozmiłowane.
20 XI
Bez krzyża do nieba nie ma drogi. Cierpienia bowiem są dowodem Bożego zaufania i znakiem, że jesteśmy dojrzali uczynić coś dobrze.
21 XI
Życzę tego, co najpotrzebniejsze: łaski, bo bez niej bylibyśmy biedakami, a z nią jesteśmy bogaci Bogiem – życzę, tego co najmilsze: miłości, bo ona wiąże wszystkie bogactwa łaski i wszystko niesie w ofierze; życzę radości, bo ona dziecięctwem ozdabia uczynki łaski i miłości.
22 XI
Bo tylko prawdziwie mały może posunąć swoje pragnienia i swoją ufność do nieskończonych granic. Tylko mały jest tak mocny całą potęgą miłości Bożej.
23 XI
Nie ulega wątpliwości, że po powołaniu do wiary, po wcieleniu nas w Jezusa Chrystusa i Jego Kościół nie masz dla nas większej łaski nad łaskę powołania do życia zakonnego.
24 XI
Człowiek prawdziwie cnotliwy zawsze jest „słoneczny”, a nie „księżycowy”.
25 XI
By usłyszeć słodki głos Boga trzeba nam uciszyć gwar zmysłów przez całkowite milczenie. Wprowadzić do duszy światło łaski i pod jego wpływem puścić w ruch rozum i wolę przez pokorne ćwiczenie wiary, nadziei i miłości.
26 XI
Jedno tylko macie pamiętać, czy wśród łez, czy blasku słońca macie zawsze szukać Jezusa.
27 XI
Sama wiedza, bez modlitwy - sama praca- nie da łaski, ani światła, nie stworzy ogniska, które ma rozżarzać ogień miłości.
28 XI
Straty doczesności są zyskiem wieczności.
29 XI
Jeśli chcesz mieć niebo i w tym niebie Jezusa, umiej kochać i cierpieć.
30 XI
Tam zaczyna się świętość, gdzie się zaczyna zapomnienie o sobie, czyli duch pokory.