Przeskocz do treści

16 czerwca 2026 r. odbyło się kolejne spotkanie formacyjne dla czwartej już grupy sióstr karmelitanek Dzieciątka Jezus z trzech polskich prowincji Zgromadzenia w Domu Pamięci Sługi Bożego o. Anzelma w Marszowicach. Spotkanie rozpoczęło się Mszą św. w kościele parafialnym w Niegowici, sprawowaną przez ks. Proboszcza Janusza Łomzika – o łaski potrzebne siostrom pielgrzymujących do miejsca urodzin Ojca Założyciela oraz o dar nowych powołań do Zgromadzenia.

Siostry, w liczbie 35 uczestniczek, kontynuowały temat podejmowany już przez poprzednie grupy. Cieszyłyśmy się także obecnością świadków życia Sługi Bożego, tj. trzech sióstr: s. Sylwii Tymińskiej, s. Teresy Turlej i s. Noemi Tomczyk, które podzieliły się swoimi wspomnieniami z osobistych spotkań z Ojcem Założycielem.

Po zakończeniu wspólnej pracy w grupach i podsumowaniu jej, obejrzałyśmy dokumentalne nagranie audiowizualne – „Wspomnienia Ojca Założyciela”, który z okazji obchodów w Sosnowcu 65. rocznicy jego profesji zakonnej, 17 sierpnia 1967 r., mówił o swoim powołaniu do Karmelu. Nasze spotkanie przebiegało w radosnej, siostrzanej atmosferze, której towarzyszyła piękna, słoneczna pogoda, umożliwiając nam rozmowy i rekreację w ogródku kwiatowym przy Domu Pamięci.

Niech będzie chwała Dzieciątku Jezus – za obfitość Jego łask i dar siostrzanej komunii, której mogłyśmy znów doświadczyć.

 

relacja: s. Imelda Kwiatkowska CSCIJ

1 VII
Chwałą Karmelu jest Maryja, a znakiem, przez który ta chwała się rozszerza i w sercach znaczy – jest szkaplerz.
2 VII
Charakterystyczną cechą Karmelu jest miłość ku Maryi, wiara w Jej opiekę oraz dziecięca ufność w macierzyńskie obietnice Królowej szkaplerza świętego.
3 VII
O Maryjo, jak niegdyś na Górze Karmel spuściłaś deszcz obfity na wyschłą ziemię, tak i nam „wyschłym duchowo” - uproś deszcz łaski i wodę Ducha Świętego.
4 VII
Największym cudem, jaki sprawia szkaplerz jest to, że łącząc nas miłością z Matką Najświętszą i przez Nią zabezpiecza nam zbawienie.
5 VII
W Sercu Niepokalanej Matki Boga zrodził się Karmel, z mocy modlitwy i gorzkiego umartwienia i przez Jej przyczynę, wyprasza u Chrystusa zmiłowanie nad światem w postaci łask, które jak deszcz życiodajny przywołują do życia wyschłe od grzechów dusze.
6 VII
Maryja odziewa swe dzieci suknią zbawienia – szkaplerzem. Odziewając się szkaplerzem wyznajemy, że chcemy naśladować życie Dziewicy.
7 VII   Początek nowenny ku czci NMP z Góry Karmel
Zapewnieniem zbawienia jest miłość do Matki Boga i naśladowanie Jej cnót, a znakiem tejże miłości i z nią złączonych dobrodziejstw matczynych jest szkaplerz.
8 VII
Szkaplerz jest znakiem synostwa, znakiem, że jesteśmy dziećmi Bożymi i uczestniczymy w życiu Bożym, i że możemy wołać do Boga – «Abba, Ojcze», a do Maryi – «Matko».
9 VII
Karmel żyje życiem swej Matki, Maryi – modlitwą, ofiarą, miłością bliźniego, a gdzie jest cała miłość tam jest całkowite oddanie Bogu.
10 VII
Matka nasza daje nam swego Syna - Boga, i to jest największy skarb. A jako znak tej Boskości, znak przemiany natury ludzkiej w Bożą, daje nie tylko nam szkaplerz, ale też uprasza nam szatę łaski.
11 VII
Dajemy Maryi tytuł: Decor Carmeli, Ozdoba Karmelu nie z tej przyczyny, że cokolwiek w Karmelu znajduje się pięknego i ozdobnego, przypisujemy Dziewicy, lecz przede wszystkim dlatego, że w Karmelu zakorzeniło się życie Eliasza i proroków, i tych wszystkich, którzy podziwiając i rozmyślając życie Niepokalanej Dziewicy, całkowicie poświęcili się Jej czci w modlitwie, umartwieniu i w czystości życia.
12 VII
Karmel żyje Matką Najświętszą, Totus Marianus est Carmelus, Karmel cały jest Maryjny.
13 VII
Szkaplerzem Matka Najświętsza odziała swoich braci, aby w tej szacie mieli znak miłości Matki, a przez Nią znak miłości Jezusa.
14 VII
Niechże szkaplerz, znak zbawienia wszystkim będzie drogi, niech będzie znakiem, że w miłości Maryi jest najpewniejsza droga do wiecznej prawdy i wiecznego życia!
15 VII
Niepokalana Matka Karmelu, to jakby obłok z gorzkich wód morza wznoszący się nad grzeszną ziemią, niebieską rosą i deszczem zwilżający całą ziemię i dający nam Zbawiciela świata, który wyschłą i bez życia ziemię znowu do życia powołał.
16 VII     Matki Bożej z Góry Karmel
FLOS CARMELI… Hymny wdzięczności śpiewa Karmel swej Matce za dar szkaplerza, bo naprawdę nie ma drugiego ludu takiego, który by miał Matkę Boga tak bliską i sam był Jej tak bliski, jak Zakon Karmelu odziany Jej suknią.
17 VII
Składaj dzięki Najśw. Dziewicy za miłość, jaką cię otacza. Umiłuj tak dobrą Matkę, która rozumie dziecko i dzieli z nim wszystkie radości i cierpienia.

18 VII
Potrzebujemy serca, które by nas strzegło, rozumiało i oświecało. Któż nas lepiej zrozumie, lepiej pocieszy niż Matka pięknej miłości? Ona prowadzić nas będzie, jak Jezusa i do Jezusa.
19 VII
Poświęcenie życia naszego Maryi polega na tym, by tak złączyć się z Jezusem w miłości, tak Go naśladować w czystości, tak się z Nim zjednoczyć w ofierze, by stać się z Nim jednym duchem, prowadzić jedno życie w miłości Boga.
20 VII
Cóż może brakować człowiekowi, gdy posiada Boga, przez którego wszystko jest, co jest? Przed wami skarby… Wszystko nam Pan daje!
21 VII
Karmel wpatrzony jest w ten Eliaszowy obłok, figurę Maryi i w adoracji prosi, aby spuściła na ziemię deszcz łask, aby okazała ludziom zmiłowanie swego Boskiego Syna.
22 VII
W trudnościach najlepiej iść jak dziecko - do tabernakulum - nie do ludzi, bo tylko Pan zna tajniki serca.
23 VII
Najczystsze Serce Maryi, naucz mnie miłować Jezusa miłością Twego Serca.
24 VII
W darze całkowitym - wzorem Maryi - leży wartość, która w nas jest…
25 VII
Drogą do Boga jest miłość.
26 VII
Jakże Bóg może zapomnieć o nas, jeśli obraz Jego w sobie nosimy.27 VII
Odwagi, ufności – miłość prędzej, czy później zwycięży!
28 VII
Cóż bowiem bardziej nawraca, jak pozorna niemoc dziecięctwa? Mądrość tego świata staje się głupstwem, wymowa nie przekona, lecz małość jest mocą.
29 VII
Jakże wymowna jest modlitwa w milczeniu.
30 VII
Pustki duszy nie zastąpi się słowami… Tę pustkę może jedynie wypełnić miłość Boga i Jego Najświętszej Matki.
31 VII
Trudności przychodzą i przechodzą. Bóg zawsze ten sam i bardzo blisko. Trzeba, byśmy i my byli blisko Niego.

 

W sobotę 30 maja 2026 r. w naszym domu zakonnym w Łodzi przy ul. Złocieniowej, gościłyśmy 55- osobową grupę pielgrzymów z Bochni i okolic, którzy na swojej dłuższej trasie pragnęli lepiej poznać także Sługę Bożego o. Anzelma, o którym słyszeli, że pochodzi z terenu archidiecezji krakowskiej, z pobliskiej parafii Niegowić. Pielgrzymkę tę zorganizował p. Janusz Rząca, nauczyciel geografii i matematyki, członek grupy Domowego Kościoła.

Pielgrzymi przybyli do nas autokarem ok. godz. 9, a przywitały ich siostry z Postulacji Sługi Bożego, s. Imelda, s. Koleta i s. Alberta, mistrzyni nowicjatu. Najpierw odbyło się spotkanie w sali gościnnej, gdzie s. Imelda przedstawiła gościom biografię Ojca Założyciela i udostępniła projekcję dokumentalnego filmu biograficznego o Słudze Bożym. Następnie, kolejno w dwóch grupach, oprowadziła pielgrzymów po Muzeum Założyciela, a s. Koleta z s. Albertą ugościły pielgrzymów drożdżówkami, kawą i herbatą.

Nasi goście byli bardzo zadowoleni ze spotkania z siostrami oraz możliwości poznania życia i duchowości o. Anzelma Gądka, można powiedzieć, ich rodaka. W Księdze Pamiątkowej Muzeum napisali m. in.: „dziękujemy za możliwość zwiedzenia tego wyjątkowego miejsca… spotkanie pozostawiło w nas wiele ciepła, pokoju i wdzięczności. Niech Dzieciątko Jezus obdarza siostry swoimi łaskami, a codzienna posługa przynosi radość i błogosławione owoce.”

Na zakończenie spotkania wszyscy zgromadzili się w zakonnej kaplicy na krótką modlitwę przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Po modlitwie zrobiliśmy pamiątkową fotografię przed domem na tarasie. Po serdecznym pożegnaniu z siostrami pielgrzymi wyrazili pragnienie ponownego spotkania, w miejscu urodzenia o. Anzelma, w Domu Pamięci w Marszowicach i wyruszyli zwiedzać miasto Łódź, m.in. katedrę i muzeum włókiennictwa.

Niech Dzieciątko Jezus błogosławi wszystkim uczestnikom pielgrzymki i ich rodzinom, a za wstawiennictwem Sługi Bożego o. Anzelma wyjedna im wszelkie potrzebne łaski.

 

Relacja: s. Imelda Kwiatkowska

 

Łódź, 30 maja 2026.

1 VI
Dziecięctwo rodzi się z łaski i modlitwy, rośnie z ofiary i objawia się radością.
2 VI
Jeśli życie ludzkie nie jest ofiarą dla Boga, to nie ma ono żadnej wartości.
3 VI 
Staraj się być „radosną”, bo radość zdrowie niesie.
4 VI   NAJŚWIĘTSZEGO CIAŁA I KRWI CHRYSTUSA
Rzucaj pod stopy Boga kwiaty pokory i ofiary, i odświeżaj je świeżością łaski codziennej. Życie karmelitanki to procesja eucharystyczna na ciasnej drodze do Królestwa.
5 VI
Jakikolwiek kult albo nabożeństwo, jeśli nie kieruje się do ołtarza Boga, czyli do Eucharystii – będzie bezpłodny i skutku nie przyniesie, gdyż nie może zapalić ognia w duszy.
6 VI
Kult eucharystyczny ma być centrum waszego obcowania z Bogiem i celem wszystkich waszych aktów pobożności.
7 VI
Doskonalcie się w miłości, aż do pełności wieku, chylącego się nie latami, lecz zasługami i dziełami zbawczymi miłości bliźniego.
8 VI
Gdy wichura nad nami się kołysze, starajmy się odnowić to, co nas zachowa – modlitwę z pokutą, miłość z ofiarą i całkowite oddanie się Bogu.
9 VI
Nie uważajmy na słowa, które się zmieniają, ale na to „Słowo, które ciałem się stało” – które jest mocą, życiem, mądrością i objęciem wszystkiego co boskie i ludzkie. To „Słowo” – adorujmy, by Mu dobrze było między nami.
10 VI
Ufam, że Pan Jezus będzie budował, ja będę się starał być w Jego ręku powolnym instrumentem.
11 VI
Miłość Boskiego Serca jest uprzedzająca – pierwej, gdyśmy byli grzesznikami, Chrystus za nas umarł.
12 VI  NAJŚWIĘTSZEGO SERCA PANA JEZUSA
Oddawanie czci Boskiemu Sercu wynika z tego, że w nim uwielbiamy niewypowiedzianą miłości Chrystusa, zarówno Boską jak i ludzką, której szczytem jest ofiara krzyżowa, a ukoronowaniem Eucharystia.
13 VI   NIEPOKALANEGO SERCA NMP
Wpatrzona w Dzieciątko Jezus, przytulona do Serca Matki Najświętszej, będziesz tym, kim pragniesz – Świętą!
14 VI
Wiara niech będzie ci drogą, ufność siłą i pokarmem, miłość motorem, pobudką i formą każdego aktu.
15 VI
Cnota nie lubi „cukierków”, ona z krzyża i cierpienia się rodzi, i mocą krzyża zwycięża, zamieniając się w miłość ponad wszystko.
16 VI
Gdzie miłość, tam się nie cierpi, a jeśli się cierpi, w cierpieniu rosną stopnie miłości.
17 VI
Życzę ci radości w obcowaniu z Bogiem, która jest owocem Ducha Świętego – bogactwem życia wewnętrznego.
18 VI
Cierpienie zawsze ma moc uświęcającego lekarstwa, byle je przyjąć z ochotą.

19 VI
Nie zatrzymuj myśli na sobie, ale je przepełniaj myślą i dobrocią Boga, by On był siłą wykonania i radością doskonalenia.
20 VI
Bądź wierną w małych rzeczach, a Pan Jezus ubogaci cię wielkimi cnotami.
21 VI
Staraj się myśleć o Bogu, a troskę o siebie zostaw Panu Jezusowi.
22 VI
Podtrzymuj ducha skupienia w weselu i radości dziecka.
23 VI
Poświęcaj i uświęcaj to, co ci najtrudniej przychodzi – sąd swój, rozum i wolę.
24 VI 
Niech każda uczyni Panu Jezusowi miłą w swym sercu Betanię, w której bogomyślność i dobre czyny uprzyjemniałyby Panu pobyt.
25 VI 
Nie cieszą mnie słowa, bo je wiatr roznosi – czynów pragnę i o nie się modlę – one dają świadectwo dziecięctwa.
26 VI
Życzę ci tego duchowego piękna, które Bogu się podoba, a kryje się przed okiem ludzkim swoją prostotą i skromnością.
27 VI
Często rozumujesz kategoriami naturalnego rozumu – życzę ci więc, by te kategorie zrobiły miejsce pokornej wierze, dziecięcej ufności i ofiarnej miłości.
28 VI
Wszystko czyń w prostocie i w szczerości, pokornie i ufnie – jak dziecko.
29 VI
Nie kręć się koło siebie i nie rozdrabniaj grosza, kiedy możesz dać dukata.
30 VI
Pan Jezus chce byś była wielkoduszna, więc zobacz, że częściej ci potrzeba „wielkiej duszy” w maleńkich rzeczach niż w wielkich.