Przeskocz do treści

Stało się już coroczną tradycją, że w trzecią niedzielę stycznia niegowiccy parafianie, a także osoby z pobliskich miejscowości, licznie gromadzą się na kolędowaniu w Marszowicach „u Maciusia”. Przybywa tam grupa kolędników wcielająca się w ewangeliczne postaci królów, pasterzy i inne, niosąc gwiazdę kolędniczą i drewnianą szopkę, wykonaną przez regionalnego rzeźbiarza, śpiewając miejscowe kolędy i pastorałki.

Spotkanie kolędowe w niedzielę 19 stycznia 2026 w Domu Pamięci Sługi Bożego w Marszowicach rozpoczęło się od uroczystego wejścia grupy kolędniczej ze śpiewem pastorałki. Wszystkich zebranych przywitała s. Imelda Kwiatkowska, która przypomniała, że gromadzimy się w miejscu urodzin Macieja Gądka, późniejszego o. Anzelma, karmelity bosego, wielkiego czciciela Dzieciątka Jezus, który, jak sam wyznał, przez całe życie ćwiczył się w miłości Dzieciątka Jezus. Pragnął, aby wszyscy oddawali Mu chwałę i naśladowali Jego cnoty dziecięctwa duchowego. Ojciec Anzelm podkreślał, że największą chwałą człowieka jest być dzieckiem Bożym, a najpiękniejszym wzorem takiego „dziecka” jest sam Syn Boży, Jezus Chrystus, który będąc Bogiem, stał się człowiekiem, aby nas zbawić.

Inspirując się postawą sł. B. o. Anzelma, również wszyscy uczestnicy naszego kolędowania głosili chwałę Dzieciątka Jezus poprzez śpiew kolęd, które w prosty sposób wyrażają głębokie prawdy teologiczne naszej wiary – historię zbawienia człowieka.

Po odczytaniu przez p. Andrzeja Jana Gądka fragmentu Ewangelii o narodzeniu Pana Jezusa, obecny na kolędowaniu ks. Mateusz Cudzich, wikariusz parafii Niegowić, odmówił modlitwę za obecnych i wszystkich nawiedzających w ciągu roku Dom Pamięci o. Anzelma. Następnie poświęcił dom oraz udzielił kapłańskiego błogosławieństwa wszystkim zebranym. Wizycie kolędowej kapłana towarzyszył śpiew kolęd przy akompaniamencie instrumentów, „kolędowej orkiestry” pod dyrekcją s. Natany Szaro. Podczas kolędowania prezentowały się również grupy kolędników, zwłaszcza dzieci, które odważnie i z prostotą stawały przy mikrofonie i radowały wszystkich swoim zapałem w śpiewaniu Boskiemu Dzieciątku.

W środku dwugodzinnego śpiewu, siostry karmelitanki Dzieciątka Jezus ze wspólnoty niegowickiej poczęstowały wszystkich kolędników ciastem i herbatą. Spotkaniu towarzyszyła atmosfera rodzinna, nie brakowało też radości, a żartobliwe „przerywniki” ks. Mateusza rozweselały wszystkich. Na zakończenie grupa kolędników odśpiewała tradycyjnie „Za kolędę dziękujemy…”, po czym wszyscy rozeszli się do swoich domów, życząc sobie spotkania w tym miejscu za rok…

Boskie Dzieciątko Jezus, błogosław wszystkim, którzy wielbią Twoje imię!

Relacja: s. Imelda Kwiatkowska CSCIJ

Zobacz także: https://youtu.be/b-_dn8o878A?feature=shared

1 I   Świętej Bożej Rodzicielki
Maryja była pierwszym tabernakulum, w którym Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek, z Bóstwem, z ciałem i duszą, zamieszkał.
2 I
Przy żłóbku Maleńkiego cały Karmel terezjański dzieckiem się staje i w radości kolęduje.
3 I  Najświętszego Imienia Jezus
Dzisiaj są Imieniny Jezusa. Jakie życzenia Mu złożymy? „Niech Imię Pańskie będzie błogosławione” (Ps 112, 2), tak mówmy i czyńmy każdym aktem życia naszego, z gorącą prośbą, aby świętość tego Imienia była nam zbawieniem.
4 I
Imię Jezusowe jest łącznikiem całej ludzkości z majestatem Boga, bo przez nie wszystko do Ojca bywa zanoszone.
5 I
Kochaj Pana Jezusa i zawsze się wesel, jeśli nie z cnoty zdobytej, to z pokory skruszonej.
6 I  Objawienie Pańskie
Betlejem i Kalwaria, żłóbek i krzyż – to charakterystyczne cechy Karmelu – to duch Karmelu – umartwienie i zaparcie, ale pokryte uśmiechem i szczęściem dziecka.
7 I
Życzę ci, by twoje niebo nie było zachmurzone, by i noc była gwiazdami oświecona, byś wszędzie niosła radość dziecięctwa przez Matkę do Syna, przez Syna do Matki.
8 I
By być szczęśliwą, trzeba mieć pełność Boga w sobie i sama być pełną w Bogu. Inne pociechy zawodzą i szukać ich, albo się zajmować sobą, albo drugich zajmować swoją osobą, to strata czasu.
9 I
Posyłam mojego Anioła Stróża, by zaniósł ci moje życzenia, by przypomniał ci, że masz się uświęcać na drodze pokory, pomnażać ufność, rosnąć w miłości, dowody świętości okazywać posłuszeństwem; prosto i ofiarnie stać nie tylko przy żłóbku, ale i pod krzyżem.
10 I
Staraj się być zawsze radosna, bo smutek przygnębia i jest doradcą dręczących myśli.
11 I  Chrzest Pański
Najwyższym szczytem naszej doskonałości jest osiągnięcie szczęścia wiecznego. Osiągamy je przez człowieczeństwo Boskiego Zbawiciela, przez Chrystusa; Bóg stał się Człowiekiem, by człowiek stał się Bogiem.
12 I
Każde cierpienie to znak bliskości i dobroci Bożej – więc i ty nie zajmując się sobą, przejmuj się bliskością Bożą.
13 I
Świętość jest kosztownym darem, więc trzeba ją okupić i przez wiele utrapień ustalić w duszy.
14 I
Rozważaj często Ewangelię dzięcięctwa, lecz również Ewangelię męczeństwa, bo przecież jedna jest droga, w jakiej nam przoduje Pan Jezus, od żłóbka do Krzyża, od Krzyża do chwały.
15 I
Cierpienie znoszone radośnie, to najpiękniejszy dowód miłości.
16 I
Znak, po którym pozna się uczniów Chrystusa – to służba bliźnim.
17 I
Bądź świętą, ale radosną – a jeśli nie jesteś świętą, to ćwicz się w radości służenia Panu Jezusowi, a będziesz świętą.
18 I
Trwajcie w miłości Dzieciątka i w miłości wzajemnej.
19 I
Twoim powołaniem jest miłość, a z nią pełny kosz cnót codziennych, domowych i serdecznych. Taka miłość zawsze będzie radością, której życzę i błogosławię.
20 I
Utrwalajmy przyjaźń z Jezusem, Synem Człowieczym i Bratem naszym, byśmy z Nim i przez Niego i w Nim uwiecznili się w miłości.
21 I
Żłóbek i krzyż, narodzenie i konanie Jezusa, miały jedną przyczynę i jeden cel: zbawić świat.
22 I
Odrzucając wszelkie kłamstwo i złudzenie miłości własnej, czyńmy prawdę w miłości i łaskę uczyńmy naszą naturą, bo z jej mocy i płodności rodzi się nasze dziecięctwo, nie dla naszych zasług, ale jedynie z miłosierdzia Bożego.
23 I
W Bogu, a zwłaszcza w Bogu-Dzieciątku, tak przystępnym naszej naturze i jej potrzebom, znajdziesz wszystko, czego pragnie dusza Twoja.
24 I
Niech Boże Dziecię króluje między wami i będzie wam Mistrzem drogi dziecięctwa duchowego.
25 I  Niedziela Słowa Bożego
Kochajcie Dzieciątko Jezus, wsłuchajcie się w Słowo, przez które wszystko się stało i chowając Je w sercu, opowiadajcie dzieje Jego prostotą waszego powołania i życia.
26 I
Najwyższą waszą filozofią będzie jedno – Słowo, które ciałem się stało, Dziecię Jezus, przez które wszystko się stało.
27 I
Kochaj Dzieciątko Jezus miłością Jego Matki, a Ojca w niebie i Matkę Jezusa kochaj miłością Dzieciątka.
28 I
Bądź wiernym odbiciem Dzieciątka: w posłuszeństwie, w ubóstwie a zwłaszcza w ofiarnej miłości.
29 I
Życzę ci, byś pamiętała o Dzieciątku Jezus, byś Je kochała miłością Jego Najświętszej Matki – swoją miłość wzorowała na Jej miłości, na Jej pokornej adoracji i na tych cnotach, które przez sianko, pieluszki i żłóbek przemawiają.
30 I
Nie martw się sobą, ale z ufnością zawsze naprzód; w codziennej ofierze i w codziennej radości naśladuj wyniszczenie żłóbka, a będzie w duszy Gloria i pokój wielki w sercu.
31 I
Dzieciątko Jezus ma być twoim niebem, jeśli chcesz niebo rozdzielać drugim - bądź wierna, szczera, prosta, pokorna, ofiarna, pełna miłości.

Pragniemy, jak co roku, w jedności naszych wspólnot wyśpiewać z wdzięcznością Bogu-Dziecięciu uroczyste Te Deum za dar naszej rodziny zakonnej, za świątobliwych Założycieli: Sługę Bożego o. Anzelma Gądka i Czcig. Sługę Bożą m. Teresę Kierocińską, a także za łaskę powołania każdej siostry. Opatrzność stawiała na naszej drodze ludzi Kościoła, żyjących wiarą, którzy wspierali nas w życiu modlitwy, w karmelitańskiej gorliwości o chwałę Bożą i trosce o uświęcenie nasze i tych, do który zostałyśmy posłane. Dziękujemy dziś za każde dobro, które z łaski Bożej, mogłyśmy czynić bliźnim.

W kolejnym dniu i rocznicy założenia Zgromadzenia myśli nasze samorzutnie przenoszą się w czasie do początków naszej rodziny zakonnej, do 104 lat naszej historii. Podczas Oktawy Bożego Narodzenia, 31 grudnia 1921 r., o. Anzelm Gądek, ówczesny prowincjał polskiej prowincji karmelitów bosych, po obłóczynach w habit karmelitański m. Teresa od św. Józefa, z sześcioosobową grupą pierwszych członkiń Zgromadzenia, udawał się z Krakowa do Sosnowca, gdzie siostry – zgodnie z wyznaczonym przez ojca pierwszym celem Zgromadzenia – przez modlitwę, apostolstwo i miłość wzajemną miały zdobywać dusze dla Boga. Podczas obłóczyn m. Teresy Kierocińskiej, Ojciec Założyciel czerpiąc z osobistego doświadczenia i kontemplacji tajemnicy Dzieciątka Jezus, powiedział, że siostry przez świadectwo własnego życia zakonnego mają troszczyć się o chwałę Bożą w duszach ludzkich: macie nieść miłość Bożą do ludzi, zapalać świat ogniem i ozięble serca zagrzewać i do Boga zwracać.

W pierwszej wspólnocie w Sosnowcu siostry formowały się w charyzmacie dziecięctwa Bożego przez miłość i kult Dzieciątka Jezus. Ojciec Założyciel dostrzegając analogię pomiędzy dziejami Jezusa przychodzącego na świat w ubogiej stajence w Betlejem, a historią rodzącego się w Sosnowcu nowego Zgromadzenia, we wrześniu 1922 r., odwiedzając siostry, powiedział:

Życie wasze ubogie, ubranie, mieszkanie i pożywienie podobne do tych, które były udziałem Najświętszej Rodziny, i wy same macie być jako to Dziecię Jezus, które dla was dobrowolnie stało się ubogie, wyzbywszy się wszelkich wygód... Otóż, od tej chwili będziecie nosić nazwę: „Siostry Karmelitanki Dzieciątka Jezus”. A ponieważ s. Teresa od Dzieciątka Jezus, współczesna święta, była wiernym odbiciem Dzieciątka Jezus, przeto będziecie ją miały u siebie za szczególniejszą patronkę w nowej drodze do nieba.

Współzałożycielka Zgromadzenia, Matka Teresa od św. Józefa, przewodziła siostrom, dając siostrom przykład ufnej miłości do Bożego Dzieciątka. Zwracała się do Niego w każdej potrzebie z prostotą Bożego dziecka, np. zawieszała na rączce figurki Dzieciątka Jezus kawałek węgla, gdy go brakowało, domek z kartonu, gdy nie było pieniędzy na jego kupno. Te proste praktyki wzmacniały wiarę, a Boże Dzieciątko spełniało pokorne prośby swoich sióstr i hojnie rozdawało swe łaski.

Matka Teresa Kierocińska zachęcała siostry do wierności w życiu zakonnym, widząc w niej rękojmię skuteczności modlitw sióstr i gwarancję przyszłości Zgromadzenia. W 20-stą rocznicę naszego Karmelu Dzieciątka Jezus, tak przemawiała:

Siostry Karmelitanki Dzieciątka Jezus są Jego wyłączną własnością, dlatego muszą wiernie i godnie odpowiedzieć powołaniu swemu, dać dowód Chrystusowi, że Go miłują, że są Jego wiernymi Oblubienicami, na które może w każdej chwili liczyć: „Oblubienica stara się upodobnić do swego Oblubieńca, do Boskiego Dzieciątka, przez zachowanie trzech ślubów, przez prostotę, pokorę i wszystkie cnoty dziecięctwa Bożego.

Matka Teresa pragnęła, by siostry żyły i działały dla Boga, dla Jego chwały, aby były Karmelitankami Dzieciątka Jezus nie tylko z habitu, ale czynów świętych, z niewinności swej i wierności dla Boga w najdrobniejszych rzeczach, aż do heroizmu.

Jakże aktualne są i dla nas słowa o. Założyciela, skierowane do sióstr w 1961 r., z okazji 40. rocznicy Zgromadzenia:

Nie chciejcie Drogie Dzieci, oceniać waszego Zgromadzenia według liczby Sióstr czy domów czy według ilości pracy. Inny niech będzie sposób szacowania. Wszelka chwała Karmelu od wewnątrz! Zewnętrzny rozwój zależny jest od wewnętrznego i jest jako procent od kapitału. A kapitałem waszego życia jest dążenie do celu Zgromadzenia, a więc chwała Boża i uświęcenie siebie, modlitwa, która jest płucami, umartwienie, które jest zdrowiem i Duch, który ożywia to Ciało Mistyczne - Duch dziecięctwa, Duch łaski i pokory, prostoty i oddania się, Duch miłości i ofiary, a także życie Dzieciątka Jezus promieniejące radością w waszych duszach, wychowanie Matki Dziewicy, praca cicha bez rozgłosu na wzór św. Józefa – to są skarby wewnętrzne.

Przy okazji obłóczyn grupy postulantek w 1965 r. Sługa Boży o. Anzelm, mówił w Sosnowcu:

Apostolstwem waszym będzie miłość maluczkich, ubogich, cierpiących, chorych. Pracą waszą będą nie wielkie miasta, ale zaułki miast, ośrodki robotnicze i fabryczne, bogactwem waszym będzie ubóstwo, którym dzielić się będziecie z najbiedniejszymi. Nie lękajcie się, że braknie wam chleba. […] W początkach przecierpiało wasze Zgromadzenie i chłód, i głód, i brak poduszki pod głowę. Pokora nauczy was być małymi, czystość was zrodzi i rozmnoży, posłuszeństwo wychowa a apostolstwo rozszerzy granicę działalności na krańce ziemi

Opracowała:
 s. Imelda Kwiatkowska cscij

Źródła:
Kronika Zgromadzenia, t. I.
Wspomnienia s. Georgii Sroka, cscij
List na 40-lecie Zgromadzenia, Łódź, 1961.
Przemówienie do sióstr, Sosnowiec, 19 VI 1965.