Przeskocz do treści

1 VI
Dziecięctwo rodzi się z łaski i modlitwy, rośnie z ofiary i objawia się radością.
2 VI
Jeśli życie ludzkie nie jest ofiarą dla Boga, to nie ma ono żadnej wartości.
3 VI 
Staraj się być „radosną”, bo radość zdrowie niesie.
4 VI   NAJŚWIĘTSZEGO CIAŁA I KRWI CHRYSTUSA
Rzucaj pod stopy Boga kwiaty pokory i ofiary, i odświeżaj je świeżością łaski codziennej. Życie karmelitanki to procesja eucharystyczna na ciasnej drodze do Królestwa.
5 VI
Jakikolwiek kult albo nabożeństwo, jeśli nie kieruje się do ołtarza Boga, czyli do Eucharystii – będzie bezpłodny i skutku nie przyniesie, gdyż nie może zapalić ognia w duszy.
6 VI
Kult eucharystyczny ma być centrum waszego obcowania z Bogiem i celem wszystkich waszych aktów pobożności.
7 VI
Doskonalcie się w miłości, aż do pełności wieku, chylącego się nie latami, lecz zasługami i dziełami zbawczymi miłości bliźniego.
8 VI
Gdy wichura nad nami się kołysze, starajmy się odnowić to, co nas zachowa – modlitwę z pokutą, miłość z ofiarą i całkowite oddanie się Bogu.
9 VI
Nie uważajmy na słowa, które się zmieniają, ale na to „Słowo, które ciałem się stało” – które jest mocą, życiem, mądrością i objęciem wszystkiego co boskie i ludzkie. To „Słowo” – adorujmy, by Mu dobrze było między nami.
10 VI
Ufam, że Pan Jezus będzie budował, ja będę się starał być w Jego ręku powolnym instrumentem.
11 VI
Miłość Boskiego Serca jest uprzedzająca – pierwej, gdyśmy byli grzesznikami, Chrystus za nas umarł.
12 VI  NAJŚWIĘTSZEGO SERCA PANA JEZUSA
Oddawanie czci Boskiemu Sercu wynika z tego, że w nim uwielbiamy niewypowiedzianą miłości Chrystusa, zarówno Boską jak i ludzką, której szczytem jest ofiara krzyżowa, a ukoronowaniem Eucharystia.
13 VI   NIEPOKALANEGO SERCA NMP
Wpatrzona w Dzieciątko Jezus, przytulona do Serca Matki Najświętszej, będziesz tym, kim pragniesz – Świętą!
14 VI
Wiara niech będzie ci drogą, ufność siłą i pokarmem, miłość motorem, pobudką i formą każdego aktu.
15 VI
Cnota nie lubi „cukierków”, ona z krzyża i cierpienia się rodzi, i mocą krzyża zwycięża, zamieniając się w miłość ponad wszystko.
16 VI
Gdzie miłość, tam się nie cierpi, a jeśli się cierpi, w cierpieniu rosną stopnie miłości.
17 VI
Życzę ci radości w obcowaniu z Bogiem, która jest owocem Ducha Świętego – bogactwem życia wewnętrznego.
18 VI
Cierpienie zawsze ma moc uświęcającego lekarstwa, byle je przyjąć z ochotą.

19 VI
Nie zatrzymuj myśli na sobie, ale je przepełniaj myślą i dobrocią Boga, by On był siłą wykonania i radością doskonalenia.
20 VI
Bądź wierną w małych rzeczach, a Pan Jezus ubogaci cię wielkimi cnotami.
21 VI
Staraj się myśleć o Bogu, a troskę o siebie zostaw Panu Jezusowi.
22 VI
Podtrzymuj ducha skupienia w weselu i radości dziecka.
23 VI
Poświęcaj i uświęcaj to, co ci najtrudniej przychodzi – sąd swój, rozum i wolę.
24 VI 
Niech każda uczyni Panu Jezusowi miłą w swym sercu Betanię, w której bogomyślność i dobre czyny uprzyjemniałyby Panu pobyt.
25 VI 
Nie cieszą mnie słowa, bo je wiatr roznosi – czynów pragnę i o nie się modlę – one dają świadectwo dziecięctwa.
26 VI
Życzę ci tego duchowego piękna, które Bogu się podoba, a kryje się przed okiem ludzkim swoją prostotą i skromnością.
27 VI
Często rozumujesz kategoriami naturalnego rozumu – życzę ci więc, by te kategorie zrobiły miejsce pokornej wierze, dziecięcej ufności i ofiarnej miłości.
28 VI
Wszystko czyń w prostocie i w szczerości, pokornie i ufnie – jak dziecko.
29 VI
Nie kręć się koło siebie i nie rozdrabniaj grosza, kiedy możesz dać dukata.
30 VI
Pan Jezus chce byś była wielkoduszna, więc zobacz, że częściej ci potrzeba „wielkiej duszy” w maleńkich rzeczach niż w wielkich.

ŁÓDŹ

W dniach 11-13 maja 2026 r., w domu prowincjalnym w Łodzi, miało miejsce spotkanie Sióstr Seniorek prowincji łódzkiej naszego Zgromadzenia, w ramach rocznego programu formacji permanentnej.

Odpowiadając na wyrażane pragnienia starszych sióstr, które w większości osobiście znały Ojca Założyciela, Sługę Bożego o. Anzelma Gądka OCD, aby była możliwość duchowego spotkania z nim, siostry z Postulacji zorganizowały takie spotkanie w muzeum jemu poświęconym, znajdującym się w domu łódzkim. Siostry miały możliwość obejrzenia prezentacji multimedialnej na temat duchowości maryjnej Ojca Założyciela, jego miłości do Matki Karmelu. W pierwszej części prezentacja zawierała archiwalne nagranie audio konferencji rekolekcyjnej Sługi Bożego „O Matce Bożej”, wygłoszonej w Sosnowcu w 1962 r.; zaś w drugiej części – świadectwa kilku sióstr, m.in. s. Karmeli Gądek OCD i s. Immakulaty Front CSCIJ, na temat czci oddawanej Matce Bożej przez o. Anzelma w codziennym jego życiu. Siostra Koleta Bajda, pracująca w Postulacji w Łodzi, zrobiła siostrom miłą niespodziankę – przygotowując dla nich „projekcję wspomnieniową” – z pamiątkowych fotografii ze spotkań sióstr we wspólnotach z Ojcem Założycielem i z uroczystości zakonnych, którym on przewodniczył. Siostry z radością wróciły pamięcią do czasu swojej młodości, a na zakończenie wywiązała się miła rozmowa, w której dzieliły się swoimi wspomnieniami i świadectwami z osobistych kontaktów ze Sługą Bożym.

W następnym dniu 12 maja br. nasze Siostry Seniorki nawiedziły grób Sługi Bożego w kościele Ojców Karmelitów Bosych przy ul. Liściastej, powierzając wstawiennictwu Ojca Założyciela swoje sprawy i modląc się za całe Zgromadzenie.

NIEGOWIĆ

13 maja 2026 r. do rodzinnej parafii Sł. B. o. Anzelma Gądka przybyły obecne od kilku tygodni w Polsce dwie nasze siostry Afrykanki: s. Emerthe od Dziewicy Maryi Matki Słowa (Iraguha), Rwandyjka i s. Godeberthe od Niepokalanego Poczęcia (Kanyamuneza), Burundyjka oraz s. Oktawia od Serca Bożego (Pietrala), przełożona domu w Imielinie, była misjonarka, która towarzyszyła naszemu spotkaniu, służąc siostrom tłumaczeniem na język francuski.

Siostry zostały bardzo serdecznie przyjęte przez siostry wspólnoty niegowickiej i ugoszczone. Wspólnie spędziłyśmy czas rekreacji, poznając się wzajemnie. Było wiele radości i śmiechu, szczególnie przy nauce afrykańskich tańców. Po utrwaleniu na fotografiach wspólnego siostrzanego spotkania, siostry udały się do pobliskich Marszowic.

MARSZOWICE

Nasze Siostry Emerthe i Godeberthe, z przejęciem nawiedziły przede wszystkim Dom Pamięci Ojca Założyciela - miejsce jego urodzin i wzrastania. W rodzinnym domu Ojca Założyciela w Marszowicach przyjęła je s. Imelda, która przybliżyła życie o. Anzelma, zwłaszcza ciekawe fakty z dzieciństwa Macieja Józefa Gądka, znane ze wspomnień samego Sługi Bożego, z dokumentów i świadectw, a także historię życia jego rodziny oraz proces jego wzrastania w wierze i łasce powołania do Karmelu. Siostra Oktawia tłumaczyła siostrom przekaz na j. francuski. Goście obejrzeli w Domu Pamięci muzealną „izbę Gądków” oraz galerię pamiątek. Był też czas na osobistą modlitwę w oratorium „Emmanuel” oraz podwieczorek i siostrzaną rozmowę.

Wieczorem, ze względu na przypadające wspomnienie Matki Bożej z Fatimy, s. Emerthe i s. Godeberthe oraz s. Imelda wzięły udział w nabożeństwie majowym, odprawianym tradycyjnie, już od kilkunastu lat, przez mieszkańców Marszowic przy Domu Pamięci o. Anzelma, tzw. „majówka”. Rodacy o. Anzelma, którzy bardzo kochają Matkę Bożą, gromadzą się przy kapliczkach i śpiewają litanię loretańską. Przy Domu Pamięci czczą Maryję szczególnie w jej wizerunku niegowickim, po litanii śpiewają pieśni maryjne i odmawiają także różaniec. Modlą się szczególnie o łaskę beatyfikacji swego rodaka Sługi Bożego o. Anzelma, a także wypraszają potrzebne łaski dla swoich rodzin, parafii i Ojczyzny. S. Emerthe oraz s. Godeberthe ubogaciły naszą modlitwę oddając cześć Matce Bożej poprzez taniec i pieśń odśpiewaną w swoim języku kirundi. Nabożeństwo majowe zakończyło się gromkimi oklaskami wszystkich uczestników.

Rano 14 maja, siostry wzięły udział we Mszy świętej w kościele parafialnym w Niegowici, spotkały się z ks. proboszczem Januszem Łomzikiem. S. Imelda pokazała siostrom w kościele pamiątki związane ze św. Janem Pawłem II, a także tablice pamiątkową informującą, że w tej parafii Maciej Józef Gądek otrzymał pierwsze sakramenty święte. Po śniadaniu siostry wyruszyły w podróż do Łodzi, gdzie potem przebywały przez kilka dni.

ŁÓDŹ

15 maja br., s. Imelda oprowadziła gości po Muzeum o. Założyciela w domu prowincjalnym naszego Zgromadzenia w Łodzi. Tłumaczką była tu  s. Zygmunta Kaszuba, jedna z pierwszych naszych misjonarek i równocześnie naoczny świadek życia Ojca Założyciela, która z wielkim zaangażowaniem zadbała o potrzeby naszych sióstr Afrykanek i tłumaczyła nasze rozmowy na język francuski. Siostry obejrzały fotogalerię przedstawiającą życie i działalność o. Założyciela, mogły dotknąć pamiątek, rzeczy których używał w codziennym życiu i obejrzały dokumentalne filmy. Po południu siostry wzięły udział w modlitwie o beatyfikację Sługi Bożego w kościele ojców karmelitów w Łodzi przy ul. Liściastej, gdzie każdego 15-go dnia miesiąca sprawowana jest Msza święta w powyższej intencji. Nasze siostry z Afryki miały w tym dniu wyjątkową możliwość modlitwy przy grobie Ojca Założyciela.

W sobotę 16 maja br. siostry z Postulacji zaprosiły nasze siostry Afrykanki do Archiwum Założyciela, gdzie mogły zobaczyć wielkość materialnej spuścizny O. Założyciela, oryginały jego pism, konferencji, listów, zbiory fotografii, albumy, kolekcje pamiątek.

Siostry Afrykanki okazały wielką wdzięczność za możliwość bliższego poznania życia, duchowości i nauczania Ojca Założyciela, co wyraziły we wpisie do Księgi Pamiątkowej, dziękując mu za założenie Zgromadzenia, za dar obojga naszych Założycieli i za wszystkie Siostry. Powierzyły swoje powołanie wstawiennictwu o. Założyciela, prosząc o łaskę wierności oraz o nowe powołania do Zgromadzenia. Na koniec stwierdziły, że przyjazd do Polski i wizyty w miejscach związanych z życiem naszych Założycieli, sł. B. o. Anzelma i czcigodnej sł. B. m. Teresy Kierocińskiej zachęciły je do gorliwszego poznawania historii Zgromadzenia, jego Założycieli oraz charyzmatu, którym mają żyć, aby mogły dobrze wypełnić swoje powołanie i ukochać Dzieciątko Jezus.

s. Imelda Kwiatkowska, CSCIJ

„Wielki Post to czas, w którym Kościół z matczyną troską zaprasza nas do ponownego umieszczenia w centrum naszego życia misterium Boga, aby nasza wiara odzyskała zapał, a nasze serca nie rozpraszały się codziennymi zmartwieniami i rozproszeniami. Każda droga nawrócenia zaczyna się, gdy pozwalamy, aby dotarło do nas Słowo Boże, i przyjmujemy je z uległością ducha”. (Orędzie Ojca Św. Leona XIV na Wielki Post 2026.)
„W tym czasie Postu, który jest odnowieniem życia nadprzyrodzonego – pisze Sługa Boży o. Anzelm - Kościół stawia nam postać św. Józefa do naśladowania. Mają w nim poręczyciela największe i najpiękniejsze tajemnice wiary. Bóg wybrał go do tych wielkich tajemnic miłości, aby je widział i dawał świadectwo prawdzie. Józef był wiernym wykonawcą zamiarów Bożych, wystarcza mu Słowo Boga, które z prostotą wiary słuchając – przyjmuje i czyni”.
Niech jego przykład i przemożne wstawiennictwo pomaga nam, umieścić na nowo Boga w centrum naszego życia, słuchając Jego Słowa i przyjmując je, aby tak jak św. Józef stawać się wiernymi wykonawcami zamiarów Bożych.

Dzień I

Pierwsze przykazanie jest takie: Słuchaj, Izraelu! (Mk 12, 29)

Prostota jest jakby przeniesieniem naszego myślenia i chcenia w myślenie Boga i w chcenie Boga, i w wykonanie Boże. Gdy Anioł Boży mówi Józefowi podczas Zwiastowania, że to, co go spotkało jest dziełem Ducha Świętego, z prostotą przyjmuje obwieszczenie, nie mając innego dowodu, jak tylko słowa wiary. Stało się tak jednak dlatego, że ten Cieśla z Nazaretu żył w obecności Boga; oczy jego wewnętrzne były skierowane ku Stwórcy, by pełnić Jego wolę; nie narzekał ani na stan, ani na ubóstwo. Pamiętał zawsze, że najpierw Bóg, a potem chleb, i dlatego szukając najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości (por. Mt 6, 33) nie tracił pogodnej ufności o jutro.

W jego życiu z Bogiem najważniejszym ćwiczeniem i stałym zajęciem była obecność Boga: Pan jest…, w Nim jesteśmy, w Nim żyjemy (por. Dz 17, 28). Bez tej obecności pusto by było w rozumie, pusto w woli i w całej duszy; a obraz Boga całkiem byłby przesłonięty rzeczami niepotrzebnymi.

Święty Józefie, milczący i zasłuchany w Słowo Boga,
 naucz nas wypełniać Bożą obecnością naszą codzienność.

~~~~~~~~

Dzień II

Będziesz miłował Boga całym swym sercem,
całą swą duszą i całym swym umysłem (Mk 12, 30)

U św. Józefa życie rozwijało się i doskonaliło przez miłość, bo drogą do Boga jest miłość. Wielki ten Święty kochał Boga – nie tylko, jak kochać mogą ludzie uczuciem synowskim, lecz również oddaniem siebie. Kochał Go każdym ruchem pracowitej ręki, każdym uderzeniem serca, każdym spojrzeniem oka.

Kochał wolę Boga, a ta wola święta była mu modlitwą, w której więcej wołało cierpienie, praca, poświęcenie i całkowite zapomnienie o sobie, które obejmuje Boga wiarą, ufnością i miłością, które całe przeniknięte jest Bogiem: Bożą myślą i Bożą wolą.

Bo kochać, to więcej być w Bogu niż w sobie. Kochać, to pragnąć nie siebie, lecz chwały Bożej. Takiego oddania się Miłości, żąda wielka czcicielka św. Józefa, Teresa od Jezusa: „Niewiele mówić, niewiele rozmyślać, ale wiele kochać!”

Święty Józefie, ukochany nasz Ojcze, bądź nam przewodnikiem i mistrzem na drodze ku doskonałemu miłowaniu Boga, które jest celem naszego życia i naszego powołania.

~~~~~~~~

Dzień III

Światło w ciemności

Święty Józef po Zwiastowaniu nie wiedział dokąd prowadził go Bóg, wystarczyło jednak, że wiedział, że to Bóg go prowadził. Ile jednak przeżył udręki widząc Maryję wracającą od Elżbiety! Jak się to stało? Znał Jej świętość… zostać z nią, oskarżyć, jak nakazywało prawo? Nie, był sprawiedliwy. Wolał ją opuścić, niż potępić. Wtedy anioł oznajmia mu tajemnicę, że to Ducha Święty, że Syn który się narodzi jest Synem Boga...

Józef wierzy, lecz wówczas i w odrzuceniu w Betlejem, i na wygnaniu w Egipcie, i później - była to dla niego noc, gdzie trzeba było zapomnieć o swoim rozumie, o swojej woli. Była to noc rozumu i noc woli, i noc roztropności czysto ludzkiej. Ale równocześnie było i światło wiary. Mocna wiara świeciła Józefowi w tych ciemnościach, że nie kierował się swym rozumem czy swą wolą, ale wolą Boga, wchodząc przez wiarę w myśl i w plan Boży.

Święty Józefie, nasz Opiekunie w ciemnościach wiary, prowadź nas ku Światłu, ku Bogu.

~~~~~~~~

Dzień IV

Mój sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności (Ha 2, 4)

Józef był sprawiedliwy. Podstawą jego sprawiedliwości była wiara, to znaczy, że był pełen wiary, oddania i miłości, utwierdzony i wypróbowany w cnotach. Sprawiedliwość była wypisana na jego sercu, na jego słowach, na jego czynach, gdyż wiernie strzegł i pełnił wolę Boga w sercu i w postępowaniu.

Prawdziwie był wiernym Bogu we wszystkim. Jak Abraham uwierzył, że Bóg da mu syna wbrew wszystkim nadziejom, i poczytane mu to było ku sprawiedliwości (por. Rdz 15, 6; Rz 4, 22), tak, Józef uwierzył, że Bóg może narodzić się jako Dziecię i świat odkupić. Dla tej wiary Józef nazwany jest sprawiedliwym (Mt 1, 19). Dla tej sprawiedliwości godny był piastować najwyższą godność na ziemi: być opiekunem i ojcem przybranym samego Boga.

Święty Józefie, mężu sprawiedliwy, pomóż nam ufać bardziej Bogu niż sobie.

~~~~~~~~

Dzień V

Jezus, znaczy: „Bóg ocala”

Nadasz Mu imię Jezus. On ocali swój lud od jego grzechów (por. Mt 1, 20-21). Wielki to skarb mieć taki depozyt, brać udział w dziele zbawienia przybranego Syna. Józef jako pierwszy z ludzi wymówił to Imię ponad wszelkie imię (por. Flp 2, 9), on je światu ogłosił na zbawienie i na pokój tym, którzy to Imię będą wyznawać.

Bóg, zda się, nie znalazł nikogo lepszego, godniejszego i wierniejszego nad Józefa, aby Jego obietnice i plany zostały spełnione. Uczynił Józefa, Syna Dawida, swym powiernikiem, stróżem i wiernym wykonawcą odwiecznych swych zamiarów. Co przepowiedział Bóg w ciągu wieków, to powierzył ubogiemu Cieśli. Ten zaś mąż sprawiedliwy, żyjący wiarą, nie tylko zdał się na opatrzność ojcowską Boga, lecz także ze swej strony uczynił wszystko, by obietnica się spełniła. Nie zostawił Dziecięcia, lecz wziął Dziewicę i Dziecię do siebie…

Święty Józefie wybrany przez Boga,
 pochylamy się przed twą godnością i wielkością,
 powierzając nas i naszych bliskich twej obronie i opiece.

~~~~~~~~

Dzień VI

Całe piękno Syna Dawidowego wewnątrz (por. Ps 45, 14)

Godność człowieka mierzy się jego zbliżeniem się do najgodniejszej osoby - do Osoby Boga. Im bliżej ktoś jest Boga, tym więcej uczestniczy w bogactwach Bożych. Św. Józef, był blisko Jezusa, jako Jego domniemany ojciec. Jednak ponad tę bliskość ludzką, trzeba widzieć jego bliskość wewnętrzną - to jest jedność, życie łaską i wolą Boga, a to wszystko okupione było codziennym, cichym, męczeństwem…

Św. Józef cierpi, gdy widzi Boga-Dziecię w stajni, cierpi gdy słyszy bolesne proroctwo Symeona, gdy musi uciekać bez środków do życia do dalekiego Egiptu i tam wśród obcych pracować na utrzymanie rodziny, gdy wraca i nie wie co go spotka… Największym jednak jego cierpieniem było zgubienie Jezusa w Jerozolimie, szukanie Go między krewnymi i znajomymi, by wreszcie znaleźć Syna w świątyni, po trzech dniach prawdziwej agonii serca (por. Łk 2, 41-50).

Ewangeliści nie podali nam żadnego Słowa wymówionego przez niego. Św. Józef podobnie jak Matka Boża chował w sercu, co widział i słyszał. Jest on wielkością milczącą, która nie objawia się słowami ale czynami, cierpieniem i ofiarą, by dobrze było Bogu „Małemu”.

Święty Józefie bądź nam patronem modlitwy
 i ofiarnego oddania się Bogu we wszystkich okolicznościach życia.

~~~~~~~~

Dzień VII

Słudzy Pana będą oglądać Jego Oblicze (Ap 22,4)

W życiu codziennym o jednym najczęściej zapominamy: podnosić duszę do Boga, czyli modlić się. Choć życie św. Józefa niczym nie różniło się od życia ubogiego cieśli, od nieodłącznych starań i trosk o byt codzienny, to jednak modlił się tak dobrze, że z całą prawdą, ze św. Teresą możemy go postawić za patrona modlitwy.

Nam się zdaje, że św. Józef mógł się dobrze modlić, bo był w towarzystwie Jezusa. Nie wystarczy jednak, by oczy widziały, uszy słyszały, zmysły czuły materialnie obecność Boga. Raczej to przeszkadza w modlitwie, niż pomaga. Św. Józef widział Jezusa, słyszał - Tak! Ale widział małe i słabe dziecko. Lecz czy widział Boga oczyma? Nie, widział Go tak, jak my Go możemy obecnie widzieć - oczyma wiary, i stąd modlitwa Józefa, to przede wszystkim modlitwa wiary. Modlił się, wpatrując się w swego przybranego Syna, słuchając słów Jego, kochając Go każdym ruchem pracowitej ręki, każdym uderzeniem serca, każdym spojrzeniem oczu.

Święty Józefie, usuń wszystkie przeszkody i trudności
 stojące na drodze mojej modlitwy,
 naucz mnie modlić się jak ty – prostym spojrzeniem duszy w Boga.

~~~~~~~~

Dzień VIII

Panie, Ty wszystko wiesz… (J 21, 17)

Odnowienie ludzkości przychodzi przede wszystkim przez modlitwę, która łaskę wyprasza, pomnaża, a przez spojrzenie wiary, ufności i miłości odnawia wszystkie siły nadprzyrodzone w duszy. Tak i św. Józef modlił się z ufnością, która nie narzeka, nie załamuje rąk, lecz czyni wszystko, aby wolę Boga wypełnić..

Wzorem św. Józefa módlmy się więc spojrzeniem ufności. Wejrzenie prostoty dziecka i spotkanie się z okiem Stwórcy wystarczy, żeby zrozumieć, iż On, Ojciec, nie odmówi nam niczego, a jeśli odmówi, będzie to jedynie ze względu na dobro nasze; stąd nasze nadzieje i interesy, które nam tak myśl zajmują, znikną w oddaniu ich pod plany Boże, oczekiwać będziemy nie spełnienia naszych życzeń lecz daru z wysoka. Nasze bowiem roztargnienia mają swe źródło w tym, że kręcimy się koło siebie i chcielibyśmy na swoim postawić, krzyża nie przyjąć, nie doznać upokorzenia, nie ponieść straty.

W codziennych zatem życiowych zmaganiach, pracach i nieodłącznych krzyżach, idźmy do Józefa. Przy boku i w towarzystwie tego świętego Opiekuna zrozumiemy, że najcięższe doświadczenia mają swoje Alleluja, że może być w sercu radość Boża, nawet w najtwardszej doli życia.

Święty Józefie, ucz nas w trudnościach codziennego życia
 postawy prostoty i bezgranicznego zaufania Bogu naszemu Ojcu.

~~~~~~~~

Dzień IX

Objawiłem Twoje imię tym, których mi dałeś… (J 17, 26)

Spośród miliardów ludzi, jednego - Józefa z Nazaretu, Bóg nazywał swym ojcem. Ojciec niebieski powierzył mu to, co miał najdroższego, swego Syna, zlecił mu ojcowską władzę, wtajemniczył w najwyższą tajemnicę Wcielenia, a przez to wywyższył Józefa ponad wszystkich świętych. Taki ubogi cieśla z Nazaretu zajął na ziemi miejsce Boga Ojca. Z tego ojcostwa św. Józefa wynika jego potęga i władza duchowa nad całą rodziną chrześcijańską. Każdy chrześcijanin jest poniekąd synem Józefa, każda rodzina chrześcijańska i zakonna ma prawo do jego opieki, ale i ma obowiązek czcić go i kochać.

To ojcostwo św. Józefa, choć jest największym zaszczytem dla stworzenia, wszak nabyte było za cenę wielkich ofiar, udręczeń i pracy. Któż zliczy troski ojcowskie Józefa, którymi otaczał Dziecię Jezus? Kto pojmie cierpienia duszy, jakie przeżywał? Jezus, Syn Boży, jemu zawdzięcza ocalenie od śmierci z ręki Heroda, opiekę i życie podczas pobytu w Egipcie, wychowanie i naukę w Nazarecie. Co najlepszego czyni miłość ojca dla dzieci, to Józef czynił dla Syna Bożego.

Życie jego choć trudne lecz proste, bogate obecnością samego Boga. Bierzmy z niego wzór życia. Nie możemy wprawdzie bezpośrednio być z Jezusem jak Józef, ale możemy jak on mieć troskę i wychowywać Jezusa w duszach naszych i naszych bliźnich, łaską i wiarą, modlitwą i pracą, ofiarą miłości we wszystkich okazjach. A chwałą naszą niech będzie Jezus.

Św. Józefie, święty cieniu Boga Ojca,
 powierzam się Twojej przemożnej opiece,
 prowadź mnie ku głębinom modlitwy,
 abym z prostotą dziecka czynił wolę Ojca Niebieskiego
 i objawiał wszystkim Jego miłosierną miłość.

~~~~~~~~

Módlmy się: Święty Józefie, który w dzień i w nocy wsłuchiwałeś się w Boga, zawsze pełniąc Jego wolę, uproś nam, abyśmy wierni naszemu powołaniu potrafili kochać Boga tak, jak ty kochałeś: całym sercem, umysłem i duszą, a bliźniego tak, jak ty kochałeś Maryję, Matkę Dzieciątka. Prowadź nas do zażyłej więzi z Jezusem dla objawienia chwały Ojca, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen

Opracowała: s. M. Koleta Bajda CSCIJ

Źródła:
Sługa Boży o. Anzelm Gądek OCD
BZ, t. 4 - „Ojciec i Opiekun”
oraz „Opiekun Dzieciątka Jezus”.
Modlitwa końcowa K. Wons - „Cały Sprawiedliwy”.

1 II
Maryja Niepokalana jest pełna łaski i jest Matką dziecięctwa Bożego, więc ubogaca swoich czcicieli i naśladowców tym, co posiada.
2 II  Ofiarowanie Pańskie. Dzień życia konsekrowanego.
Matka Najświętsza niech was nauczy, jak czystym sercem, duchową istotą duszy, kochać Pana Jezusa; jak dla Niego się poświęcać, jak róść w dziecięctwie Bożym.
3 II
Gdy będziesz prawdziwie kochać – zobaczysz, że jesteś kochaną i znajdziesz swoje szczęście.
4 II
Niepokalana Matka niech uczy cię tej prostoty i pokory, która Boga zniża do duszy, a duszę podnosi do Boga.
5 II
Miłość ofiarną uczyń codziennym aktem swoich czynności – poświęcaj się i oddaj się na służbę miłości Bogu i bliźnim.
6 II
Życzę ci, byś zrozumiała swoje powołanie, wzięła codzienny swój krzyż z miłością i starała się czynić radość Dzieciątku Jezus.
7 II
Dla Boga trzeba żyć codziennym heroizmem i zawsze chodzić pod wpływem łaski.
8 II
Rozmawiaj poufnie i serdecznie z Panem Jezusem – bo Jego słowo usuwa wszystkie trudności i niesie łaskę - lekarstwo na wszystkie trudności.
9 II
Bądź radosna, bo czym trudniej, tym Pan Jezus jest bliższy i ty bliższa Pana Jezusa.
10 II
Na trudności nie narzekaj – ale zamieniaj je w cnoty: cierpliwości, pokory a zwłaszcza miłości.
11 II
Chodź zawsze w nowości życia i zawsze w „Miłości”.
12 II
Cierpienie bez bliskości Boga, zmienia się w narzekanie i przygnębienie.
13 II
Niech dalekie będą od ciebie kaprysy dziecinne, a w stosunku do innych - niech ci towarzyszy pogodny wzrok i uśmiech dziecięcy.
14 II
Rośnij w poznaniu „Maleńkiego” Boga, pomnażaj się w mądrości „maluczkich” i rozkochaj się w pokorze, która najlepiej maluje i zachowuje obraz dziecięctwa.
15 II
Z prostotą dziecka patrz szerokimi oczyma, kochaj niewinnością serca, czyń wszystko mocą ufności, w której niech obfituje pokora – nie zrażająca się słabością.
16 II
Daj Dzieciątku Jezus „wonność” wdzięczności.
17 II
Radość twoja niech będzie głęboka - czerpana z Serca Bożej miłości, zdobna różami i cierniami ofiary ze siebie.
18 II  Środa Popielcowa
Czy będziesz przy żłóbku, czy przy tabernakulum, czy pod krzyżem – wzorem niech ci będzie wyniszczenie Jezusowe, a życiem ofiara ze siebie - tak będziesz ofiarą miłości dla Miłościwej Miłości.
19 II
Świętość rodzi się z łaski, rozwija przez żywą wiarę, w modlitwie z ufnością dąży do łączności z Bogiem, a przez miłość czyni akty cnót.
20 II
Najtrudniejszą pracą jest wykonywać codzienną świętość : cicho, ochotnie, z uśmiechem dziecka – pełniąc na wzór Dzieciątka Jezus, co się Ojcu podoba.
21 II
Modlitwą, miłością, ofiarą podbija się dusze dla Boga, a karmelitanka powinna być na czele tego podboju.
22 II   I Niedziela Wielkiego Postu
Życie twoje niech będzie ciągłym aktem uwielbienia, dziękczynienia, prośby i zadośćuczynienia, czyli ofiarą serca pokornego i rozmiłowanego.
23 II
Rośnij w dziecięctwie Jezusowym - prostotą, oddaniem się Bogu, mocą Ducha i Jego darów.
24 II   142. rocznica urodzin sł. B. Anzelma Gądka
Bądź wierną w małych rzeczach, bądź prostą jak dziecko, pokorną i czystą w swych myślach i uczuciach, by miłość własna nie psuła miłości Bożej, by pycha nie tamowała łaski Bożej.
25 II
Kochaj modlitwę, kochaj skupienie – a w tabernakulum ołtarza i w tabernakulum swej duszy – rozweselaj Dzieciątko Jezus i rozweselaj się w Dzieciątku Jezus.
26 II
Dobroć służy – dużo cierpi i żyje ofiarą – w dobroci nie może być egoizmu.
27 II
Pokój niech będzie ci wewnętrzną regułą, bo gdy pokoju braknie w duszy, wszystko będzie w nieładzie.
28 II
Wzrastaj w poznawaniu i miłowaniu Dzieciątka Jezus i w smakowaniu tych cnót codziennych, które są znakiem i dowodem dziecięctwa Bożego – pokory, prostoty, miłości i ofiary, i tej radości, która się z tych cnót rodzi.