Przeskocz do treści

  • dzień skupienia z o. Anzelmem Czerna

W dniach od 20 do 22 lutego 2026 r., zgodnie z planem rekolekcji na bieżący rok w naszym domu rekolekcyjnym w Czernej odbyły się „dni skupienia ze Sługą Bożym o. Anzelmem Gądkiem”. Na tradycyjne weekendowe rekolekcje przybyło ok. 20 osób. Siostry wspólnoty w Czernej z miłością przyjęły wszystkich gości i usługiwały im, dając także świadectwo modlitwy wspólnotowej.

Podczas rekolekcji Msze święte z homilią sprawowali ojcowie karmelici bosi z klasztoru czerneńskiego: o. Sylwester Rzepecki i o. prof. Jerzy Gogola. Podczas dni skupienia konferencje głosiła s. Konrada Dubel, postulator procesu beatyfikacyjnego. Rekolektanci mieli możliwość zapoznania się z życiem, działalnością, duchowością Sługi Bożego oraz nabycia publikacji z jego biografią i pismami. Dla wielu uczestników rekolekcji o. Anzelm Gądek OCD okazał się on „nowym” świadkiem życia charyzmatem terezjańskim, który w swoim życiu modlitwy kontemplował tajemnicę Wcielenia Syna Bożego. Wraz z m. Teresą Janiną Kierocińską (dziś: Czcigodna Sługa Boża) w 1921 r. założył w Sosnowcu Zgromadzenie Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus, a w 1926 r. w Rzymie zorganizował dla swojego Zakonu Międzynarodowe Kolegium Karmelitów bosych. Zmarł świątobliwie w Łodzi i tam znajduje się jego grób.

Hasłem i mottem konferencji głoszonych w Czernej przez s. postulator, także w przekazie multimedialnym, były słowa Sługi Bożego przybliżające prawdę o dziecięctwie Bożym:

„Największą chwałą człowieka nie jest niebo, ale być dzieckiem Boga”;
Dziecięctwo jest dziełem Ducha Świętego i twórczej siły łaski”.

s. Konrada Dubel

Zob. także:

Dni skupienia – ze Sługą Bożym o. Anzelmem Gądkiem (dla wszystkich)

Za pozwoleniem naszej Matki Generalnej, w lipcu i sierpniu przybywało w Polsce kilka naszych sióstr z Burundi i Francji. Celem ich wizyty były odwiedziny niektórych wspólnot w trzech polskich prowincjach, zwłaszcza domów w szczególny sposób związanych z życiem i działalnością Założycieli Zgromadzenia oraz naszą historią. W czasie pobytu w polskich wspólnotach nasi goście mieli okazję bliższego zapoznania się także z siostrami Zgromadzenia, z prowadzonymi dziełami i posługą apostolską.

Nasze siostry Afrykanki, wracająca po studiach w Brukseli s. Bernardina Berahino i aktualna studentka z Rzymu s. Fabiola Nadayishimiye, 14 lipca b.r. nawiedziły Dom Pamięci o. Założyciela w Marszowicach. Towarzyszyły im siostry z Balic: s. Klarissa Szczęsna i była misjonarka s. Zuzanna Masłoń, a także s. Ilona Firszt, asystentka generalna, która służyła jako tłumacz. W domu rodzinnym Sługi Bożego o. Anzelma Gądka przyjęte zostały gościnnie przez siostry z Postulacji, a następnie także przez wspólnotę sióstr w Niegowici. Od 17-20 lipca siostry te przebywały w naszym domu zakonnym w Łodzi, gdzie z życiem o. Założyciela zapoznawała je s. Imelda Kwiatkowska. Swoje przeżycia i wdzięczność wyraziły siostry również we wpisie do księgi pamiątkowej Domu Pamięci. S. Bernardina napisała:

„Cieszę się, że miałam tę piękną okazję, by odwiedzić dom narodzin Naszego Założyciela. Jestem wdzięczna Zgromadzeniu, które uczyniło wszystko, abyśmy mogły poznać tak wiele z historii życia i duchowości Naszego Ojca Założyciela. Niech Bóg błogosławi to dzieło i niech pozwoli nam być wiernymi duchowi Naszego Założyciela, byśmy zawsze wzrastały na drodze dziecięctwa duchowego!”

W dniach 29-31 lipca w naszym domu w Niegowici i Marszowicach, na czele z s. przeł. Hubertą Orendorz, mistrzynią junioratu z Beaune, przybywały cztery siostry juniorystki z Francji: s. France Lebas, s. Anne-Clothilde Caintron, s. Thérèse Bobadilla oraz s. Claire-Mariam Huet (która 12 lipca br. złożyła wieczystą profesję). W dniach 1-6 sierpnia siostry gościły w domu prowincjalnym w Łodzi, w kontaktowaniu się z siostrami wspierały nas dwie byłe misjonarki – s. Zygmunta Kaszuba i s. Sylwana Mankus.

W Marszowicach towarzyszyła naszym gościom s. Konrada Dubel, postulator procesu, która oprowadziła je po Domu Pamięci, zapoznała z jego historią, a także opowiedziała wiele ciekawych faktów szczególnie z okresu dzieciństwa Macieja Gądka i jego rodziny.

Siostry z Francji bardzo cieszyły się z możliwością pobytu w Domu Pamięci Sługi Bożego, posiłku, wspólnej modlitwy w oratorium Emmanuel oraz spaceru po małym ale ukwieconym ogrodzie, doświadczając siostrzanej wspólnoty. Zwiedziły również malownicze okolice Marszowic, ciesząc się pięknem przyrody nad pobliską rzeką Rabą, terenów ozdobionych licznymi stawami rybnymi oraz polami słoneczników i łanami dojrzewających zbóż.

W Łodzi, w spotkaniu z Ojcem Założycielem towarzyszyły naszym gościom siostry z Postulacji: s. Imelda i s. Koleta. Dom zakonny w Łodzi jest szczególnie związany z osobą O. Założyciela, który w latach sześćdziesiątych XX w., często odwiedzał wspólnotę sióstr przy ul. Złocieniowej 38, odprawiał Mszę św., głosił konferencje, brał udział w różnych uroczystościach zakonnych, odprawiał swoje rekolekcje, a także w ostatnich miesiącach życia częściowo uczestniczył w kapitule specjalnej Zgromadzenia. Siostry nawiedziły muzeum o. Założyciela, w którym mogły dotknąć przedmiotów należących do Sługi Bożego, obejrzały fotogalerię, prezentacje i filmy dokumentalne, przybliżające jego życie i nauczanie. Odwiedziły również archiwum i pracownię, gdzie mogły zobaczyć przechowywane tam dokumenty, oryginały pisma o. Założyciela oraz kolekcję pamiątek.

Wraz z s. Imeldą odbyły również pielgrzymkę na cmentarz św. Rocha przy ul. Zgierskiej, gdzie w karmelitańskiej kwaterze znajduje się pierwszy grób Sługi Bożego i następnie udały się do kościoła i klasztoru Ojców karmelitów przy ul. Liściastej, gdzie Nasz Ojciec mieszkał przez ostatnie 9 lat swojego życia i gdzie zmarł. Siostry z dziecięcym pietyzmem i przejęciem modliły się przy grobie o. Założyciela i jego wstawiennictwu powierzyły siebie, swoje powołanie, co wyraziły również we wpisie do Księgi Pamiątkowej Muzeum. M. in. s. Fabiola, napisała:

Ja, Twoje niegodne dziecko, jestem bardzo wdzięczna za dzieło założenia Zgromadzenia, które objawiło się poprzez Ciebie. Wstawiaj się za mną do Dzieciątka Jezus, abym była wierna dziedzictwu, które nam zostawiłeś, aż do końca mojego ziemskiego życia i w wieczności, gdzie będę śpiewać: Gloria in excelsis Deo. Amen. Ukochany Ojcze, nie zapominaj nigdy o żadnym ze swoich dzieci, wstawiaj się za każdą szczególnie, abyśmy były prawdziwymi karmelitankami Dzieciątka Jezus, przez wstawiennictwo św. Teresy od Dzieciątka Jezus i Świętego Oblicza, naszej szczególnej patronki, pod opieką Najświętszej Maryi Panny, Matki Bożej z Góry Karmel.”

Spotkania z naszymi siostrami, zarówno z Burundi jak z Francji, wniosły do naszych wspólnot wiele radości, poczucia więzi i wzajemnego umocnienia w powołaniu. W niedzielę 3 sierpnia, s. prow. Jadwiga Kossakowska i s. przeł. Marcelina Łempicka urządziły dla całej wspólnoty rekreację z grillem w ogrodzie. Atmosfera była bardzo radosna i rekreacja pozwoliła nam się lepiej zintegrować oraz ożywić naszą miłość do Dzieciątka Jezus – na wspólnej drodze dziecięctwa duchowego.

Niech Dzieciątko Jezus nam wszystkim błogosławi!

Relacja: s. Imelda Kwiatkowska CSCIJ



 

W niedzielę 28 sierpnia 2022 r. J. E. Ksiądz Arcybiskup Marek Jędraszewski, metropolita krakowski, podczas Mszy św. o godz. 11 w kościele parafialnym w Niegowici ukoronuje łaskami słynący obraz Matki Bożej Wniebowziętej.

Obraz jest czczony w tejże świątyni od 1610 r. Parafia Niegowić istnieje od XIII wieku, lecz w swojej historii niewątpliwie zasłynęła najbardziej z powodu trzynastomiesięcznej obecności w niej i pracy duszpasterskiej (od 28 lipca 1948 do 17 sierpnia 1949), świętego Wikarego – ks. Karola Wojtyły. Czyniąc refleksję nad wielowiekową historią tej „papieskiej parafii”, trzeba nade wszytko podkreślić wiarę i pobożność miejscowych wiernych oraz losy jej świątyni.

(zob. Historia - parafialna strona)

Obraz Matki Bożej Wniebowziętej czczony był przez wieki przez prosty nadrabski lud. Do wybitnych postaci pochodzących z tejże parafii należy niewątpliwie pokorny zakonnik, karmelita bosy z przełomu XIX i XX wieku, dziś kandydat na ołtarze Kościoła, który jak perła lśni w koronie Maryi – Sługa Boży o. Anzelm Gądek OCD.

Maciej Józef Gądek urodził się 24 lutego 1884 r. w Marszowicach, w archidiecezji krakowskiej, jako drugie dziecko Antoniego (1854-1915) i Salomei z Kowalskich (1856-1899). Następnego dnia po urodzeniu, został ochrzczony przez ks. proboszcza Jana Popławskiego w kościele parafialnym pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Niegowici. W niemowlęctwie, dzięki modlitwie rodziców do Matki Bożej, został uzdrowiony z choroby zagrażającej jego życiu. W niegowickiej świątyni Maciej także przystąpił do Sakramentu pokuty, przyjął Pierwszą Komunię Świętą i był ministrantem. W latach 1891-1894 uczęszczał do szkoły ludowej w Niegowici. Jego przyrodnia siostra, Salomea, późniejsza karmelitanka bosa, s. Maria Karmela od św. Józefa OCD (1906-1978), tak wspomina atmosferę domu rodzinnego:

Nasi najdrożsi rodzice byli naprawdę bardzo dobrzy i religijni. Często uczęszczali do św. Sakramentów, zwłaszcza mamusia miała wielkie nabożeństwo do Matki Najświętszej. Nasz kościół parafialny w Niegowici był pod wezwaniem Matki Bożej Wniebowziętej. Jest tu Jej cudowny obraz pochodzący z początku XVII-go wieku, umieszczony w wielkim ołtarzu. Przed tym obrazem mamusia często się modliła. Wszystko – jak mówiła – powierzała Matce Bożej, cały dom i całą rodzinę. Gorąco i serdecznie modliła się za to dziecko, które miało przyjść na świat. Na klęczkach oddawała je pod opiekę Matce Najświętszej. Bardzo głęboko sama przeżywała swoje zadanie macierzyństwa. Mówiła, że jest odpowiedzialna za każde dziecko przed Bogiem. Nasi rodzice każde dziecko przyjmowali bardzo radośnie, jako wielki dar od Boga im dany. Mamusia swoje nowe dzieciątko, czy to będzie syn czy córka, jeszcze przed urodzeniem ofiarowała je Matce Najświętszej. Widocznie mile Matka Boża przyjęła tę ofiarę, kiedy w tak młodym wieku zabrała sobie małego Maciusia do swego świętego Zakonu (Krótkie wspomnienia).

Sługa Boży sam wspominał po latach: Mama naprawdę była świętą niewiastą. To, co nam mówiła o Bogu, sama tym żyła, miała to w swoim sercu i przelewała w nasze. Ona mnie uczyła kochać Boga i ona też w mym sercu zaszczepiła gorącą miłość i nabożeństwo do Matki Najświętszej (tamże).

Maciej Gądek opuścił dom rodzinny mając 11 lat. Zamieszkał w konwikcie św. Rafała Kalinowskiego w Wadowicach, gdzie rozpoczął naukę w gimnazjum państwowym im. Marcina Wadowity. W 1901 r. wstąpił do Zakonu Najśw. Maryi Panny z Góry Karmel w Czernej, k. Krakowa. Jako nowicjusz oddał się całkowicie Matce Bożej, by jak najdoskonalej wypełnić swoje powołanie. Postanowił: „Mogę być i muszę zostać świętym!”

Śluby zakonne złożył 17 VIII 1902 r. i został wysłany przez przełożonych na studia teologiczne na Uniwersytet Gregoriański w Rzymie, gdzie 25 VII 1907 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Wiosną 1909 r. przed obrazem Maryi Wniebowziętej w Niegowici odprawił Mszę św. prymicyjną.

Sługa Boży przez całe życie kochał Matkę Bożą i Jej poświęcał dzieła, jakie w posłuszeństwie zakonnym Bóg pozwalał mu pełnić: w latach 1909-1915 pracował duszpastersko w Krakowie (klasztor przy ul. Rakowickiej), pełniąc zadanie magistra kleryków oraz wykładowcy teologii; w czasie pierwszej wojny światowej 1915-1917 przebywał w Wiedniu wraz z polskimi klerykami; w 1920 r., będąc przeorem klasztoru w Wadowicach, założył tam niższe seminarium i tego samego roku został mianowany pierwszym prowincjałem karmelitów bosych w Polsce; w 1921 r. przy współudziale sł. B. Teresy Janiny Kierocińskiej (1885-1946), założył zgromadzenie sióstr karmelitanek Dzieciątka Jezus; w 1925 r. został powołany do Rzymu, gdzie założył międzynarodowe Kolegium Karmelitów Bosych (przekształcone później w Papieski Wydział Teologiczny „Teresianum”) i przez prawie 20 lat (1926-1945) był rektorem tej karmelitańskiej uczelni, formując kleryków do kapłaństwa; w latach 1931-1947 był doradcą generała zakonu; od 1929-1953 r. pracował dla Stolicy Apostolskiej; papież Pius XI mianował go wizytatorem apostolskim wyższych seminariów duchownych w Polsce i kolegiów rzymskich; a Pius XII ustanowił go konsultorem dykasterii watykańskiej (Kongregacja ds. Seminariów i Uniwersytetów Katolickich); po powrocie do ojczyzny w 1947 r. z woli przełożonych przebywał we Wrocławiu, gdzie rozpoczął duszpasterstwo dla repatriantów ze Wschodu, przy kościele Matki Bożej Ostrobramskiej (przy Ołbińskiej), w latach 1948-1960 trzykrotnie pełnił posługę prowincjała polskiej prowincji. Ostatnie lata życia 1960-1969 spędził w klasztorze w Łodzi i tam zmarł świątobliwie 15 X 1969 r. Jego grób znajduje się w przedsionku tamtejszego kościoła karmelitów bosych. Proces beatyfikacyjny w archidiecezji łódzkiej trwał w latach 2002-2008, obecnie toczy się na etapie rzymskim.

Modlitwy Sługi Bożego do Matki Bożej

W „Notatkach nowicjackich” br. Anzelma od św. Andrzeja Corsini, wśród ascetycznych postanowień i zapisków z rozmyślania odkrywamy jego myśli, świadczące o głębokim przeżywaniu przez młodego zakonnika daru wiary i konsekracji serca. Miłość do Maryi, czczonej w czerneńskim eremie, jako Królowa Szkaplerza św., zaprowadziła go do miłości Dzieciątka Jezus. Sługa Boży stał się wielkim czcicielem Dzieciątka Jezus.

W 1903 r. zapisał postanowienie: Obraz Dzieciątka Jezus zawsze mieć w sercu i przed oczyma; naśladować ukryte życie Jezusa w Nazarecie; kochać szczególnie i jakby na rękach nosić Dzieciątko Jezus. Jezu! Daj mi łaskę, bym zawsze z Tobą w sobie mieszkał.

Prosił Matkę Bożą, by zachowała mu szatę niewinności serca: O, Matko najlepsza, Maryjo, zachowaj mi całą szatę, jeśli ją z łaski Bożej posiadam. W ręce Twoje ją złożę. Zachowaj mi ją do dnia odpłaty”. „Maryjo, Pani i Matko nasza, Tobie oddaję mą duszę, miej o niej pieczę.

W modlitwie kontemplacyjnej, wpatrując się w Maryję, pragnął upodobnić się do Niej przez praktykowanie cnót, którymi Ona szczególnie jaśniała i czynił akty całkowitego oddania się Jej na wieczną własność: Czystość serca i czystość ciała, miłość Bożą i miłość bliźniego, pokorę i prostotę, racz mi wyprosić, Matko najukochańsza, Pani najjaśniejsza; oto ja, Maryjo, jestem Twój na wieki!

Pragnął, by Ona nauczyła go kochać Chrystusa: Spraw, proszę, o Maryjo, abym kochał Jezusa Twoim Sercem najczystszym. Oddam śluby me Panu, wezmę dziedzictwo ojców moich, i żył będę, jak przystało na karmelitę bosego, Syna Maryi – Królowej i Pani Karmelu. W zakonie Maryi winienem być aniołem przez czystość serca, przez posłuszeństwo, i zupełne umorzenie siebie. Daj mi łaskę, o Jezu, za przyczyną Maryi, bym umarł w życiu dla siebie, a żył w śmierci dla Ciebie. […] Jestem synem wielkiej Królowej, ale to nie daje mi znaczenia ani zacności w oczach Bożych, jeśli uczynki moje nie będą świadczyły o szlachetności i wysokości mego pochodzenia. A jak dotąd, niczym nie przypominam, że jestem dzieckiem Matki «pięknej miłości i bojaźni i poznania i świętej nadziei»; przeciwnie, tyle łask zmarnowanych, tyle czasu straconego, tyle lenistwa w rzeczach duchownych, tyle Komunii świętych, a tak mało owocu! Wszystko czynić z czystą intencją dla Boga, z jak największym zapałem i gorliwością. Wola i chwała Boża, przez Maryję – do Jezusa!

Z jego serca wznosiły się gorące pragnienia, za którymi szły także czyny:

Cóż Ci oddam, Maryjo, Matko moja, za wszystko, co mi dałaś? Ukocham Cię najdelikatniejszą miłością, będę rozszerzał cześć Twojego Syna, śluby moje zachowam aż do śmierci, Ciebie będę naśladował, dla Ciebie pracował, i inne dzieła, jakichkolwiek zechcesz, dla chwały Twojej i miłości dokonywał.

Pod koniec życia, z okazji jubileuszu 60-lecia profesji zakonnej (1962), Sługa Boży podsumowując swoje życie, dał świadectwo przeżywania szczęścia z łaski powołania. Wskazał też na rolę, jaką w jego duchowości spełniła Matka Boża:

Życie karmelitańskie, to życie radosnej miłości. I to, co mnie trzymało w tym życiu zakonnym, to była radość, że jestem karmelitą. To mi zawsze dodawało siły. Rozmaite były przeżycia, rozmaite trudności, rozmaite walki, ale w tym wszystkim zawsze byłem szczęśliwy jednym szczęściem, że ten Karmel naprawdę kocham.

Matka Najświętsza zstąpiła i odziała mnie w suknię Karmelu, w suknię zbawienia, w suknię sprawiedliwości, a razem z tym powierzyła mi to, co miała najdroższego - Boskie Dzieciątko, już nie w figurce, ale naprawdę żywe, szczególnie w życiu kapłańskim, gdzie codziennie miało się to Dzieciątko w rękach - to Verbum caro factum est. I stąd rodziło się potem wszystko, nie przez moją jakąś zasługę czy pracę, ale przez moc tej ofiary zakonnej, przez moc ofiary Mszy świętej, w której mówimy: w duchu pokory i sercem skruszonym. Z tego wszystkiego Matka Boża wyprowadziła potem te wszystkie prace, te wszystkie dobre rzeczy, a zakryła to, co nie było dobre, bo Matka Boża i Pan Jezus są tacy dobrzy, że nigdy nie opowiadają o błędach, ale raczej ukazują to, co dobre.

Niech i na nas spełnią się Słowa sł. B. o. Anzelma Gądka: „Niech każdy Polak będzie koroną Maryi, jak Maryja jest Królową Polski.”

s. Konrada Dubel CSCIJ


Zapraszamy po więcej informacji:

Koronacja Matki Bożej w Niegowici

Strona Parafii w Niegowici


Oto relacja z wydarzenia:

https://diecezja.pl/aktualnosci/koronacja-wizerunku-najswietszej-maryi-panny-wniebowzietej-w-niegowici/

 

Obchody wielkiej rocznicy 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości ? po 123 latach niewoli, stały się dla wielu środowisk ? małych ojczyzn ? inspiracją do upamiętnienia osób, które odegrały ważną rolę w biegu tejże historii. Także w środowiskach parafialnych ma miejsce różnoraka pomysłowość ludzi kochających Ojczyznę oraz twórców naszego ?dziś?.

Rodzinna parafia Sługi Bożego o. Anzelma Gądka, pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Niegowici uczciła 100. rocznicę niepodległości Polski szczególną modlitwą za Ojczyznę oraz posadzeniem wokół kościoła 22 drzewek upamiętniających tyleż samo wybitnych postaci, zasłużonych dla parafii, albo pochodzących z terenu parafii, które przyczyniły się do wzrostu duchowego wiernych w przeciągu ostatniego 200-lecia. Wyboru osób ?do odznaczenia? dokonał ks. Proboszcz z radą parafialną.

W dniu 12 listopada 2018 r., w tym roku ustawowo wolnym od pracy, o godz. 11. W kościele parafialnym w Niegowici, odbyło się specjalne nabożeństwo w intencji Ojczyzny, któremu przewodniczył ks. dziekan Paweł Sukiennik. Wzięli w nim udział kapłani wikariusze, służba liturgiczna, grupy parafialne, siostry naszego Zgromadzenia ze wspólnoty w Niegowici, chór i schola, nauczyciele i uczniowie wszystkich szkół z terenu parafii, hufce harcerzy oraz licznie zebrani parafianie. Wspólną modlitwę poprzedził śpiew pieśni. ?Nie rzucim, Chryste, świątyń Twych?. Po słowie wstępnym ks. Proboszcza nastąpiła Liturgia Słowa Bożego, odmówiono Modlitwę dziękczynną za dar wolności i przemożną opiekę Bożą roztaczaną przez wieki nad narodem polskim. Nabożeństwo zakończono odmówieniem Modlitwy za Ojczyznę wg słów ks. Piotra Skargi oraz hymnem ?Bogurodzica?.

Następnie, wszyscy udali się procesjonalnie na zewnątrz kościoła, gdzie nastąpiło odsłonięcie 22 pamiątkowych tablic umieszczonych wokół świątyni na przygotowanych kamieniach oraz posadzenie przy nich drzewek, dedykowanych różnym osobistościom. Wśród wyróżnionych osób jest 11 proboszczów parafii Niegowić, począwszy od 1806 r., następnie 4 wybitnych kapłanów pochodzących z terenu parafii lub zasłużonych dla niej przez pracę duszpasterską oraz 7 osób świeckich.

Upamiętnieni proboszczowie parafii Niegowić, to: ks. Ludwik Kozicki, który kierował parafią w latach 1806-1828; ks. Henryk Bergmann, proboszcz w latach 1828-1839; ks. Jan Popławski 1839-1892; ks. Jan Krupiński 1892-1898; ks. Stanisław Pilchowski, wikary w Niegowici w latach 1894-1898, a następnie proboszcz w latach 1898-1910; ks. Kazimierz Buzała 1910-1951; ks. Jan Kościółek 1951-1958; ks. Adam Ziemba 1958-1961; ks. Józef Kołodziejczyk 1961-1971; ks. Józef Gąsiorowski 1971-1995; ks. Paweł Sukiennik, proboszcz od 1995 r.

Grono wybitnych kapłanów pochodzących z parafii Niegowić rozpoczyna Sługa Boży Anzelm Maciej Józef Gądek OCD, Założyciel Zgromadzenia Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus, i pierwsze z drzewek ? zasadzone za prezbiterium kościoła, naprzeciw klasztoru ? upamiętnia właśnie jego osobę. Pochodzący z wioski Marszowice, gdzie 24 lutego 1884 r. ? czyli prawie 135 lat temu ? przyszedł na świat, następnego dnia otrzymał w kościele parafialnym Chrzest święty. W parafii Niegowić przystąpił po raz pierwszy do sakramentu pokuty i do Pierwszej Komunii św., a w rodzinie otrzymał solidną formację życia chrześcijańskiego, które to w krótkim czasie zaowocowały odkryciem i wytrwałą realizacją powołania karmelitańskiego. Przez całe życie odznaczał się wielką gorliwością w służbie Bożej i wiernym wypełnianiem zadań powierzanych mu w Zakonie i w Kościele.
O posadzenie drzewka i odsłonięcie tablicy upamiętniającej o. Anzelma zostały poproszone duchowe córki Sługi Bożego ? siostry karmelitanki Dzieciątka Jezus, pracujące od 10 lat w tejże parafii. Obecny był także przedstawiciel rodziny o. Anzelma, pan Andrzej Gądek, syn bratanka Sługi Bożego.

Inni upamiętnieni kapłani to: ks. prof. Teofil Długosz (1887-1971), ks. Marian Luzar (1895-1939) i ks. Adolf Chojnacki (1932-2001).

Do ostatniej grupy osób upamiętnionych przez wspólnotę parafialną w Niegowici z okazji obchodów 100-lecia niepodległości, były zasłużone osoby świeckie, pochodzące z terenu tejże parafii. Wśród nich są dwie nauczycielki i dyrektorki szkół z terenu parafii, które współpracowały z ks. Karolem Wojtyłą, m.in. w amatorskim teatrze młodzieżowym przy tutejszej parafii: Maria Trzaska (1930 ? 2016) i Anna Gierczak (1915-2011); poeta i pisarz wiejski, ojciec wielodzietnej rodziny Jakub Kostuch (1789 ? 1857); rodzina miejscowych ziemian Włodków, która wydała wiele znakomitych postaci, zasłużonych na polu nauki; działaczy niepodległości, samorządowców, wiernych synów i córek Kościoła oraz dobroczyńców parafii Niegowić. Do osób upamiętnionych w tej grupie należy przede wszystkim Generał Jan Henryk Dąbrowski (1755-1818), urodzony w Pierzchowcu, na terenie parafii Niegowić, założyciel Legionów Polskich we Włoszech, który o wolność Polski walczył u boku Napoleona, a którego imię zna każdy Polak. Inną postacią z XIX wieku, jest właściciel dóbr niegowickich, hrabia Atanazy Benoe (1827-1894), urodzony w Niegowici, poseł z Galicji, przewodniczący Koła Polskiego w parlamencie wiedeńskim, wspierał wszystko co polskie, wierny syn Kościoła, zatroskany o dobro swojej parafii; pochowany na niegowickim cmentarzu.

Najskromniejszą upamiętnioną postacią jest śp. Eleonora Mardosz (1926-2014), osoba samotna, cicha i skromna, dawna penitentka ks. Karola Wojtyły, organizatorka parafialnych pielgrzymek, która do końca życia codziennie uczestniczyła we Mszy św. i przez 40 lat ubierała kwiatami kościół parafialny; modliła się też, by pod koniec życia mogła przekazać tę posługę przy Panu Jezusie w godne ręce, i przekazała ją właśnie siostrom karmelitankom Dzieciatka Jezus, które w 2008 r. przyszły pracować w parafii Niegowić, a z czego ona bardzo się cieszyła.

Na zakończenie patriotycznej uroczystości niegowickich obchodów 100-lecia niepodległości Polski, odbył się obrzęd poświęcenia tablicy pamiątkowej, słowami modlitwy:

Boże mieszkający w niedostępnej światłości, bądź uwielbiony za to dzieło rąk ludzkich. Obdarz wieczną nagrodą zmarłych kapłanów, fundatorów, dobroczyńców, wychowawców oraz tych wszystkich, którzy przyczynili się do wzrostu duchowego naszej parafii. Błogosław także nam, którzy z wdzięcznością wspominamy ich czyny i ofiary, abyśmy sami byli żywymi kamieniami tej budowli, którą Ty wznosisz mocą Ducha Świętego. Przez Chrystusa Pana naszego.

Na koniec wszyscy udali się pod pomnik Świętego, wikarego z Niegowici w latach 1948-1949 ? ks. Karola Wojtyły ? gdzie odśpiewano ?Barkę? ? by w ten sposób uczcić Jana Pawła II, najwybitniejszą osobę, która 50 lat temu chodziła po niegowickiej ziemi.

Opracowała: s. Imelda Kwiatkowska CSCIJ