Przeskocz do treści

(...) Jest jedno wielkie święto, uroczyste i codzienne, w którym niebo i ziemia głoszą chwałę Bogu. W tym święcie wszechświata Słowo Boga wielbi Ojca swego głosem miłości w Duchu Świętym, uwielbia barwami i tonami głosu, którego żaden język ani anielski ani ludzki wypowiedzieć nie zdoła. W tym hymnie zharmonizowanym pięknością dzieł Boskich łączy się w jedno chór duchów anielskich i chór serc ludzi dobrej woli pod przewodnictwem największego Mistrza i Najwyższego Kapłana, Boga-Człowieka, który jako pierworodny wszystkiego stworzenia w Duchu Świętym oddaje cześć Bogu Ojcu swemu. Wtóruje Mu w tym hymnie Oblubienica Jego, którą sobie wybrał i poświęcił, Kościół święty, zrzeszenie chórów niebieskich i ziemskich, na strunach rozśpiewanej miłości w niemilknących akordach Gloria i Alleluja, w chwale i radości. W tym wielkim powszechnym święcie organem jest serce rzeczywiste lub symboliczne, a dźwiękiem jest miłość głosząca już to chwałę już to radość.

Ktoś powiedział, że Bóg sam jest tym Sercem, z którego płynie miłość. Centrum jest Trójca Święta, morze chwały i radości. W Niej obchodzimy wszystkie święta: Święto Stworzenia ? przez rozlewną miłość Ojca, święto Odkupienia ? przez wcielenie i odkupienie w Synu Bożym, Jezusie Chrystusie, święto Uświęcenia w Duchu Świętym, który formuje w duszach królestwo miłości i układa odpowiedź stworzenia na dary Boskiej rozrzutności.

(...) Święto tego Serca i tej eucharystycznej miłości obchodzi Kościół święty w miesiącu czerwcu, jako wielkie święto uwielbienia, dziękczynienia, wynagrodzenia i prośby. Więc w tym trzydziestodniowym święcie nasze rozważania poświęćmy przede wszystkim Boskiemu Sercu Jezusa.

Przedmiotem czci i nabożeństwa jest Serce Jezusa fizyczne, żywe, ożywione duszą, zjednoczone z Bóstwem. Bije ono obecnie w uwielbionym ciele Jezusa jak niegdyś biło w śmiertelnym. Czcimy Je jako najszlachetniejszą część ciała Chrystusowego, jako najczulszy organ, powodujący krążenie krwi w całym ciele Zbawcy. Z tego powodu Serce Jezusowe zostało wybrane jako przedmiot specjalnego kultu, jest Ono bowiem symbolem Jego nieskończonej miłości nie tylko ludzkiej, ale i Boskiej. Czcimy i uwielbiamy to Serce jako symbol Miłości Jezusowej, Jego Serce pałające miłością. Przedmiotem czci nie jest więc ani sama miłość, ani samo Serce jako takie, ale miłość Jezusowa wyobrażona przez Jego fizyczne Serce. Tę cześć oddajemy Osobie, do której należy to Serce, to jest Osobie Słowa Wcielonego. Stąd celem tej czci i naszej miłości jest Osoba Boska Jezusa Chrystusa, objawiająca swoją miłość pod symbolem Serca. Pobudką tego kultu i święta jest najwyższa miłość, która się objawiła w Jego życiu śmiertelnym, w Jego męce, w Jego życiu chwalebnym i w życiu eucharystycznym.

Ilekroć zaś trzeba przedstawić miłość obrazowo, posługujemy się obrazem serca. Sam wyraz serce jest używany przenośnie na oznaczenie miłości: ?Synu, daj mi serce twoje?. Fundamentem tego pojęcia jest to, że miłość i inne afekty, uczucia są równoznaczne z poruszeniem serca, na serce spływają i w nim są odczuwane.

Czcić przeto mamy Boskie Serce; w Nim bowiem uwielbiamy niewypowiedzianą miłość Chrystusa, tak Boską jak ludzką, źródło wszystkich dobrodziejstw, które Boski Zbawiciel nam przyniósł. Szczytem ich jest ofiara krzyżowa, a przedłużeniem i ukoronowaniem Eucharystia. Ten wylew Boskiej miłości i darów zbawienia mistycznie objawia się w tym, że z przebitego boku i Serca Boskiego Zbawcy wypłynęła krew i woda, symbole chrztu i Eucharystii, przez które to sakramenty formuje się i kształci Kościół, Oblubienica Chrystusa. W tym znaczeniu mówi się, że Kościół powstał z boku Adama śpiącego na krzyżu, podobnie jak niegdyś z żebra śpiącego Adama utworzona została Ewa, jego oblubienica!

Historia czci Serca Jezusowego sięga czasów Apostolskich. Św. Jan Ewangelista pierwszy wskazał na Serce, przebite, z którego wypłynęła Krew i woda. Św. Augustyn powiada, że Apostoł, ten uczeń miłości ?vigilanti verbo usus est?, ?czujnego użył słowa?: mówiąc o przebiciu Serca Jezusowego używa słowa nie ?przebił? ale ?otwarł?, byśmy mogli czerpać ze skarbów Serca i miłości. Ojcowie i doktorzy Kościoła, walcząc z rozmaitymi herezjami w pierwszych i następnych wiekach rzadko wspominają o Sercu Jezusa. Benedyktyni ze świętym Bernardem na czele, dwie Benedyktynki, św. Mechtylda i św. Gertruda, rozwijają skutecznie kult Serca Jezusowego. Św. Jan Ewangelista gdy objawił się św. Gertrudzie, powiedział: Moją misją było napisać tylko jedno słowo dla młodego Kościoła o uderzeniach tego Serca, poznanie pełności uderzeń zachowane było na czas, gdy miłość będzie oziębiona. Św. Gertruda nazywa Serce Jezusa skarbcem, zamykającym kosztowności, lirą dotkniętą Duchem Świętym!, cudownymi akordami, które Trójcę Najświętszą najwięcej rozweselają, kadzielnicą, z której rozchodzi się zapach kadzidła, ołtarzem, na którym wierni składają swoje ofiary, wybrani uwielbienia, aniołowie swoje hołdy, lampą kosztowną, zawieszoną między niebem a ziemią, kielichem, z którego ludzie piją życie, młodość, lekarstwo i zbawienie. Najpiękniejsze słowa Pater noster płyną z tego Serca, które jest świątynią przyjmującą grzesznych, sprawiedliwych i świętych.

W XVI wieku kult Serca Jezusowego kwitnie już w klasztorach, a apostołem czci Serc Jezusa i Maryi staje się św. Jan Eudes, który jest jakby ojcem tego słodkiego nabożeństwa i nauczycielem, bo ułożył ku czci tych Serc officium i Mszę świętą i wszędzie szerzył to zbawienne nabożeństwo.

Pokorna Wizytka, św. Małgorzata Maria stała się narzędziem wybranym przez Boga, by to nabożeństwo, jego ducha i praktykę ostatecznie uformować i uczynić je wszechświatowym. W objawieniach Pan Jezus wskazuje na swoje Serce, jako na ognisko, które już nie może pomieścić płomieni i pragnie się objawić ludziom, by ich wzbogacić bezcennymi skarbami. Ponieważ ludzie zapomnieli o miłości, a nawet znieważają tę miłość, Pan Jezus pragnie, by w zamian zapomnienia darzyć Go miłością wynagradzającą: ?Oto Serce, które tak bardzo umiłowało ludzi, iż nie szczędziło niczego, wyczerpało się zupełnie dla okazania im swej miłości, w zamian zaś odbiera od wielu tylko niewdzięczność przez brak uszanowania, świętokradztwa, oziębłość i wzgardę jaką znieważają mnie w tym Sakramencie Miłości? (16/VI 1675). Mimo sprzeciwów nabożeństwo rozszerzyło się szybko. (...)

Cała teologia streszcza się w miłości, a miłość Boga symbolicznie streszcza się w Sercu, tak że święty Augustyn nie wahał się powiedzieć, że Bóg jest wiecznym Sercem.

Bóg jest MIŁOŚCIĄ.
Bóg nas ukochał i dał nam byt, a z nim swój obraz ? oto DZIEŁO STWORZENIA.
Bóg nas ukochał, więc mówił do nas przez proroków, a kiedy przyszło wypełnienie czasów, przemówił do nas przez Syna ? oto OBJAWIENIE.
Bóg nas ukochał i przyszedł do nas z Sercem, stał się człowiekiem ? oto DZIEŁO WCIELENIA.
Bóg nas ukochał i wydał samego siebie za nas ? oto DZIEŁO ODKUPIENIA.
Bóg nas ukochał i wylał przez Syna swego Ducha łaski ? oto DZIEŁO UŚWIĘCENIA.
On nas ukochał i zawsze jest z nami ? oto EUCHARYSTIA.
On nas ukochał i chce być nie tylko z nami, ale w nas ? oto KOMUNIA.
Objawia nam tajemnice swego Serca i dzieli się swoim szczęściem na całą wieczność - oto NIEBO; a w tym niebie króluje prawdziwe Serce Boga, złączone z Bóstwem w Osobie Słowa, jako symbol Boskiej i ludzkiej miłości.

(...) Oto Serce, które tak ukochało? Dał nam Pan Jezus obraz swego Serca: Płomienie buchają z niego, w płomieniach krzyż jaśnieje, a w środku Serca rana głęboka krew sącząca. To Serce przemawia miłością i bólem. (...)

O, wy wszyscy, którzy przechodzicie koło tego Serca, gorący czy zimni, zobaczcie, czy jest większa miłość jak miłość Boskiego Serca? Przypatrzcie się i zobaczcie, czy jest większa boleść jak boleść tego Serca? Zapalcie się, zimni, i nawróćcie się, a wy, którzy w tym ogniu się palicie, którzy czujecie miłość tego Serca, czyńcie zadość za zniewagi, jakie ciągle odbiera, by już nie skarżył się Pan Jezus: ?szukałem, kto by Mnie pocieszył, a nie znalazłem?. Więc pocieszajmy Serce Jezusa i módlmy się z Kościołem świętym. (...)

1 VI
Modlitwa jest objęciem Boga na wzór dziecka, które pragnąc coś otrzymać od swego ojca czy matki, najpierw staje przed nimi, potem mówi, a często zamiast mowy rzuca się w ramiona ojca lub matki.
2 VI Wniebowstąpienie
Pan Jezus odchodzi, ale pod zasłoną wiary zostawia siebie: na naszych ołtarzach, w Najświętszym Sakramencie, w tej Eucharystii, żebyśmy podróżując do nieba nie umarli z głodu, ale żebyśmy się posilali tym co daje rzeczywiście życie, to jest żebyśmy pożywali Jego Ciało i pili Jego Krew.
3 VI
Matka Boża nie wstąpiła do nieba razem z Jezusem, ale została między Apostołami, między braćmi Jezusa, żeby wychowywała nas jak przekazał Jej Boski Syn, żeby nas wychowywała przede wszystkim w miłości, bo to jest największa cnota i najszlachetniejsza - gdzie jest miłość tam jest Bóg, gdzie jest miłość prawdziwa tam wszystko jest dobre.
4 VI
Bardzo Wam polecam nabożeństwo do Ducha Świętego, z ciągłym wołaniem i wdychaniem Jego łaski, by stwarzał w was, odnawiał i doskonalił wasze karmelitańskie (...) powołanie.
5 VI
?W rozmyślaniu moim zapali się ogień?. Natura modlitwy wymaga, by w waszych modlitwach palił się ogień, byście z modlitwy nie wychodziły zimne i zmarznięte, ale pełne żarliwości do wykonywania posługiwania waszego. Skądże ten ogień weźmiecie? W Duchu Świętym trzeba wam się modlić i ten ogień święty zapalać.
6 VI
Duch Święty, niech was nauczy, czego słowo ludzkie nie wypowie, niech On, Nauczyciel prawdy tłumaczy wam Słowo Ojca, przez które wszystko się stało.
7 VI
Duch Święty, Nauczyciel dziecięctwa uczy nas modlić się wzdychaniami niewypowiedzianymi, rzuca nas w objęcia Ojca niebieskiego, abyśmy żyli miłością dzieci, którym są objawione tajemnice Serca Bożego i królestwa niebieskiego.
8 VI
Jeśli chcecie mieć w duszy ciągłe światło, jakby uroczyste dni Zielonych Świąt, adorujcie i wzywajcie Ducha Świętego, który by zapalał światłość w uczuciach, wlewał miłość w serca, leczył ze słabości również ciała i umacniał je słowem.
9 VI Zesłanie Ducha Świętego
Zielone Świątki są nie tylko raz jeden po Wniebowstąpieniu, ale powtarzają się w codziennej modlitwie i byciu z Bogiem.
10 VI
Jezus chciał, aby jak Maryja nosiła Go w swym łonie, tak każdy, który uwierzy, by nosił Go w sercu swoim i karmił się życiem Jego, by stał się nosicielem Chrystusa!
11 VI
Odejść i zostać! Jak to pogodzić? Miłość znajdzie sposób. Jezus nie zostawi nas sierotami, będzie z nami, jak sam powiedział, aż do skończenia świata. Odejdzie od nas bez odejścia.
12 VI
Kochać, to znaczy dawać.
13 VI   Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana
Istnieje ścisłe powiązanie Betlejem, Domu Chleba z Eucharystią; Maryi dającej światu Chrystusa z kapłanem.
14 VI
Życie ukryte Jezusa ma wiele podobieństwa z ofiarą Mszy świętej, z Eucharystią. Czyż Nazaret nie zamyka w sobie tajemnicy, wartości życia ukrytego? Czyż ołtarz i tabernakulum nie głoszą nam tego samego?
15 VI
Jezus milczy, bo adoruje, bo się modli, bo prosi, przeprasza. Milczy, a wszyscy Go słyszą, słuchają serca, słucha cały Kościół święty. To milczenie stwarza dzieła, ożywia apostolstwo, jest ciągłym wymownym kazaniem.
16 VI Trójcy Przenajświętszej
Na prawdy Boskie trzeba patrzeć przez pokorę rozumu, wówczas wiara i miłość wprowadzą nas na głębie.
17 VI
Najgłębiej odczuwa się wiarę i żyje się z wiary, gdy się klęczy w cichości i skupieniu przed utajonym Bogiem w sakramencie ?Pięknej Miłości? w Eucharystii.
18 VI
W milczeniu u stóp milczącego i utajonego Pana rodzą się apostołowie słowa, tu czerpią moc męczennicy wiary i ofiary, tu rozpala się miłość wyznawców, tu w tym milczeniu eucharystycznym spełnia się codzienna ofiara serca pokornego i skruszonego.
19 VI
Wejdźmy duchem i oczyma wiary do Wieczernika i miłością Jezusową napełnijmy serce, aby czego nie pojmie rozum, co wiara osłoni tajemnicą, miłość rozjaśniła swym słońcem.
20 VI  Boże Ciało
Bóg kocha... Kochać, to nie rozdzielać się nigdy od kochanych. Oto uczynił pamiątkę dziwów swoich (por. Ps 111[110], 4), że odchodząc do nieba, nie przestał być z nami. Ten cud nazywa się piękną miłością, której nam pewno zazdroszczą sami niebianie, w której Bóg wyniszczony pod postacią chleba i wina jest naszym, a Jego pozostanie z nami nazywa się Eucharystią.
21 VI
Bóg kocha... Kochać, to oddać się całkowicie, to zjednoczyć się jak najściślej (...) z tymi, których się kocha. Któż by uwierzył! Nie tylko żyjesz z Bogiem twoim pod jednym dachem, ale karmisz się Bogiem twoim, człowiecze! Ta Boska uczta nazywa się współjednością z Jezusem, Komunią.
22 VI
Żyć liturgią znaczy żyć własnym życiem Jezusa, żyć według porządku ustalonego przez Kościół, by uczyć, kształtować i uświęcać bliźnich, a przede wszystkim samego siebie.
23 VI
Jakikolwiek bowiem będzie kult, albo nabożeństwo, jeśli się nie kieruje do ołtarza Boga, do niepokalanej Ofiary, do Najwyższego Kapłana czyli inaczej do Eucharystii, będzie bezpłodny i skutku nie przyniesie, nie może zapalić ognia w duszy.
24 VI
Najmniejszy stopień poznania Jezusa więcej wart niż najgłębsze poznanie tajemnic świata.
25 VI
Klękania i pokłony nie miałby znaczenia, gdyby nie były adoracją ukrytego Boga.
26 VI
Ołtarz i Eucharystia są i będą wymownym i jakże skutecznym kazaniem milczenia!
27 VI
Nie potrzebujemy szukać Jezusa daleko, jest w duszy naszej, ilekroć łaska Jego nas zdobi, ilekroć przyjaźni Jego nie zdradziliśmy przez złość ciężkiego grzechu. Wtedy ?rozkoszą? Jego jest być z nami (por. Prz 8, 31), z nami mieszkać, z nami się modlić, z nami pracować, cierpieć i przez krzyż prowadzić nas do swej chwały.
28 VI Najświętszego Serca Pana Jezusa
Jeśli otworzymy tabernakulum Serca Jezusowego, znajdziemy je pełne i zapalone gorliwością o dusz zbawienie.
29 VI
Tajemnica Więźnia ukrytego na ołtarzach i zawsze w nim pozostającego, ustawicznie zaprasza nas do siebie, abyśmy w zmęczeniu i utrudzeniu naszym szukali u Niego ochłody. ?Pójdźcie do Mnie wszyscy...?
30 VI
Prośmy Ducha Świętego o światło, by nam oświecił rozum i dał głęboko przejąć się tajemnicą Eucharystii, którą nam Chrystus zostawił.

AVE MARIA (...) Jak spragniony do źródła, jak krzew zwiędły do rosy, jak kwiat wiosenny do słońca, tak serca wierzące zwracają się do Maryi. Po górach, dolinach, poprzez łąki umajone, wśród woni kwiatów, płynie słodkie Ave, najwdzięczniejszy wyraz czci i miłości.

Zbierz duszo, wszystkie melodie nieba i ziemi, weselne kantyki słońca i tkliwe gwiazd wzdychania, smętną pieśń księżyca i echa jej w szklanych jeziorach, wsłuchaj się w potężny organ wichrów lub w rozkołysany szum morza, w miodopłynne tony słowika czy pieszczotliwy szczebiot ptasząt, wtajemniczaj się w pacierz poranny czy wieczorny strumieni, wgłębiaj się w akordy głosów ludzkich, które sztuka do najwyższych tonów podniosła ? wszystko to zamilknąć musi przed jedną melodią, przed jedną nutą serca! Jest nią Ave Maria! Bo ponad wszystkie muzyki są drgnienia serca, które serdecznym biciem pozdrawia serdeczną Matkę miłości i równocześnie czuje, że pieśń jego przechodzi w hymn dziewiczy: ?Uwielbiaj duszo moja Pana? (Łk 1, 46). I ta melodia grana w tysiącznych tonach i odmianach na nastrojonych miłością sercach jest najwyższą i tysięczno-chórową wszystkich, którzy kochają Maryję.

Nic wyższego ponad Maryję, nic się z Nią równać nie może. Przejdź w myśli świat cały, ten wielki od krańca do krańca, szukaj, czy znajdziesz co większego i świętszego nad Maryję? Przemierz ziemię, przepłyń morza, unieś się w górne przestworza ? od ziemi mieszkańców, przez ich godność, cnoty i zasługi do anielskich przejdź chórów i zbadaj ich potęgę i piękność - nie znajdziesz i próżno szukać będziesz większego cudu, jaki podziwiasz i nigdy nie zgłębisz - u Maryi! Ponad Nią Bóg jeden, wyższy. Stąd i nad Ave, które śpiewa najpiękniejszy organ - miłość, nie może być piękniejszego pozdrowienia!

Któż jest tym artystą, który tę pieśń podziwu i miłości, chwały i potęgi ułożył? To sam Stwórca Najwyższy przez pośrednictwo swego posła wyśpiewał ją na chwałę Dziewicy. W owym dniu szczęśliwym, w którym największy cud świata miał się spełnić - Wcielenie Syna Bożego - w dniu, w którym Bóg zstępował do łona Dziewicy, aby z Niej wziąć ciało nasze i stać się Bogiem-Człowiekiem. Cała Trójca Najświętsza objęła miłością pokorną Dziewicę z Nazaretu i podała pozdrowienie, którego nigdy dotąd nie słyszało stworzenie: Ave gratia plena - bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami! Czyż dziwić się nam wypada, że na to Ave strwożyła się Dziewica? Że znikła sama przed sobą, i zanurzyła się w miłości Najwyższego? Że ta Boska melodia anielskiego wymagała tłumaczenia, aby ją zrozumiał słuch i serce ludzkie pojęło? Oddźwięk tej melodii, zrodzony w pokorze Dziewicy, dał to najposłuszniejsze: Fiat - Tak, niech się stanie (por. Łk 1, 38), które dało światu Zbawiciela, a sercom wszystkim serdeczną Matkę, Matkę Boga i ludzi, by z Nią i przez Nią, modliły się serca ludzkie, grając cudowne Ave, i były rozumiane przez Stwórcę. Potężne Ave głosem pokory podniosło całe upadłe stworzenie do Boga.

Ave Maria! Czy nie czujesz, duszo, że kiedy mówisz i głosisz i śpiewasz Zdrowaś Maryjo, wpływa do ciebie jakieś życie tak odmienne od tego, którym żyje ciało? Czy nie odczuwasz prawie dotykalnie ręki, która cię podnosi do wyżyn, po których dotąd nie stąpała twoja stopa? Imię, które pozdrawiasz, daje zdrowie, krzepi siły ducha, i prowadzi cię do Matki, abyś w Jej objęciach znalazła Tego, którego może już dawno zgubiłaś, a przynajmniej o Nim zapomniałaś. Maryja! Imię [...] niepodzielne i wyłączne Maryi, z której narodził się Jezus. W Maryi znajdziesz, duszo, Jezusa, bo nierozłączny jest Syn od Matki. Stąd ?kto mnie znajdzie, znajdzie życie i wyczerpie zbawienie? (Prz 8, 35).

(...) Łaski pełna... Czy oko twoje może wytrzymać blask słońca? Choćby najzdrowsze było, zaćmi się przed jasnością jego światła. Maryja jest i nazywa się morzem, morze światła i łaski, morze cnoty i zasługi. Pełna łaski! Zebrawszy wszystkie skarby łaski, jakie kiedykolwiek u świętych być miały, przelał je Stwórca wszystkie w duszę Dziewicy i nazwał Ją Maryja, morzem łaski nieprzebranym, jak powiada św. Antoni.. Jako morze nie może się wyczerpać i wszystkie wody w siebie zbiera, zawsze pełne - tak Niepokalana Dziewica zebrała wszystkie wody łask, aby nam je rozdzielać bez uszczuplenia swojej pełności.

Łaska jest nie tylko darem i dobrem, łaska jest odbiciem Boskiego piękna. Stąd, Pełna łaski jest również pełna piękności, cała piękna i bez skazy! Cokolwiek [możesz] pięknego pomyśleć, cokolwiek dobrego pojąć możesz, wszystko jest w pełni u Maryi. Dlatego słusznie woła św. Bernard, zachwycony Jej wielkością i pięknem: Nie leży w mocy ludzkiej, dopóki w ciele pielgrzymujemy, dosięgnąć chwały Dziewicy, Matki Boga, która jest ponad wymowę słowa i przewyższa wszelki rozum. Któż bowiem z ludzi, chyba Boskim oświecony światłem, ośmieli się coś powiedzieć, mało czy wiele, o Matce Boga? Któż raczej nie zlęknie się skalanymi ustami Jej imię wymówić, którą przed wiekami Ojciec przeznaczył na Dziewicę najgodniejszą, Syn na Matkę najmilszą, a Duch Święty domem łaski uczynił? Stąd, jak Boga wyrażamy różnymi słowami, choć jedną jest doskonałością, bo tej doskonałości naraz wysłowić nie umiemy i nawet zgoła nie możemy - tak godności, piękna i pełni łaski Maryi nigdy nie wyczerpiemy. Wcześniej się wyczerpie język, rozum i serce niż Jej niepojęta godność i piękność. Dlatego tę Dziewicę tysiącami imion nazywamy i zawsze czujemy, żeśmy Jej jeszcze godnie chwalić nie zaczęli.

Ave Maria... Pan z Tobą... Pan nieba i ziemi jest z Maryją. Stoi Ona przy boku Króla odziana w szaty królewskie (por. Ps 44, 10) mocna Jego mocą, święta Jego świętością. Przeto, jak z natury Bóg jest Panem wszechrzeczy, tak Maryja, przez łaskę, jest Panią całego stworzenia, cała w chwale Boskiego słońca, z gwiazdami na skroniach, z księżycem pod stopami (por. Ap 12, 1). Panią jest, bo Bóg sam raczył być i nazywać się Jej Synem. Panią jest i podwójne ma sługi: legiony aniołów i miliony ludzi jej służą i za najwyższe szczęście uważają być w służbie Maryi. Pięknie mówi św. Augustyn: ?Jeśli niebem Cię nazwę, wyższą jesteś! Jeśli powiem, żeś Panią aniołów, całkowicie Nią jesteś, jeśli formą Boga Cię powiem, i Nią jesteś?. (...)

Ave... Błogosławiona między niewiastami... Nie dlatego, że Ją błogosławią niewiasty, że u Jej stóp rodzi się dziewictwo, najozdobniejsze pokolenie ziemi, lecz dlatego, że sama jest Dziewicą i Matką Syna Bożego! To jest największy tytuł i przyczyna Jej wszystkich wielkości. Nie miała poprzedniczki i następczyni nie znajdzie. Jedyna Matka-Dziewica! (...) Jest Niewiastą, którą Bóg sam zapowiedział w raju, jako nadzieję upadłej ludzkości, Niewiastą, która ponad słabość natury okazała się mężniejsza od wszystkich mocarzy, krusząc głowę węża, stając się wybawicielką pokolenia niewolników (por. Rdz 3, 15). Stąd, błogosławią Ją wszystkie pokolenia świata (por. Łk 1, 48). (...)

Lecz gdy, o Maryjo, naszą jesteś Matką, racz przyjąć od dzieci to, na co dzieci zdobyć się mogą: Niesiemy Ci pozdrowienie, które Bóg włożył w usta stworzenia: Ave Maria... Ave Maria...

1 V
Święty Józef jest prosty jak gołąbka, pokorny jak jagnię, a czysty jak anioł. Te trzy cnoty stanowią wartość św. Józefa jako człowieka. (ODJ 29)
2 V
Cóż łatwiejszego, jak naśladować Matkę? (MD 69)
3 V
Niech każdy Polak będzie koroną Maryi, tak jak Maryja jest Polski Królową. (MBD 116)
4 V
Jedna jedyna Istota ? Niepokalana Dziewica ? cieszy się tym wyjątkowym szczególniejszym przywilejem, że nie popełniła nigdy żadnego grzechu powszedniego. (MUR 69)
5 V
Bóg pozwala na upadki sług swoich i nie daje nam tego nadzwyczajnego przywileju, jakim uposażył swoją Matkę, byśmy nie wpadli w zarozumiałość. (MUR 69)
6 V
Szkaplerz, suknia Karmelu i jego powołania, jest darem Matki i Królowej Karmelu na codzienne okrycie. (MUR 252)
7 V
Suknia Maryi to suknia godności, suknia, w której Maryja poznaje swe dzieci i w której dzieci noszą podobieństwo do Matki. (MUR 252)
8 V
Maryja jest nauczycielką, jak mamy czcić siebie samych dla godności dzieła Bożego w nas, dla obrazu, który Bóg raczył umieścić w świątyni naszej duszy, i raczył w niej przez łaskę zamieszkać. (KMD 78)
9 V
Żadne stworzenie nie było tak blisko spokrewnione z Bogiem jak Maryja. Wszak Ona przede wszystkim jest tym przybytkiem, w którym podobało się Bogu mieszkać nie tylko przez łaskę i jej pełność, ale osobiście z ciałem i duszą przez dziewięć miesięcy. (KMD 78)
10 V
Maryja była pierwszym tabernakulum, w którym Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek z Bóstwem, z ciałem i duszą zamieszkał. (KMD 78)
11 V
Jezus przez Maryję przyszedł do nas, my przez Maryję idziemy do Jezusa, ale droga jest jedna: Miłość. (KMD 88)
12 V
Żłóbek to katedra doskonałości, przy której uczy nas klęczeć i modlić się, i wpatrywać Matka naszej kontemplacji, Dziewica Maryja. (KMD 126)
13 V
Przez czystość serca naśladuj Maryję. Czym głębiej się uniżysz, tym bliżej będziesz Boga. (MBD 10)
14 V
Wszystko przez Maryję Jezusowi ofiaruj; im więcej cierpieć będziesz, tym bliższy będziesz Boga. (MBD 10)
15 V
Zawsze przestawaj z Maryją i Dzieciątkiem Jezus! Rozmawiaj z Nimi zawsze o wszystkich potrzebach duszy twojej. Przedstawiaj Im myśli, pragnienia, intencje i prośby twoje. (MBD 11)
16 V
Maryjo ? Pani i Matko nasza, Tobie oddaję mą duszę, miej o niej pieczę. (MBD 12)
17 V
Jestem synem wielkiej Królowej, ale to nie daje mi znaczenia ani zacności w oczach Bożych, jeśli uczynki moje nie będą świadczyły o szlachetności i wysokości mego pochodzenia. (MBD 12).
18 V
Jezus, Maryja, Józef ? Wam się oddaję w opiekę. Sprawcie, bym nigdy nie wychodził z domu Ojca mego, lecz wiecznie mieszkał w Sercu Jego pokorny. (MBD 13)
19 V
Daj mi łaskę, o Jezu, za przyczyną Maryi, bym umarł w życiu dla siebie, a ożył w śmierci dla Ciebie. (MBD 13).
20 V
W czynach, myślach, słowach, w pragnieniach i uczuciach, w całym życiu naśladuj Jezusa. Jak Go zaś naśladować? Patrz na świętych. Przede wszystkim na Maryję ? Ją kochaj, naśladuj, cześć Jej rozszerzaj ? Ona drogą najprostszą, najbezpieczniejszą, najkrótszą, by wejść do skarbu ukrytego szczęścia, do Serca Jezusa. (MBD 14)
21 V
Najczystsze Serce Maryi, naucz mnie miłować Jezusa miłością Twego Serca. (MBD 14)
22 V
Bóg cię miłuje, Maryja, Matka twoja, oraz święci patronowie i aniołowie otaczają cię, raduj się, dziękuj, miłuj, gdyż wcześniej zostałeś ukochany miłością wieczną. (MBD 15)
23 V
Jestem sługą Twoim, udziel mi rozumu, bym poznał nakazy Twoje, Maryjo, Matko Pięknej Miłości i nadziei, i bojaźni. Nakazy Twoje są nakazami Syna Twego, szczególnie i ponad wszystko miłość, którą nazywają królową cnót i kolumną. (MBD 16)
24 V
Maryjo, Ty jesteś źródłem i morzem łaski Bożej; z Ciebie i przez Ciebie spływają na rodzaj ludzki wszystkie dobrodziejstwa, ponieważ Syn Twój Tobie oddał królestwo świata i skarby nieba. (MBD 16)
25 V
Raduj się, duszo moja, iż tak wielką Matkę posiadasz, która wszystko może, i staraj się, aby wszyscy ludzie Ją miłowali i naśladowali. (MBD 16)
26 V
Czystość serca i czystość ciała, miłość Bożą i miłość bliźniego, pokorę i prostotę racz mi wyprosić, Matko najukochańsza, Pani najjaśniejsza. (MBD 17)
27 V
Maryja daje siłę do zwyciężania siebie, powiększa męstwo duszy, potęguje energię woli. (MBD 155)
28 V
Nikt nie był tak wiernym obrazem i zwierciadłem Boskich doskonałości, jak Maryja. (MBD 47)
29 V
Życie Maryi było jednym doskonałym zrozumieniem i pełnieniem woli Najwyższego. (MBD 93)
30 V
Cześć Maryi leczy rany, które nam zadaje zmysłowość i niski materializm. (MBD 154)
31 V
Pokora Maryi Boga ściągnęła z nieba na ziemię