Przeskocz do treści

1 IX
O, jakże wiele dusz jest zamkniętych dla miłości Boga! Te dusze trzeba otworzyć, żeby zrozumiały, że Bóg jest miłością; Lecz by je otworzyć, trzeba własną duszę otworzyć bez zastrzeżeń na miłość Stwórcy.
2 IX
Świętość polega nie na wielkości uczynków, lecz na wielkości miłości w najdrobniejszych rzeczach.
3 IX
Czyńmy, co możemy ? resztę z ufnością oddajmy w ręce Boże, a najwięcej siebie. Nigdzie tak bezpieczni i pewni [nie] jesteśmy, jak w Jego rękach.
4 IX
Obfitość łaski, jaką nam Jezus wysłużył, jest tak wielka, że przy niej w naszych niemocach okazuje się moc Boża, a słabości nasze często stają się łaską.
5 IX
Dać Boga to przecież największy dar.
6 IX
Żyjemy w naszej drodze do Boga miłosierdziem Bożym. Wszak miłosierdzie jest to miłościwe serce, którego najwięcej potrzebujemy, w którym uświęcamy się i osiągamy nasze zbawienie.
7 IX
Gdyby Bóg w swej dobroci nie podał nam ręki bezpośrednio, zaiste mało byłoby dusz, które by osiągnęły ideał doskonałości chrześcijańskiej.
8 IX Narodzenia Matki Bożej
U kolebki tej Pani, Pani świata, rozważajcie, że prawdziwa wielkość człowieka leży w tym, co człowiek od Boga otrzymał, i w tym, co człowiek dla Boga i bliźnich dobrego zrobił.
9 IX
Jeśli Ewangelię Jezusową nazwiemy księgą modlitwy, to kluczem do tej modlitwy jest ufność. Tyle się otrzymuje, ile się ufa.
10 IX
Bóg wszystko dał mi w Jezusie, bym nie wątpił, ale ufał, bym w mojej nadziei nie zginął. Czyż nadzieja moja ma umrzeć, gdy przez nią nie tylko chorzy zdrowieją, lecz umarli do życia powstają?
11 IX
Umieć z Bogiem rozmawiać, to jest najwyższa mądrość, czyli modlitwa, bo ta naprawdę uświęca człowieka.
12 IX Imienia Maryi
W Imieniu Maryja wszystko się mieści, przez Nią wszelka łaska przychodzi.
13 IX
Ubóstwo jest prostą drogą do Boga, bo nie zakocha się w żadnej rzeczy, prócz Boga i wzajemnie przez Boga jest kochane.
14 IX Podwyższenie Krzyża Świętego
Pod krzyżem Pana uniżajmy głowy nasze, a Krew Jego niech obmyje nas od grzechów naszych i zapala nas do spłacenia długu miłości!
15 IX Matki Bożej Bolesnej
Doskonałość chrześcijańska jest tak związana z życiem Maryi i z miłością do Maryi, że nie można [wyobrazić sobie] świętego, który by stojąc blisko Jezusa i blisko krzyża Jezusowego, nie stał równocześnie przy Maryi i nie żył miłością Maryi.
16 IX
Uznajmy nędzę naszą, a bierzmy miłosierdzie.
17 IX
Tak jak przez objawienie Pana Jezusa otrzymaliśmy wiedzę Bożą, tak przez zstąpienie Ducha Świętego otrzymujemy miłość Bożą.
18 IX
Tylko będąc dzieckiem, w znaczeniu duchowym, można wszystko osiągnąć nie przez siebie, nie przez swą siłę, której się nie ma, lecz przez siłę ojca czy matki można być wyniesionym na najwyższe szczyty, przejść najgłębsze przepaści.
19 IX
Bogu nie można nigdy dosyć wierzyć, dosyć ufać i dosyć Go miłować.
20 IX
Bądź więc apostołką miłości i Jezusowego pokoju.
21 IX
Pokora widzi swą nicość wobec wielkości Najwyższego Boga, ale jest najpewniejszym przysposobieniem, by ściągnąć na siebie wzrok dobroci Ojca.
22 IX Początek nowenny do św. Teresy od Dzieciątka Jezus
Małej Teresy niemoc nie przeraża, ale prowadzi do żłóbka i tabernakulum, gdzie znajduje Wszechmoc Boga w maleńkości niemowlęctwa i Boskiej niemocy.
23 IX
Ktokolwiek zdaje sobie sprawę, jakie potęgi Boskie tkwią w jego duszy przez mieszkanie w niej Trójcy Najświętszej, ten nigdy nie może się skarżyć na brak szczęścia i uważać się za ubogiego. Jest bowiem nie tylko bogaty, lecz ubóstwiony.
24 IX
Nadzieja swoją ufnością wykrada skarby Boże, a Bóg, który jest samym sercem i samą miłością, największą ma radość i chwałę, gdy Go z ?nadzieją chwały synów Bożych? (Rz 5, 2 wg Wujka) ufnością naszą i prośbą ?okradamy?.
25 IX
Nie szukaj siły w ludzkiej pomocy, lecz w miłości Dzieciątka Jezus, Tego, które się wcieliło w nasze niemoce.
26 IX
Ufam, że na małej drodze ktoś mocniejszy od was przeniesie was przez trudności i bez trudności.
27 IX
Słabość nasza wtedy jest siłą, kiedy ma duszę i ramiona pokory, do której Bóg schyla moc swoją.
28 IX
Dziecięctwo duchowe nie jest nieme ani bezczynne, bo ono jest miłością i to miłością ofiarną.
29 IX
Jeśli czasem, uboga duszo, trudno ci będzie wznosić się do nieskończoności Boga niewidzialnego, to tę pełność znajdziesz w Jezusie Chrystusie, bo kto Go widzi, widzi Ojca, i kto Go kocha, kocha Ojca.
30 IX
Przyszła Mała Teresa, aby nas, maluczkich, nauczyć być nimi, za  przykładem Dzieciątka Jezus.

1 VIII
Cześć do Maryi to życie życia naszego. We czci Maryi odżyje, odnowi się cały człowiek.
2 VIII
Ze świętych myśli popłyną święte uczynki, praca codzienna, powszednia nie będzie powszednią, ale najmniejsza czynność będzie wartościowa, bo popłynie z czystego serca; będzie uczynkiem dziecka Bożego.
3 VIII
Gdy wichura nad nami się kołysze, starajmy się odnowić to, co nas zachowa ? modlitwę z pokutą, miłość z ofiarą i całkowite oddanie się Bogu.
4 VIII
Z miłosierdzia swego powołał was Bóg do Zakonu Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Nigdy dosyć i nigdy godnie nie zdołacie podziękować za to dobrodziejstwo łaskawości Bożej i zawsze pozostaniecie niewypłaconymi dłużniczkami.
5 VIII
Gdy serce kocha, to odczuwa i obejmuje Boga, widzi Go żyjącego w nas; a tym samym czego rozum nie pojmuje, serce rozumie Boga i z Bogiem rozmawia.
6 VIII
Całe życie wasze ma się obracać wokół miłości Jezusa i (...) objawiać się w maryjnych kantykach, byście osiągnęły obietnice Boskie i okazały się godne waszego powołania.
7 VIII
Jednego pragnę, by Karmel nasz był pociechą Boga, a Bóg jego pociechą, by między nami Panu naszemu było naprawdę dobrze.
8 VIII
Módl się i kochaj modlitwę, ten język aniołów. Ona ci otworzy przystęp do Bożych przybytków.
9 VIII
Trzeba byśmy do świątyni Pana weszli i upadli na kolana, bo na kolanach lepiej się Boga poznaje, niż w odbiciu oka.
10 VIII
Szczęśliwa będziesz, gdy będziesz rozmawiać z Bogiem, szczęśliwszą, gdy Bóg do ciebie mówił będzie i uczył cię będzie nie przez słowa czytane lub pisane, ale przez żywe słowo, które od razu w czyn się zamienia.
11 VIII
Przede wszystkim odnowa niech się zacznie od tej prawdziwej miłości, a prawdziwa miłość służy.
12 VIII
Świętości nie zdobywa się przez wielkie jakieś umiejętności, czy naukowe wywody ani przez zatapianie się w mądrych księgach, ale przez dziecięcą prostotę.
13 VIII
Chodźcie zawsze w nowości! Bo Słowo, którym jest Chrystus, nigdy się nie starzeje.
14 VIII
Trudności bowiem jakie się nastręczają, są równocześnie zachętą i łaską, którymi Bóg wspiera naszą słabość, byśmy pomni na naszą niewystarczalność ufali pomocy z góry i godnie stali przy powołaniu naszym.
15 VIII Wniebowzięcie NMP
Jeśli podziwiamy Maryję jako Wniebowziętą to dlatego, że jest Matką Boga; jeśli Ją wychwalamy jako Królową Wszechświata, to dlatego, że jest Matką Boga. To jest przywilej fundamentalny całej wielkości Maryi, a z drugiej strony także naszego podniesienia i naszego dziecięctwa.
16 VIII
Skromność jest najpiękniejszą suknią i ozdobą.
17 VIII
Pierwszym obowiązkiem powołania waszego jest znać i kochać Miłość tę, która jest istotą i życiem Boga i tę, która jest odbiciem tejże miłości w duszach waszych.
18 VIII
Odnowienie przychodzi przede wszystkim przez modlitwę, która łaskę wyprasza, pomnaża i przez spojrzenie wiary, ufności i miłości odnawia wszystkie siły nadprzyrodzone w duszy.
19 VIII
Z pełności Jezusowej wzięliśmy wszyscy (por. J 1, 16). Jest naszym obowiązkiem złączyć się z Jezusem, oddać się całkowicie Jemu, aby nawzajem od Niego czerpać ożywcze zdroje życia duchowego.
20 VII
Jezusowi należy się od nas ciało i dusza, Jemu prace i trudy, cierpienia, myśli, wszystkie uderzenia serca. Całość tego oddania się jest równoczesnym przyjęciem Jezusa w życiu codziennym, w ruchach naszych myśli, uczuć, słów i uczynków.
21 VIII
Bóg nie daje swoich łask pod miarą, albo pod wagą ani pod liczbą, tylko On daje się Sam, a jak widzi taką wielką duszę, to się jej oddaje cały ze swoją wielkością i świętością i napełnia ją całkowicie.
22 VIII NMP Królowej
Maryjo, Ty jesteś źródłem i morzem łaski Bożej; z Ciebie i przez Ciebie spływają na rodzaj ludzki wszystkie dobrodziejstwa, ponieważ Syn Twój Tobie oddał królestwo świata i skarby nieba.
23 VIII
Kto Bogu chce służyć, będzie uważany za dziwaka.
24 VIII
Bądź Bogu wdzięczna za wszystkie łaski, jakie ci daje i w pokorze serca na każdy dzień wysławiaj Jego dobroć i miłosierdzie.
25 VIII
Apostolstwo jeśli ma być płodne, musi być ożywione modlitwą i ofiarą, a te czynniki są częścią życia kontemplatywnego.
26 VIII NMP Częstochowskiej
Maryja zawładnęła sercami naszymi i wcześniej, nim nasze usta śpiewały, stała się naszą serdeczną Matką.
27 VIII
Miłość Boża nie zawodzi.
28 VIII
W każdym odnowieniu jest piękność Ewangelii, a przez to rośnie chwała Boża.
29 VIII
Zadaniem naszego powołania jest służyć Bogu, służyć czystym sercem i dobrym sumieniem. Służyć, znaczy pełnić wolę Pana, czyli słuchać.
30 VIII
Przeto niech życie twoje przemienia się w jeden hymn dziękczynienia. Spytasz może za co? Za wszystko co masz, co Bóg ci daje.
31 VIII
Piękno Boże niech zdobi dzieci Boże.

Obraz Matki Bożej Szkaplerznej w Muzeum Sł.B. o.Anzelma Gądka w Łodzi

1 VII
Klękam przed Ojcem w niebie, Ojcem Dzieciątka Jezus, by wam błogosławił, klękam przed Matką Jezusową by was chowała i wychowała, i sam błogosławię w imię Trójcy.
2 VII
Karmel nazywa się Maryjnym nie z racji tytułu, którym się szczyci (...), lecz jest Maryjny z racji życia, które się rozwinęło na przykładzie Maryi.
3 VII
Rozmyślać w Karmelu, znaczy rozważać głębokość i przepaść naszej nędzy i równocześnie skarby łaski, które po to są dane, byśmy z ich pomocą mogli nie tylko wierzyć, że jest Bóg, ale ufać i ponad wszystko kochać.
4 VII
Człowiek tułałby się jeszcze dotąd, gdyby go Miłosierdzie Boże nie odziało. Przyszedł na świat Zbawiciel, Syn Niepokalanej Dziewicy i przez wyniszczenie swojego życia odział nas znowu łaską synostwa na swój wzór.
5 VII
Poświęcenie życia naszego Maryi zasadza się w tym, by tak złączyć się z Jezusem w miłości, tak Go naśladować w czystości, tak się z Nim zjednoczyć w ofierze, by stać się z Nim jednym duchem, prowadzić jedno życie w miłości Boga, by ta miłość rozlewając się i mnożąc, i powiększając, stała się odkupieniem dla wielu.
6 VII
Zakon nasz cieszy się Maryjnym tytułem, naśladuje bowiem życie Maryi i jako Matkę swoją otacza najwyższą miłością.
7 VII
Odziewając się Szkaplerzem wyznajemy, że chcemy naśladować życie Dziewicy w oddaleniu od świata, w czystości ciała i duszy, w modlitwie i umartwieniu i w zacisznej pracy codziennej na uświęcenie siebie i bliźnich.
8 VII
Szkaplerz, suknia Karmelu i jego powołania, jest darem Matki i Królowej Karmelu na codzienne okrycie. Jest darem (...) materialnej i duchowej wartości, w której ma się odbijać i rozwijać życie Maryi.
9 VII
Suknia Maryi to suknia godności, suknia, w której Maryja poznaje swe dzieci, i w której dzieci noszą podobieństwo Matki.
10 VII
Szkaplerz to symbol modlitwy, a modlitwa to podniesienie myśli i serca, to łączenie się z Maryją.
11 VII
Szkaplerz jest znakiem naszego powołania, bo głosi, że jesteśmy naśladowcami Maryi, Jej sługami przeznaczonymi dla Jej kultu na mocy powołania i profesji.
12 VII
Kto nosi nabożnie Szkaplerz, temu Matka Najświętsza wyprasza wielkie łaski, że człowiek przy pomocy tej łaski potrafi dobrze żyć, unikać grzechów, a jeżeli w nie wpadnie, pomoże się z nich podźwignąć, wrócić z powrotem do Ojca z żalem serdecznym za przewinienia, Ona wyjedna mu szczęśliwą śmierć, Ona wszystko może w Jezusie Chrystusie.
13 VII
Ratuje Maryja przez Szkaplerz ciało, ratuje dusze, ratuje w cierpieniach, w pokusach, niebezpieczeństwach, w grzechach, smutkach i rozpaczy.
14 VII
Szkaplerz święty (...) jest suknią łaski, suknią niewinności i modlitwy. To jest naprawdę odzienie Boże.
15 VII
Szkaplerzem Matka Najświętsza odziała swoich braci, aby w tej szacie mieli znak miłości Matki, a przez Nią znak miłości Jezusa.
16 VII
Dajemy Maryi tytuł: Decor Carmeli, Ozdoba Karmelu nie z tej przyczyny, że cokolwiek w Karmelu znajduje się pięknego i ozdobnego, przypisujemy Dziewicy, lecz przede wszystkim dlatego, że w Karmelu zakorzeniło się życie Eliasza i proroków, i tych wszystkich, którzy podziwiając i rozmyślając życie Niepokalanej Dziewicy całkowicie poświęcili się Jej czci w modlitwie, umartwieniu, i w czystości życia.|
17 VII
Karmel żyje Matką Najświętszą, totus marianus est Carmelus.
18 VII
Karmel jak nigdy, dziś powinien być czynny, żywy, nie śpiący, przejęty duchem Matki Najświętszej: wina nie mają, wołać trzeba do Pana Jezusa i ta misja modlitwy musi rozgrzewać nie tylko dusze w Karmelach, ale ma zapalać także ściany i mury.
19 VII
Mnie żyć jest Chrystus (por. Flp 1,21), ale to życie jest życiem Karmelu, szczególniej na sposób Matki Najświętszej.
20 VII
Najpiękniejszą (...) formę życia swego i relacji z Bogiem bierze Karmel z widzenia Eliaszowego na Górze Karmel.
21 VII
Nasz Zakon jest więcej kontemplatywny niż czynny, lecz właśnie dlatego kontemplacja wkrada się w tajemnice Serca Bożego, jest kluczem sekretów Bożych. Gdy w modlitwie i kontemplacji tym kluczem otworzymy Serce Jezusa, widzimy w Nim całe morze ogniste miłości dla dusz, a ta miłość jeszcze jest większa od wszelkiego morza.
22 VII
Maria, delikatna, zajęta więcej i nade wszystko osobą Zbawiciela, otrzymała pochwałę: najlepszą cząstkę obrała, bo najlepszą cząstkę Panu Jezusowi dała ? siebie ? myśl swoją i wolę swoją.
23 VII
Więzią życia w Karmelu jest miłość Boga, której gdy braknie, życie zamiera. Więzią zaś życia wspólnego w miłości Bożej jest miłość wzajemna, której gdy braknie, choćby życie się trzymało, Karmel nie istnieje.
24 VII
Karmel rzeczywisty, to nie mury i ściany, choć i te potrzebne, lecz to życie ciągle stare i ciągle nowe, w którym się umiera, aby żyć, a żyje się, aby ciągle umierać, ustawiczne męczeństwo miłości własnej dla miłości Bożej, w modlitwie, umartwieniu, apostolstwie.
25 VII
Karmel ma swoje własne oblicze prześwietlone i przemienione w modlitwie, nie tylko oblicze, ale i szaty tak jak przy Przemienieniu Pańskim na Taborze. Ale przy tym przemienieniu był i Krzyż ? godło Jezusowe ? i godło Karmelu.
26 VII
Głównym zadaniem karmelitanki jest święta więź z Bogiem, doskonałość myśli i woli, bo karmelitanka ma być cała oddana Bogu, cała Kościołowi, cała Zakonowi, cała bliźnim, a więc ma żyć cała Bogiem.
27 VII
Symbolicznie góra Karmel jest obrazem waszego wspinania się na szczyt doskonałości, na szczyt góry Karmel, bo na górze Karmel przed Ewangelią zaczęło się życie ewangeliczne.
28 VII
Patrzcie zawsze na największe światło, na Boga, potem na dobro wspólne Kościoła i wasze, a nie patrzcie na siebie, albo przez siebie na drugich, bo od tego zawraca się głowa i odwraca się serce od Boga i od wspólnej miłości.
29 VII
Kochajcie też ciągłe zajęcie pracą, czy to zewnętrzną, ręczną, czy też umysłową, ale tak, by w niej nie należało strofować Marty, że za wiele się krząta, lecz by praca szukała zawsze najlepszej cząstki ? skupienia u stóp Zbawiciela.
30 VII
Rozmyślać w Karmelu znaczy przylgnąć myślą do Boskich przykazań, do Słowa Wcielonego i do Jego z nami zażyłości, do Jego naśladowania.
31 VII
Karmel żyje życiem swej Matki, Maryi ? modlitwą, ofiarą, miłością bliźniego.

(...) Jest jedno wielkie święto, uroczyste i codzienne, w którym niebo i ziemia głoszą chwałę Bogu. W tym święcie wszechświata Słowo Boga wielbi Ojca swego głosem miłości w Duchu Świętym, uwielbia barwami i tonami głosu, którego żaden język ani anielski ani ludzki wypowiedzieć nie zdoła. W tym hymnie zharmonizowanym pięknością dzieł Boskich łączy się w jedno chór duchów anielskich i chór serc ludzi dobrej woli pod przewodnictwem największego Mistrza i Najwyższego Kapłana, Boga-Człowieka, który jako pierworodny wszystkiego stworzenia w Duchu Świętym oddaje cześć Bogu Ojcu swemu. Wtóruje Mu w tym hymnie Oblubienica Jego, którą sobie wybrał i poświęcił, Kościół święty, zrzeszenie chórów niebieskich i ziemskich, na strunach rozśpiewanej miłości w niemilknących akordach Gloria i Alleluja, w chwale i radości. W tym wielkim powszechnym święcie organem jest serce rzeczywiste lub symboliczne, a dźwiękiem jest miłość głosząca już to chwałę już to radość.

Ktoś powiedział, że Bóg sam jest tym Sercem, z którego płynie miłość. Centrum jest Trójca Święta, morze chwały i radości. W Niej obchodzimy wszystkie święta: Święto Stworzenia ? przez rozlewną miłość Ojca, święto Odkupienia ? przez wcielenie i odkupienie w Synu Bożym, Jezusie Chrystusie, święto Uświęcenia w Duchu Świętym, który formuje w duszach królestwo miłości i układa odpowiedź stworzenia na dary Boskiej rozrzutności.

(...) Święto tego Serca i tej eucharystycznej miłości obchodzi Kościół święty w miesiącu czerwcu, jako wielkie święto uwielbienia, dziękczynienia, wynagrodzenia i prośby. Więc w tym trzydziestodniowym święcie nasze rozważania poświęćmy przede wszystkim Boskiemu Sercu Jezusa.

Przedmiotem czci i nabożeństwa jest Serce Jezusa fizyczne, żywe, ożywione duszą, zjednoczone z Bóstwem. Bije ono obecnie w uwielbionym ciele Jezusa jak niegdyś biło w śmiertelnym. Czcimy Je jako najszlachetniejszą część ciała Chrystusowego, jako najczulszy organ, powodujący krążenie krwi w całym ciele Zbawcy. Z tego powodu Serce Jezusowe zostało wybrane jako przedmiot specjalnego kultu, jest Ono bowiem symbolem Jego nieskończonej miłości nie tylko ludzkiej, ale i Boskiej. Czcimy i uwielbiamy to Serce jako symbol Miłości Jezusowej, Jego Serce pałające miłością. Przedmiotem czci nie jest więc ani sama miłość, ani samo Serce jako takie, ale miłość Jezusowa wyobrażona przez Jego fizyczne Serce. Tę cześć oddajemy Osobie, do której należy to Serce, to jest Osobie Słowa Wcielonego. Stąd celem tej czci i naszej miłości jest Osoba Boska Jezusa Chrystusa, objawiająca swoją miłość pod symbolem Serca. Pobudką tego kultu i święta jest najwyższa miłość, która się objawiła w Jego życiu śmiertelnym, w Jego męce, w Jego życiu chwalebnym i w życiu eucharystycznym.

Ilekroć zaś trzeba przedstawić miłość obrazowo, posługujemy się obrazem serca. Sam wyraz serce jest używany przenośnie na oznaczenie miłości: ?Synu, daj mi serce twoje?. Fundamentem tego pojęcia jest to, że miłość i inne afekty, uczucia są równoznaczne z poruszeniem serca, na serce spływają i w nim są odczuwane.

Czcić przeto mamy Boskie Serce; w Nim bowiem uwielbiamy niewypowiedzianą miłość Chrystusa, tak Boską jak ludzką, źródło wszystkich dobrodziejstw, które Boski Zbawiciel nam przyniósł. Szczytem ich jest ofiara krzyżowa, a przedłużeniem i ukoronowaniem Eucharystia. Ten wylew Boskiej miłości i darów zbawienia mistycznie objawia się w tym, że z przebitego boku i Serca Boskiego Zbawcy wypłynęła krew i woda, symbole chrztu i Eucharystii, przez które to sakramenty formuje się i kształci Kościół, Oblubienica Chrystusa. W tym znaczeniu mówi się, że Kościół powstał z boku Adama śpiącego na krzyżu, podobnie jak niegdyś z żebra śpiącego Adama utworzona została Ewa, jego oblubienica!

Historia czci Serca Jezusowego sięga czasów Apostolskich. Św. Jan Ewangelista pierwszy wskazał na Serce, przebite, z którego wypłynęła Krew i woda. Św. Augustyn powiada, że Apostoł, ten uczeń miłości ?vigilanti verbo usus est?, ?czujnego użył słowa?: mówiąc o przebiciu Serca Jezusowego używa słowa nie ?przebił? ale ?otwarł?, byśmy mogli czerpać ze skarbów Serca i miłości. Ojcowie i doktorzy Kościoła, walcząc z rozmaitymi herezjami w pierwszych i następnych wiekach rzadko wspominają o Sercu Jezusa. Benedyktyni ze świętym Bernardem na czele, dwie Benedyktynki, św. Mechtylda i św. Gertruda, rozwijają skutecznie kult Serca Jezusowego. Św. Jan Ewangelista gdy objawił się św. Gertrudzie, powiedział: Moją misją było napisać tylko jedno słowo dla młodego Kościoła o uderzeniach tego Serca, poznanie pełności uderzeń zachowane było na czas, gdy miłość będzie oziębiona. Św. Gertruda nazywa Serce Jezusa skarbcem, zamykającym kosztowności, lirą dotkniętą Duchem Świętym!, cudownymi akordami, które Trójcę Najświętszą najwięcej rozweselają, kadzielnicą, z której rozchodzi się zapach kadzidła, ołtarzem, na którym wierni składają swoje ofiary, wybrani uwielbienia, aniołowie swoje hołdy, lampą kosztowną, zawieszoną między niebem a ziemią, kielichem, z którego ludzie piją życie, młodość, lekarstwo i zbawienie. Najpiękniejsze słowa Pater noster płyną z tego Serca, które jest świątynią przyjmującą grzesznych, sprawiedliwych i świętych.

W XVI wieku kult Serca Jezusowego kwitnie już w klasztorach, a apostołem czci Serc Jezusa i Maryi staje się św. Jan Eudes, który jest jakby ojcem tego słodkiego nabożeństwa i nauczycielem, bo ułożył ku czci tych Serc officium i Mszę świętą i wszędzie szerzył to zbawienne nabożeństwo.

Pokorna Wizytka, św. Małgorzata Maria stała się narzędziem wybranym przez Boga, by to nabożeństwo, jego ducha i praktykę ostatecznie uformować i uczynić je wszechświatowym. W objawieniach Pan Jezus wskazuje na swoje Serce, jako na ognisko, które już nie może pomieścić płomieni i pragnie się objawić ludziom, by ich wzbogacić bezcennymi skarbami. Ponieważ ludzie zapomnieli o miłości, a nawet znieważają tę miłość, Pan Jezus pragnie, by w zamian zapomnienia darzyć Go miłością wynagradzającą: ?Oto Serce, które tak bardzo umiłowało ludzi, iż nie szczędziło niczego, wyczerpało się zupełnie dla okazania im swej miłości, w zamian zaś odbiera od wielu tylko niewdzięczność przez brak uszanowania, świętokradztwa, oziębłość i wzgardę jaką znieważają mnie w tym Sakramencie Miłości? (16/VI 1675). Mimo sprzeciwów nabożeństwo rozszerzyło się szybko. (...)

Cała teologia streszcza się w miłości, a miłość Boga symbolicznie streszcza się w Sercu, tak że święty Augustyn nie wahał się powiedzieć, że Bóg jest wiecznym Sercem.

Bóg jest MIŁOŚCIĄ.
Bóg nas ukochał i dał nam byt, a z nim swój obraz ? oto DZIEŁO STWORZENIA.
Bóg nas ukochał, więc mówił do nas przez proroków, a kiedy przyszło wypełnienie czasów, przemówił do nas przez Syna ? oto OBJAWIENIE.
Bóg nas ukochał i przyszedł do nas z Sercem, stał się człowiekiem ? oto DZIEŁO WCIELENIA.
Bóg nas ukochał i wydał samego siebie za nas ? oto DZIEŁO ODKUPIENIA.
Bóg nas ukochał i wylał przez Syna swego Ducha łaski ? oto DZIEŁO UŚWIĘCENIA.
On nas ukochał i zawsze jest z nami ? oto EUCHARYSTIA.
On nas ukochał i chce być nie tylko z nami, ale w nas ? oto KOMUNIA.
Objawia nam tajemnice swego Serca i dzieli się swoim szczęściem na całą wieczność - oto NIEBO; a w tym niebie króluje prawdziwe Serce Boga, złączone z Bóstwem w Osobie Słowa, jako symbol Boskiej i ludzkiej miłości.

(...) Oto Serce, które tak ukochało? Dał nam Pan Jezus obraz swego Serca: Płomienie buchają z niego, w płomieniach krzyż jaśnieje, a w środku Serca rana głęboka krew sącząca. To Serce przemawia miłością i bólem. (...)

O, wy wszyscy, którzy przechodzicie koło tego Serca, gorący czy zimni, zobaczcie, czy jest większa miłość jak miłość Boskiego Serca? Przypatrzcie się i zobaczcie, czy jest większa boleść jak boleść tego Serca? Zapalcie się, zimni, i nawróćcie się, a wy, którzy w tym ogniu się palicie, którzy czujecie miłość tego Serca, czyńcie zadość za zniewagi, jakie ciągle odbiera, by już nie skarżył się Pan Jezus: ?szukałem, kto by Mnie pocieszył, a nie znalazłem?. Więc pocieszajmy Serce Jezusa i módlmy się z Kościołem świętym. (...)