Przeskocz do treści

Blog

Aby osiągnąć doskonałość, dusza na wzór Chrystusa musi przejść z Nim razem całą drogę, wiodącą na szczyt krzyża i miłości. A więc musi się stać dzieckiem łaski i miłosierdzia, nauczyć się pokory i posłuszeństwa łasce i woli Bożej, (...) staczać zwycięską walkę z pokusami i czuwać we dnie i w nocy na modlitwie, (...) by wreszcie przez miłość dusza mogła wejść do Wieczernika na ucztę miłości i ofiary, złączona z kapłańską modlitwą Chrystusa.

Ogrójec po uczcie będzie nader bolesny, by przemienić wolę duszy na całkowitą i pełną wolę Bożą i wprowadzić ją na drogę krzyżową ze wszystkimi udręczeniami ciała i duszy. Tak oczyszczona dusza wstąpi na szczyt Kalwarii, na szczyt miłości i ofiary, aby być jedno z Chrystusem i przez Niego i z Nim jedno z Ojcem w Duchu Świętym. (o. Anzelm, MUR, 195)

Modlitwa wstępna

Panie Jezu Chryste, pragniemy dzisiaj towarzyszyć Ci w dźwiganiu zbawczego krzyża, niech prowadzi nas Twój Sługa, Ojciec Anzelm, który w swoim kapłańskim życiu kontemplował tajemnice Twego świętego dziecięctwa "od żłóbka aż po krzyż" oraz chwalebne Zmartwychwstanie. Wpatrując się w Twoją Ofiarę, Najwyższy Kapłanie, prowadź nasze dusze drogami świętości.

Prosimy Cię, aby przez te rozważania pociągał nas do Ciebie swoją nauką o dziecięctwie Bożym, był przykładem posłuszeństwa woli Twego Ojca, uczył miłości do Twojej Matki i św. Józefa oraz wspierał nas w cierpliwym przyjmowaniu doświadczeń życia i wiernym pełnieniu codziennych obowiązków.


Stacja pierwszaNiesprawiedliwy wyrok

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus przyjął na siebie nasze grzechy

Droga Chrystusa jest tą drogą ciasną i wąską, przez którą każdy musi przejść, jeśli pragnie wejść do Królestwa. Na tej drodze trzeba się wyzuć ze starego człowieka, a odziać się w nowego, według wzoru Chrystusa (por. Ef 4, 22). Na tej to drodze trzeba umrzeć dla grzechu i rzeczy świata, wzgardzić bogactwami i rozkoszami, podbić w niewolę ciało i ujarzmić pożądliwość, ukochać pokorę i służyć bliźnim, umocnić serce w miłości Chrystusa i nieść krzyż jako sztandar mocy Bożej i naszej. (KZ, 413)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, niosący ciężar naszych grzechów, odnów w nas moc swego Ducha.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja druga: Jezus przyjmuje krzyż na swoje ramiona

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał (J 3, 16).

Słowo "tak", ma w tym miłowaniu szczególniejszy akcent: tak szeroko, jak szerokie jest Jego Serce, jak miłość wieczna mogła się jeszcze rozszerzyć dla stworzenia; tak głęboko, jak miłość mogła zstąpić nisko, by podnieść wysoko; tak jak Bóg mógł umiłować, że za duszę człowieka dał duszę Syna. (NS, 23).
A Jezus, jak Baranek wziął krzyż, by za nim szły dusze, które rozumieją głos Oblubieńca; będąc zaś Królem królów i Panem panujących wyniszczył samego siebie, i stał się posłusznym aż do śmierci (por. Flp 2, 8). (KZ, 68)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, dźwigający krzyż, uczyń nas posłusznymi woli Twego Ojca.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja trzecia: Jezus upada po raz pierwszy

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Twoją świat odkupić raczył.

Bóg przywraca nam godność dzieci Bożych

Bóg pozwala na upadki sług swoich i nie daje nam tego nadzwyczajnego przywileju, jakim uposażył swoją Matkę, byśmy nie wpadli w zarozumiałość. Nie chce Bóg nasz, byśmy byli godni potępienia, ale chce byśmy byli pokorni. Upadki mówią o naszej nędzy, ale mówią i o miłosierdziu Bożym. To, co boli i rani Serce Jezusowe, to brak ufności i zaufania. (MUR, 94)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, uczyń nas na nowo Twoimi dziećmi pełnymi ufności i zaufania.

Któryś za nas cierpiał rany,  Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja czwarta: Jezus spotyka swoją Matkę

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Matka pięknej miłości czuwa nad sanktuarium naszego serca

Potrzebujemy serca, które by nas strzegło, rozumiało i oświecało. Któż nas lepiej zrozumie, lepiej pocieszy niż Matka pięknej miłości? (...) Z Nią możemy poufnie rozmawiać o naszych walkach, o naszych poruszeniach serca, o naszej pracy, o naszym apostolstwie. Jej możemy powierzyć sanktuarium naszego serca. Gorąca miłość do tej Matki i dziecięca ufność uchroni nas od wszystkiego złego. Ona nas prowadzić będzie, jak Jezusa i do Jezusa, jak prowadziła Jana i apostołów. (NS, 82)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, dziękujemy Ci za Twoją Matkę, niech uprosi nam serce czyste zdolne do prawdziwej miłości.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja piąta: Pomoc Szymona Cyrenejczyka

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.


 Jezus stał się naszym Bratem

Przez grzech wszyscy jesteśmy grzesznikami, bo ani z nas, ani dla nas nie możemy nic uczynić dla życia, nawet chcieć nie jest w naszej mocy, a tym mniej wykonać. Miłosierdzie Boga znalazło lekarstwo na naszą nędzę. Jezus uczynił się naszym Bratem, naszym towarzyszem, jedynym Nauczycielem i Przyjacielem. Nie możemy inaczej zdobyć naszej doskonałości, osiągnąć naszej szczęśliwości i dać prawdziwej chwały Bogu na wysokości, jak wiernie naśladując na niskości Jezusa Chrystusa i będąc w jedności z Nim. (KZ, 138)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, naucz nas kontemplować Twoje człowieczeństwo i upodabniać się do Ciebie

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja szósta: Święta Weronika ociera Oblicze  PanJezusa

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus pragnie dusz naszych

Przed nami jest Oblicze Pana Jezusa: popatrz na Oblicze Chrystusa Twojego (por. Ps 83, 10). Oblicze skrwawione, oczy zapłakane, krew obficie spływa, usta na wpół uchylone, serce gwałtownie bijące, ręce rozłożone,  wszystko to woła: "Gdy będę podwyższony nad ziemię, wszystko pociągnę do siebie" (J 12, 32). Jest to wołanie cierpienia. Ale jest i inne wołanie, głośne, rzeczywiste: "Sitio - Pragnę" (J 19, 28). (NS, 99)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, wzbudź w naszych sercach pragnienie zbawiania z Tobą dusz.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja siódma: Jezus upada po raz drugi                       

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus przypomina nam, że miłość zakrywa wiele grzechów

Ponieważ największą przeszkodą, by wejść do Królestwa jest grzech, Jezus nakazywał czynić pokutę (por. Mt 4, 17), kazał prosić o odpuszczenie (por. Mt 6, 12), a pokutę naznaczał nie przez kary i chłosty, ale przez miłość, która nie tylko głodnych nasyci, nagich odzieje (por. Mt 25, 33-40), lecz oddziela się od grzechu, od niegodziwości (por. Dz 2, 40) i niesie miłość nawet nieprzyjaciołom (por. Mt 5, 44). To jest największe przykazanie (por. Mt 22, 38). (NS, 101)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, obdarz nas duchem pokuty i miłosierdzia w względem naszych bliźnich.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja ósma: Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.


Jezus uzdrawia nas swoim miłosiernym spojrzeniem

Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż On nie jest Mesjaszem? (J 4, 29). Oto przykład łaskawego spojrzenia Pana. Ten łaskawy, łagodny wzrok Zbawiciela przenika do głębi duszę, porusza ją, czyni on człowieka jakby chorym, ale wzbudza w nim gorące pragnienie lekarza, powstania z grzechu. Takich chwil, w których Jezus spogląda na nas w życiu grzesznika jest wiele. Są to różne okoliczności, przez które działa łaska Boża. (KP, 2)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, spraw, by nasze spojrzenie było pełne miłości i współczucia dla innych.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja dziewiąta: Jezus upada po raz trzeci

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.


Jezus przez swój upadek podnosi nas z grzechu


My również, stając się ofiarą na wzór ofiarującego się Chrystusa, musimy się podnieść, a podniesienie nasze jest na świeczniku krzyża. Podnieść nam się trzeba na krzyżu. Mocą tego krzyża i mocą naszej ofiary, pociągnąć wszystkich do Boga; mocą modlitwy, pracy apostolskiej i mocą cierpienia. (NS, 99-100)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, obdarz nas łaską nieustannego podnoszenia się z naszych upadków.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja dziesiąta: Pan Jezus z szat obnażony

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus, pokorny Baranek, odpuszcza nam grzechy

Między tytułami, jakie dajemy Panu Jezusowi, szczególnie rzewny jest Baranek Boży: "Oto, Baranek Boży, który gładzi grzechy świata" (J 1, 29). Chcąc więc być podobnym do Jezusa, który jak baranek przed strzygącym go, milczał (por. Iz 53, 7), pokorny i cichy, musimy się przyoblec we własności baranka. Żąda od nas tego sam Boski Mistrz, kiedy mówi: "Oto Ja was posyłam, jako owce między wilki" (Łk 10, 3), abyście waszym umartwieniem, cichością i pokorą wilki zwyciężyli. (NS, 34)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, udziel nam ducha umartwienia, ducha pokory i cichości.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja jedenasta: Pan Jezus przybity do Krzyża

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus przebacza tym, którzy Mu źle czynią

Cóż odpowie Syn Boży synom człowieczym krzyżującym Go? (...) Uchylają się Jego usta, głoszą i niosą przebaczenie i miłość, o miłosierdzie Ojca proszą: "Ojcze, odpuść, bo nie wiedzą, co czynią". Cud miłości! Jeden Bóg tak mógł uczynić i uczynił. Któż bowiem w okropnościach śmierci nie myślałby raczej o sobie, aby się uwolnić? A On? On zapomniał o sobie, o swej męce i wzgardzie, i błagał za swoich nieprzyjaciół, by ich z Bogiem pojednać. Nieskończone jest miłosierdzie Boskie, lecz często tak głęboka jest przepaść złości, że nie tylko odrzuca zaproszenie, ale nawet sprzeciwia się wołaniu Boga proszącego. (KZ, 416)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, uzdolnij nas do przebaczenia i miłowania naszych nieprzyjaciół.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja dwunasta: Jezus umiera na Krzyżu

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus Zbawicielem świata

"Wykonało się!"(J 19,30).
Przepowiednie, które zapowiadały misję Zbawiciela, Jego wyniszczenie, zniewagi, mękę i haniebną śmierć na krzyżu "Wykonało się!"
Grzech, który wojnę wydał Bogu, ze swoją złością i karą wieczną skonał "Wykonało się!"
Sprawiedliwość i miłosierdzie, które nie chciały sobie dać dotychczas pocałunku, w ofiarnym ciele Jezusa pocałowały się "Wykonało się!"
Miłość, której ostatnim wyrazem i słowem była ofiara, miłość, która świat odkupiła "Wykonało się!"
Męki i bóle, które miały być wzorem dla bohaterów wiary i ustawicznym wezwaniem do doskonałości w miłości krzyża i Ukrzyżowanego "Wykonało się!"(KZ, 420)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, niech nasze serca napełnione zostaną wdzięcznością za Twoją zbawczą mękę i śmierć.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja trzynasta: Jezus zdjęty z krzyża i oddany Matce

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.
Jezus pozostawia nam swoją Matkę

Serce Syna Bożego i Serce Matki - jedną są myślą, jednym są sercem, jednego pragną i za jedno spełniają ofiarę za zbawienie grzeszników. Czyż mając taką Matkę możemy wątpić o zbawieniu? Jest bowiem Matką, Uzdrowieniem chorych, Ucieczką grzesznych, Pocieszycielką utrapionych, Wspomożycielką Chrystusowych braci! W dziewiczej duszy Jego Matki żywym echem odzywają się słowa Jana Chrzciciela: "Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata" (J 1, 29). Oto Baranek - cichy, milczący, bez zmazy. (KZ, 415)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, niech Twoja Matka nieustannie towarzyszy nam na naszej drodze wiary.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja czternasta: Jezus złożony do grobu

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie,  żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus naszą nadzieją

"Obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie" (Ga 2, 20). A więc: za mnie Wcielenie Jego, za mnie życie, prace i trudy Jego, za mnie krew, męka i śmierć Jego, za mnie pot, bicze, ciernie i wyniszczenie Jego, za mnie łzy i mocne na Krzyżu wołanie. Gdyby nawet nikogo [na świecie] nie było, za mnie to wszystko było! (...) Dlaczego? By stać się dla mnie Bogiem nadziei mojej, bym nie wątpił, ale ufał, bym nie zginął. (MUR, 124)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, spraw, by moja wiara była mocna, nawet w największych doświadczeniach i trudnościach.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja piętnasta: Jezus powstał z grobu

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus przez krzyż wysłużył nam zmartwychwstanie

"Konieczność cierpienia i zmartwychwstania Chrystusa ukazana jest jasno w Piśmie świętym i w przykładzie samego Chrystusa. I taki też jest nasz udział i taki sposób naszego życia: cierpieć i umrzeć, być wskrzeszonymi i powstać z martwych w naszym codziennym życiu. Taka jest prawda i prawo pozostawione nam przez Chrystusa. Kto chce iść za Mną, niech zaprze się samego siebie, weźmie swój krzyż codziennie i niech idzie za Mną (por. Mt 16, 24). I kto chce iść aż do grobu, aż do chwały zmartwychwstania, pierwej niech niesie krzyż, niech cierpi. Krzyż i zmartwychwstanie są nierozdzielne. Od krzyża trzeba zaczynać, bo chwała jest z cierpienia, a z nią pokój przewyższający wszelki zmysł". (KZ, 441)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, prosimy, abyśmy potrafili przyjmować z odwagą krzyż naszej codzienności.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Zakończenie:

Na świecie nie ma nic większego nad Jezusa Chrystusa, a w życiu Jezusa nic nie ma większego nad Jego ofiarę na krzyżu, na którym zamierającymi wargami wymawiał słowa: "Wykonało się!" Stąd i w naszym życiu nic nie powinno być tak uroczyste, a równocześnie tak codzienne, jak rozważanie tej wielkości, to jest tej krwawej tajemnicy odkupienia, przez którą odrodziliśmy się do łaski i odzyskaliśmy utracone prawa do życia. Będzie więc rzeczą sprawiedliwą i godną, byśmy coraz więcej i coraz częściej wczuwali się w mękę Pana Naszego Jezusa Chrystusa, szli za Nim krok za krokiem w Jego drodze krzyżowej, a w ten sposób stali się godnymi uczestnikami Jego tryumfalnego zmartwychwstania (KZ, 410). Amen.

Opracowała: s. Imelda od Chrystusa Króla CSCIJ

Stacje Drogi krzyżowej z kaplicy domu prowincjalnego Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus w Łodzi

1 IX
W życiu duchowym nie wolno się starzeć.
2 IX
W razie jakiejś trudności nie strzelaj zaraz z armaty na wróble. Jeśli zaś strzelić trzeba, to odpowiednią broń wybierz - a będzie nią modlitwa, wejrzenie na Boga, cierpliwość, pokój, roztropność, oddanie się Bogu.
3 IX
Pokój prawdziwy jest przyjęciem łaski i prawdy, niepokój jest owocem miłości własnej i oporem łasce.
4 IX
Niech celem wszystkich twych celów będzie: Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu!
5 IX
Gdy mnoży się miłość, mnożyć się będzie radość, wtedy będziesz na prawdziwej drodze do świętości - niech cię na niej prowadzi Pan Jezus!
6 IX
Zbliżamy się do Boga przez wiarę, dążymy przez nadzieję, obejmujemy Go przez Miłość.
7 IX
Niech Dzieciątko Jezus będzie pełnią waszych radości, a Duch Dziecięctwa Jego niech będzie pełnią życia waszego.
8 IX   NARODZENIA  NMP
Życzę ci, byś była zawsze Dzieckiem Matki Bożej na wzór Dzieciątka Jezus - w pokorze, w prostocie posłuszeństwa i w radości wykonania.
9 IX
Rozmyślajcie o Miłosierdziu i Miłości, i tej Miłości oddajcie się na ofiarę – bądźcie dziećmi, bo te najgłębiej rozumieją, czego wielcy i mądrzy nie pojmują.
10 IX
Czytajcie chwałę Miłości u św. Pawła, bo gdy o niej mowa, nawet złote pióro nie wypisze, bo ono wypisać się nie da, bo ono jest pieśnią Miłosierdzia, a sama w sobie jest Bogiem, którego naturą jest miłość, a dzieje są Miłosierdziem.
11 IX
Rośnijcie modlitwą, bo ona Karmele buduje, rozmnaża i doskonali.

12 IX
Bądź podobna do Maryi w maleńkości i pokorze, bo do Niej stosuje Kościół święty słowa Pisma św. „Gdy byłam maleńką, podobałam się Najwyższemu”.
13 IX
Błogosławię cię na świętość i na radość miłości.
14 IX   PODWYŻSZENIA  KRZYŻA ŚWIĘTEGO
Modlę się za ciebie, byś, jak Pan Jezus, który kocha cię dając ci cierpienie, tak również i ty - byś umiała kochać cierpieniem. Podobno to najpiękniejszy sposób miłości.
15 IX
Módl się, by moje przejście z tego co się kończy do tego co się nie kończy - było radosne; bym się cieszył, że idę do domu mojego Ojca, do mojej Matki – by mnie odziała łaska i miłosierdzie – bym w sukni całodzianej przedstawił się w niebie.
16 IX
Jeśli doświadczasz cierpienia - niech ono mnoży twoją miłość i związane z nią cnoty, a ciebie coraz więcej uświęca.
17 IX
Nieś zawsze radość i uśmiech Dzieciątku Jezus.
18 IX
Pokorne dziecięctwo uczyni cię „Dzieckiem Królewskim” – odzianym w łaskę i jej dzieła – będziesz chodzić w nowości ducha i żyć życiem dziecięctwa Jezusowego od żłóbka aż do Krzyża.
19 IX
Rekolekcje, to nie grzebanie w swoich błędach i upadkach – to czerpanie żywej wody ze źródeł Dobroci i Miłosierdzia, to Gloria in excelsis, to przemienienie na Taborze, to pokarm i napój w Wieczerniku, to Krzyż na Kalwarii i zwycięstwo Miłości – w końcu nowe życie w Duchu Świętym i apostolstwo na chwałę Bożą!
20 VII
Niech Boże Dzieciątko uczyni cię swoją własnością, a ty się czyń codziennie Jego własnością – prosto, pokornie, radośnie, ofiarnie.
21 IX
Trzymaj się drogi pokory, bo ta cnota daje zrozumienie Boga i siebie.
22 IX
Nie szukaj siebie w Bogu, ale Boga w sobie – patrz zawsze na Maleńkiego Jezusa, jak rośnie w łasce i mądrości, w wyniszczeniu pokory, posłuszeństwa i ofiary.
23 IX
Słowa nic nie znaczą, choćby nawet były piękne i omawiały rzeczy duchowe, jeśli im nie towarzyszy łaska czyli ta moc Boża, która nawet suchy patyk ożywi i zazieleni, i owoc przyniesie.
24 IX
Odnów się w pokorze – bo to fundament, odnów się w modlitwie – bo ta jest podniesieniem do Boga, odnów się w miłości - bo ta szuka chwały Boga, dobra Kościoła i uświęca. – Żyj Bogiem, a nie sobą.
25 IX
Niech łaska Dzieciątka uczyni cię mężną, pełną energii i nowości Ducha. Modlę się za ciebie – by wszystko było dziecięce, jak u Pana Jezusa, ale nie dziecinne.
26 IX
Bo gdzie jest Boża radość, tam jest doskonałość Karmelu. Dzieci Karmelu niech będą zawsze, nawet w cierpieniu, dziećmi, radości.
27 IX
Rośnijcie jednością miłości Boga i wzajemną – nie znajcie innego języka, jak język miłości.
28 IX
Cierpliwość złączona z modlitwą wydaje doskonały owoc.
29 IX   ŚWIĘTYCH ARCHANIOŁÓW MICHAŁA, GABRIELA, RAFAŁA
Ciesz się z cierpienia, bo miłość bez cierpienia nie jest miłością - na ziemi jest taką, jaką Pan Jezus pokazał w swoim życiu i w śmierci.
30 IX
Bądź zawsze Dzieckiem Karmelu – żyj modlitwą i Bogiem, a szczęście będziesz miała we własnej duszy.

Odpust Matki Bożej Szkaplerznej w Gołkowicach

16 lipca 2026 – zgodnie z wieloletnią tradycją, w uroczystość Matki Bożej z Góry Karmel, głównej Patronki Zgromadzenia, w ogrodzie przy naszym domu w Gołkowicach, k. Starego Sącza, została odprawiona Msza św. o godz. 16. Eucharystii koncelebrowanej przez sześciu kapłanów, pochodzących z tutejszej parafii, przewodniczył i homilię wygłosił tegoroczny neoprezbiter, ks. Jan Gontarczyk. W naszym odpuście uczestniczyło bardzo wielu parafian, czcicieli Matki Bożej Szkaplerznej. W altanie Siostry przygotowały ołtarz i piękną dekorację, stoisko z książkami oraz losy-niespodzianki, które – zwłaszcza wśród dzieci z prowadzonego przez siostry przedszkola – cieszyły się niemałą popularnością. W liturgii uczestniczyli czynnie przedstawiciele Świeckiego Zakonu OCD z Nowego Sącza, którzy przybyli ze swoim sztandarem. Uczestnicy odpustu chętnie zabierali do domu foldery z biografią o. Anzelma, a księża otrzymali w darze 11 tomik jego pism, rekolekcji dla kapłanów. Przed Mszą św. wierni słuchali krótkiego wystąpienia s. Postulator na temat osoby Sługi Bożego o. Anzelma Gądka, Założyciela Zgromadzenia, z którego inicjatywy został założony w Gołkowicach dom zakonny karmelitanek Dzieciątka Jezus w 1952 r.

W latach 1952-1966 Sługa Boży przybywał do Gołkowic na swój wypoczynek, o czym informuje pamiątkowa tablica wewnątrz domu, ufundowana z okazji 50-lecia domu zakonnego. Tu o. Założyciel prowadził z siostrami duchowe rozmowy i konferencje, a dla wiernych w 1955 r. głosił triduum o Matce Bożej Szkaplerznej i przyjmował chętnych do bractwa szkaplerznego. Z Gołkowic wyruszał do innych domów Zgromadzenia na Sądecczyźnie, do Siennej, Wielogłów, Chomranic, Barcic, by odwiedzić siostry. W okresie posoborowym odwiedzali Sługę Bożego w Gołkowicach niektórzy polscy biskupi, bp Jerzy Ablewicz z Tarnowa i bp Władysław Miziołek z Warszawy, którzy rozmawiali z nim o przemianach w Kościele i chcieli usłyszeć na ten temat jego zdanie, gdyż był człowiekiem o wielkim doświadczeniu duchowym.

W kaplicy sióstr, pw. Matki Bożej Szkaplerznej w Gołkowicach, od kilku lat, z okazji jubileuszu 100-lecia zgromadzenia, zostały ufundowane witraże, z których jeden ukazuje postać sł. B. o. Anzelma Gądka OCD, Założyciela Zgromadzenia, czciciela Dzieciątka Jezus. Z okazji przypadającej w 2026 r. roku jubileuszu 750-lecia wioski Gołkowice, ukazała się cenna publikacja Sławomira Wróblewskiego, w której nie brakuje także informacji o Słudze Bożym oraz o siostrach karmelitankach Dzieciątka Jezus, które od prawie 75 lat pracują w parafii i od 35 lat prowadzą katolickie przedszkole (zob. Wędrówka przez wieki. Gołkowice Dolne i Górne. Dzieje wsi od 1276-2026, Nowy Sącz 2026, s. 59-61, 77).

Pielgrzymka do domu w Marszowicach

Oprócz kilku sesji formacyjnych w Domu Pamięci Sł. B. o. Anzelma w Marszowicach w 2026 r. grup sióstr Zgromadzenia, które pod kierunkiem s. Wicepostulator Imeldy Kwiatkowskiej zgłębiały duchowość Sługi Bożego i zgromadzenia, podczas miesięcy wakacyjnych miały tam miejsce jeszcze inne akcenty, wskazujące na zapotrzebowanie na poznanie osoby Sługi Bożego także środowisk ludzi świeckich, grup i osób indywidualnych.

30 lipca 2026 – do Domu Pamięci Sługi Bożego o. Anzelma Gądka w Marszowicach przybyła autokarowa pielgrzymka, ponad 30-osobowa grupa seniorów ze Stanisławic, woj. Małopolskie. Gości powitała s. Postulator, przekazując informacje biograficzne, oprowadziła ich po izbie regionalnej rodziny Gądków oraz galerii pamiątek po Słudze Bożym. We wpisie do księgi pamiątkowej pielgrzymi pozostawili słowa:

„Wizyta w tym wyjątkowym miejscu była dla nas czasem zadumy i duchowego umocnienia. Poznając życie i dzieła Sługi Bożego, jeszcze mocniej uświadamiamy sobie, jak wielką wartością jest wiara, pokora, miłość i wierna służba Bogu oraz ludziom. Serdecznie dziękujemy siostrze K. za ciepłe przyjęcie, gościnność i piękne świadectwo pielęgnowania pamięci o Ojcu Anzelmie. Niech jego przykład prowadzi każdego dnia ku dobru, a Pan Bóg obdarza wszystkich opiekujących się tym miejscem obfitością swoich łask”.

Podobnych wpisów w księdze pamiątkowej Domu Pamięci w Marszowicach, jest wiele.

Pielgrzymka z Rzeszowa i Przemyśla do o. Anzelma w Łodzi

8 sierpnia 2026 – do grobu Sługi Bożego w Łodzi przybyła autokarowa pielgrzymka pod przewodnictwem p. Marty Bednarskiej z Bractwa Dzieciątka Jezus w Rzeszowie oraz pielgrzymi z Przemyśla i Łańcuta, w łącznej liczbie 57 osób. 

Pierwszym miejscem, które chcieli nawiedzić w Łodzi, był kościół karmelitów bosych, pw. Opieki św. Józefa i Matki Bożej Miłosierdzia oraz grób Sługi Bożego o. Anzelma Gądka OCD, znajdujący się w przedsionku świątyni. Pielgrzymów powitała s. postulator, przedstawiając krótko historię kościoła oraz informacje o Słudze Bożym, który w klasztorze łódzkim spędził ostatnie 9 lat życia i gdzie świątobliwie zmarł 15 X 1969 r.

Przy grobie Sługi Bożego odmówiliśmy modlitwę o łaski za jego przyczyną oraz o jego beatyfikację, po czym wykonaliśmy dokumentalne fotografie całej grupy pielgrzymów. Drugim etapem był dom prowincjalny zgromadzenia karmelitanek Dzieciątka Jezus przy ul. Złocieniowej 38, gdzie rozpoczęliśmy spotkanie od skromnego poczęstunku. Następnie s. postulator, przy pomocy prezentacji multimedialnej, przedstawiła biografię Sługi Bożego, jako czciciela Dzieciatka Jezus i założyciela zgromadzenia. Pielgrzymi mieli możliwość nabycia publikacji, zwłaszcza pism o. Anzelma. Następnie s. Imelda oprowadziła grupę pielgrzymów po Muzeum Sługi Bożego, które znajduje się w domu prowincjalnym, gdzie zaprezentowała film dokumentalny i ekspozycje pamiątek.

Radosne spotkanie z pielgrzymami zakończyliśmy modlitwą dziękczynną do Dzieciątka Jezus w kaplicy zakonnej oraz wspólną pamiątkową fotografią.

s. Konrada Dubel cscij

16 czerwca 2026 r. odbyło się kolejne spotkanie formacyjne dla czwartej już grupy sióstr karmelitanek Dzieciątka Jezus z trzech polskich prowincji Zgromadzenia w Domu Pamięci Sługi Bożego o. Anzelma w Marszowicach. Spotkanie rozpoczęło się Mszą św. w kościele parafialnym w Niegowici, sprawowaną przez ks. Proboszcza Janusza Łomzika – o łaski potrzebne siostrom pielgrzymujących do miejsca urodzin Ojca Założyciela oraz o dar nowych powołań do Zgromadzenia.

Siostry, w liczbie 35 uczestniczek, kontynuowały temat podejmowany już przez poprzednie grupy. Cieszyłyśmy się także obecnością świadków życia Sługi Bożego, tj. trzech sióstr: s. Sylwii Tymińskiej, s. Teresy Turlej i s. Noemi Tomczyk, które podzieliły się swoimi wspomnieniami z osobistych spotkań z Ojcem Założycielem.

Po zakończeniu wspólnej pracy w grupach i podsumowaniu jej, obejrzałyśmy dokumentalne nagranie audiowizualne – „Wspomnienia Ojca Założyciela”, który z okazji obchodów w Sosnowcu 65. rocznicy jego profesji zakonnej, 17 sierpnia 1967 r., mówił o swoim powołaniu do Karmelu. Nasze spotkanie przebiegało w radosnej, siostrzanej atmosferze, której towarzyszyła piękna, słoneczna pogoda, umożliwiając nam rozmowy i rekreację w ogródku kwiatowym przy Domu Pamięci.

Niech będzie chwała Dzieciątku Jezus – za obfitość Jego łask i dar siostrzanej komunii, której mogłyśmy znów doświadczyć.

 

relacja: s. Imelda Kwiatkowska CSCIJ

1 VII
Chwałą Karmelu jest Maryja, a znakiem, przez który ta chwała się rozszerza i w sercach znaczy – jest szkaplerz.
2 VII
Charakterystyczną cechą Karmelu jest miłość ku Maryi, wiara w Jej opiekę oraz dziecięca ufność w macierzyńskie obietnice Królowej szkaplerza świętego.
3 VII
O Maryjo, jak niegdyś na Górze Karmel spuściłaś deszcz obfity na wyschłą ziemię, tak i nam „wyschłym duchowo” - uproś deszcz łaski i wodę Ducha Świętego.
4 VII
Największym cudem, jaki sprawia szkaplerz jest to, że łącząc nas miłością z Matką Najświętszą i przez Nią zabezpiecza nam zbawienie.
5 VII
W Sercu Niepokalanej Matki Boga zrodził się Karmel, z mocy modlitwy i gorzkiego umartwienia i przez Jej przyczynę, wyprasza u Chrystusa zmiłowanie nad światem w postaci łask, które jak deszcz życiodajny przywołują do życia wyschłe od grzechów dusze.
6 VII
Maryja odziewa swe dzieci suknią zbawienia – szkaplerzem. Odziewając się szkaplerzem wyznajemy, że chcemy naśladować życie Dziewicy.
7 VII   Początek nowenny ku czci NMP z Góry Karmel
Zapewnieniem zbawienia jest miłość do Matki Boga i naśladowanie Jej cnót, a znakiem tejże miłości i z nią złączonych dobrodziejstw matczynych jest szkaplerz.
8 VII
Szkaplerz jest znakiem synostwa, znakiem, że jesteśmy dziećmi Bożymi i uczestniczymy w życiu Bożym, i że możemy wołać do Boga – «Abba, Ojcze», a do Maryi – «Matko».
9 VII
Karmel żyje życiem swej Matki, Maryi – modlitwą, ofiarą, miłością bliźniego, a gdzie jest cała miłość tam jest całkowite oddanie Bogu.
10 VII
Matka nasza daje nam swego Syna - Boga, i to jest największy skarb. A jako znak tej Boskości, znak przemiany natury ludzkiej w Bożą, daje nie tylko nam szkaplerz, ale też uprasza nam szatę łaski.
11 VII
Dajemy Maryi tytuł: Decor Carmeli, Ozdoba Karmelu nie z tej przyczyny, że cokolwiek w Karmelu znajduje się pięknego i ozdobnego, przypisujemy Dziewicy, lecz przede wszystkim dlatego, że w Karmelu zakorzeniło się życie Eliasza i proroków, i tych wszystkich, którzy podziwiając i rozmyślając życie Niepokalanej Dziewicy, całkowicie poświęcili się Jej czci w modlitwie, umartwieniu i w czystości życia.
12 VII
Karmel żyje Matką Najświętszą, Totus Marianus est Carmelus, Karmel cały jest Maryjny.
13 VII
Szkaplerzem Matka Najświętsza odziała swoich braci, aby w tej szacie mieli znak miłości Matki, a przez Nią znak miłości Jezusa.
14 VII
Niechże szkaplerz, znak zbawienia wszystkim będzie drogi, niech będzie znakiem, że w miłości Maryi jest najpewniejsza droga do wiecznej prawdy i wiecznego życia!
15 VII
Niepokalana Matka Karmelu, to jakby obłok z gorzkich wód morza wznoszący się nad grzeszną ziemią, niebieską rosą i deszczem zwilżający całą ziemię i dający nam Zbawiciela świata, który wyschłą i bez życia ziemię znowu do życia powołał.
16 VII     Matki Bożej z Góry Karmel
FLOS CARMELI… Hymny wdzięczności śpiewa Karmel swej Matce za dar szkaplerza, bo naprawdę nie ma drugiego ludu takiego, który by miał Matkę Boga tak bliską i sam był Jej tak bliski, jak Zakon Karmelu odziany Jej suknią.
17 VII
Składaj dzięki Najśw. Dziewicy za miłość, jaką cię otacza. Umiłuj tak dobrą Matkę, która rozumie dziecko i dzieli z nim wszystkie radości i cierpienia.

18 VII
Potrzebujemy serca, które by nas strzegło, rozumiało i oświecało. Któż nas lepiej zrozumie, lepiej pocieszy niż Matka pięknej miłości? Ona prowadzić nas będzie, jak Jezusa i do Jezusa.
19 VII
Poświęcenie życia naszego Maryi polega na tym, by tak złączyć się z Jezusem w miłości, tak Go naśladować w czystości, tak się z Nim zjednoczyć w ofierze, by stać się z Nim jednym duchem, prowadzić jedno życie w miłości Boga.
20 VII
Cóż może brakować człowiekowi, gdy posiada Boga, przez którego wszystko jest, co jest? Przed wami skarby… Wszystko nam Pan daje!
21 VII
Karmel wpatrzony jest w ten Eliaszowy obłok, figurę Maryi i w adoracji prosi, aby spuściła na ziemię deszcz łask, aby okazała ludziom zmiłowanie swego Boskiego Syna.
22 VII
W trudnościach najlepiej iść jak dziecko - do tabernakulum - nie do ludzi, bo tylko Pan zna tajniki serca.
23 VII
Najczystsze Serce Maryi, naucz mnie miłować Jezusa miłością Twego Serca.
24 VII
W darze całkowitym - wzorem Maryi - leży wartość, która w nas jest…
25 VII
Drogą do Boga jest miłość.
26 VII
Jakże Bóg może zapomnieć o nas, jeśli obraz Jego w sobie nosimy.27 VII
Odwagi, ufności – miłość prędzej, czy później zwycięży!
28 VII
Cóż bowiem bardziej nawraca, jak pozorna niemoc dziecięctwa? Mądrość tego świata staje się głupstwem, wymowa nie przekona, lecz małość jest mocą.
29 VII
Jakże wymowna jest modlitwa w milczeniu.
30 VII
Pustki duszy nie zastąpi się słowami… Tę pustkę może jedynie wypełnić miłość Boga i Jego Najświętszej Matki.
31 VII
Trudności przychodzą i przechodzą. Bóg zawsze ten sam i bardzo blisko. Trzeba, byśmy i my byli blisko Niego.