Przeskocz do treści

Blog

Aby osiągnąć doskonałość, dusza na wzór Chrystusa musi przejść z Nim razem całą drogę, wiodącą na szczyt krzyża i miłości. A więc musi się stać dzieckiem łaski i miłosierdzia, nauczyć się pokory i posłuszeństwa łasce i woli Bożej, (...) staczać zwycięską walkę z pokusami i czuwać we dnie i w nocy na modlitwie, (...) by wreszcie przez miłość dusza mogła wejść do Wieczernika na ucztę miłości i ofiary, złączona z kapłańską modlitwą Chrystusa.

Ogrójec po uczcie będzie nader bolesny, by przemienić wolę duszy na całkowitą i pełną wolę Bożą i wprowadzić ją na drogę krzyżową ze wszystkimi udręczeniami ciała i duszy. Tak oczyszczona dusza wstąpi na szczyt Kalwarii, na szczyt miłości i ofiary, aby być jedno z Chrystusem i przez Niego i z Nim jedno z Ojcem w Duchu Świętym. (o. Anzelm, MUR, 195)

Modlitwa wstępna

Panie Jezu Chryste, pragniemy dzisiaj towarzyszyć Ci w dźwiganiu zbawczego krzyża, niech prowadzi nas Twój Sługa, Ojciec Anzelm, który w swoim kapłańskim życiu kontemplował tajemnice Twego świętego dziecięctwa "od żłóbka aż po krzyż" oraz chwalebne Zmartwychwstanie. Wpatrując się w Twoją Ofiarę, Najwyższy Kapłanie, prowadź nasze dusze drogami świętości.

Prosimy Cię, aby przez te rozważania pociągał nas do Ciebie swoją nauką o dziecięctwie Bożym, był przykładem posłuszeństwa woli Twego Ojca, uczył miłości do Twojej Matki i św. Józefa oraz wspierał nas w cierpliwym przyjmowaniu doświadczeń życia i wiernym pełnieniu codziennych obowiązków.


Stacja pierwszaNiesprawiedliwy wyrok

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus przyjął na siebie nasze grzechy

Droga Chrystusa jest tą drogą ciasną i wąską, przez którą każdy musi przejść, jeśli pragnie wejść do Królestwa. Na tej drodze trzeba się wyzuć ze starego człowieka, a odziać się w nowego, według wzoru Chrystusa (por. Ef 4, 22). Na tej to drodze trzeba umrzeć dla grzechu i rzeczy świata, wzgardzić bogactwami i rozkoszami, podbić w niewolę ciało i ujarzmić pożądliwość, ukochać pokorę i służyć bliźnim, umocnić serce w miłości Chrystusa i nieść krzyż jako sztandar mocy Bożej i naszej. (KZ, 413)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, niosący ciężar naszych grzechów, odnów w nas moc swego Ducha.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja druga: Jezus przyjmuje krzyż na swoje ramiona

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał (J 3, 16).

Słowo "tak", ma w tym miłowaniu szczególniejszy akcent: tak szeroko, jak szerokie jest Jego Serce, jak miłość wieczna mogła się jeszcze rozszerzyć dla stworzenia; tak głęboko, jak miłość mogła zstąpić nisko, by podnieść wysoko; tak jak Bóg mógł umiłować, że za duszę człowieka dał duszę Syna. (NS, 23).
A Jezus, jak Baranek wziął krzyż, by za nim szły dusze, które rozumieją głos Oblubieńca; będąc zaś Królem królów i Panem panujących wyniszczył samego siebie, i stał się posłusznym aż do śmierci (por. Flp 2, 8). (KZ, 68)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, dźwigający krzyż, uczyń nas posłusznymi woli Twego Ojca.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja trzecia: Jezus upada po raz pierwszy

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Twoją świat odkupić raczył.

Bóg przywraca nam godność dzieci Bożych

Bóg pozwala na upadki sług swoich i nie daje nam tego nadzwyczajnego przywileju, jakim uposażył swoją Matkę, byśmy nie wpadli w zarozumiałość. Nie chce Bóg nasz, byśmy byli godni potępienia, ale chce byśmy byli pokorni. Upadki mówią o naszej nędzy, ale mówią i o miłosierdziu Bożym. To, co boli i rani Serce Jezusowe, to brak ufności i zaufania. (MUR, 94)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, uczyń nas na nowo Twoimi dziećmi pełnymi ufności i zaufania.

Któryś za nas cierpiał rany,  Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja czwarta: Jezus spotyka swoją Matkę

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Matka pięknej miłości czuwa nad sanktuarium naszego serca

Potrzebujemy serca, które by nas strzegło, rozumiało i oświecało. Któż nas lepiej zrozumie, lepiej pocieszy niż Matka pięknej miłości? (...) Z Nią możemy poufnie rozmawiać o naszych walkach, o naszych poruszeniach serca, o naszej pracy, o naszym apostolstwie. Jej możemy powierzyć sanktuarium naszego serca. Gorąca miłość do tej Matki i dziecięca ufność uchroni nas od wszystkiego złego. Ona nas prowadzić będzie, jak Jezusa i do Jezusa, jak prowadziła Jana i apostołów. (NS, 82)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, dziękujemy Ci za Twoją Matkę, niech uprosi nam serce czyste zdolne do prawdziwej miłości.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja piąta: Pomoc Szymona Cyrenejczyka

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.


 Jezus stał się naszym Bratem

Przez grzech wszyscy jesteśmy grzesznikami, bo ani z nas, ani dla nas nie możemy nic uczynić dla życia, nawet chcieć nie jest w naszej mocy, a tym mniej wykonać. Miłosierdzie Boga znalazło lekarstwo na naszą nędzę. Jezus uczynił się naszym Bratem, naszym towarzyszem, jedynym Nauczycielem i Przyjacielem. Nie możemy inaczej zdobyć naszej doskonałości, osiągnąć naszej szczęśliwości i dać prawdziwej chwały Bogu na wysokości, jak wiernie naśladując na niskości Jezusa Chrystusa i będąc w jedności z Nim. (KZ, 138)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, naucz nas kontemplować Twoje człowieczeństwo i upodabniać się do Ciebie

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja szósta: Święta Weronika ociera Oblicze  PanJezusa

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus pragnie dusz naszych

Przed nami jest Oblicze Pana Jezusa: popatrz na Oblicze Chrystusa Twojego (por. Ps 83, 10). Oblicze skrwawione, oczy zapłakane, krew obficie spływa, usta na wpół uchylone, serce gwałtownie bijące, ręce rozłożone,  wszystko to woła: "Gdy będę podwyższony nad ziemię, wszystko pociągnę do siebie" (J 12, 32). Jest to wołanie cierpienia. Ale jest i inne wołanie, głośne, rzeczywiste: "Sitio - Pragnę" (J 19, 28). (NS, 99)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, wzbudź w naszych sercach pragnienie zbawiania z Tobą dusz.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja siódma: Jezus upada po raz drugi                       

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus przypomina nam, że miłość zakrywa wiele grzechów

Ponieważ największą przeszkodą, by wejść do Królestwa jest grzech, Jezus nakazywał czynić pokutę (por. Mt 4, 17), kazał prosić o odpuszczenie (por. Mt 6, 12), a pokutę naznaczał nie przez kary i chłosty, ale przez miłość, która nie tylko głodnych nasyci, nagich odzieje (por. Mt 25, 33-40), lecz oddziela się od grzechu, od niegodziwości (por. Dz 2, 40) i niesie miłość nawet nieprzyjaciołom (por. Mt 5, 44). To jest największe przykazanie (por. Mt 22, 38). (NS, 101)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, obdarz nas duchem pokuty i miłosierdzia w względem naszych bliźnich.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja ósma: Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.


Jezus uzdrawia nas swoim miłosiernym spojrzeniem

Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż On nie jest Mesjaszem? (J 4, 29). Oto przykład łaskawego spojrzenia Pana. Ten łaskawy, łagodny wzrok Zbawiciela przenika do głębi duszę, porusza ją, czyni on człowieka jakby chorym, ale wzbudza w nim gorące pragnienie lekarza, powstania z grzechu. Takich chwil, w których Jezus spogląda na nas w życiu grzesznika jest wiele. Są to różne okoliczności, przez które działa łaska Boża. (KP, 2)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, spraw, by nasze spojrzenie było pełne miłości i współczucia dla innych.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja dziewiąta: Jezus upada po raz trzeci

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.


Jezus przez swój upadek podnosi nas z grzechu


My również, stając się ofiarą na wzór ofiarującego się Chrystusa, musimy się podnieść, a podniesienie nasze jest na świeczniku krzyża. Podnieść nam się trzeba na krzyżu. Mocą tego krzyża i mocą naszej ofiary, pociągnąć wszystkich do Boga; mocą modlitwy, pracy apostolskiej i mocą cierpienia. (NS, 99-100)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, obdarz nas łaską nieustannego podnoszenia się z naszych upadków.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja dziesiąta: Pan Jezus z szat obnażony

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus, pokorny Baranek, odpuszcza nam grzechy

Między tytułami, jakie dajemy Panu Jezusowi, szczególnie rzewny jest Baranek Boży: "Oto, Baranek Boży, który gładzi grzechy świata" (J 1, 29). Chcąc więc być podobnym do Jezusa, który jak baranek przed strzygącym go, milczał (por. Iz 53, 7), pokorny i cichy, musimy się przyoblec we własności baranka. Żąda od nas tego sam Boski Mistrz, kiedy mówi: "Oto Ja was posyłam, jako owce między wilki" (Łk 10, 3), abyście waszym umartwieniem, cichością i pokorą wilki zwyciężyli. (NS, 34)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, udziel nam ducha umartwienia, ducha pokory i cichości.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja jedenasta: Pan Jezus przybity do Krzyża

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus przebacza tym, którzy Mu źle czynią

Cóż odpowie Syn Boży synom człowieczym krzyżującym Go? (...) Uchylają się Jego usta, głoszą i niosą przebaczenie i miłość, o miłosierdzie Ojca proszą: "Ojcze, odpuść, bo nie wiedzą, co czynią". Cud miłości! Jeden Bóg tak mógł uczynić i uczynił. Któż bowiem w okropnościach śmierci nie myślałby raczej o sobie, aby się uwolnić? A On? On zapomniał o sobie, o swej męce i wzgardzie, i błagał za swoich nieprzyjaciół, by ich z Bogiem pojednać. Nieskończone jest miłosierdzie Boskie, lecz często tak głęboka jest przepaść złości, że nie tylko odrzuca zaproszenie, ale nawet sprzeciwia się wołaniu Boga proszącego. (KZ, 416)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, uzdolnij nas do przebaczenia i miłowania naszych nieprzyjaciół.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja dwunasta: Jezus umiera na Krzyżu

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus Zbawicielem świata

"Wykonało się!"(J 19,30).
Przepowiednie, które zapowiadały misję Zbawiciela, Jego wyniszczenie, zniewagi, mękę i haniebną śmierć na krzyżu "Wykonało się!"
Grzech, który wojnę wydał Bogu, ze swoją złością i karą wieczną skonał "Wykonało się!"
Sprawiedliwość i miłosierdzie, które nie chciały sobie dać dotychczas pocałunku, w ofiarnym ciele Jezusa pocałowały się "Wykonało się!"
Miłość, której ostatnim wyrazem i słowem była ofiara, miłość, która świat odkupiła "Wykonało się!"
Męki i bóle, które miały być wzorem dla bohaterów wiary i ustawicznym wezwaniem do doskonałości w miłości krzyża i Ukrzyżowanego "Wykonało się!"(KZ, 420)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, niech nasze serca napełnione zostaną wdzięcznością za Twoją zbawczą mękę i śmierć.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja trzynasta: Jezus zdjęty z krzyża i oddany Matce

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.
Jezus pozostawia nam swoją Matkę

Serce Syna Bożego i Serce Matki - jedną są myślą, jednym są sercem, jednego pragną i za jedno spełniają ofiarę za zbawienie grzeszników. Czyż mając taką Matkę możemy wątpić o zbawieniu? Jest bowiem Matką, Uzdrowieniem chorych, Ucieczką grzesznych, Pocieszycielką utrapionych, Wspomożycielką Chrystusowych braci! W dziewiczej duszy Jego Matki żywym echem odzywają się słowa Jana Chrzciciela: "Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata" (J 1, 29). Oto Baranek - cichy, milczący, bez zmazy. (KZ, 415)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, niech Twoja Matka nieustannie towarzyszy nam na naszej drodze wiary.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja czternasta: Jezus złożony do grobu

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie,  żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus naszą nadzieją

"Obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie" (Ga 2, 20). A więc: za mnie Wcielenie Jego, za mnie życie, prace i trudy Jego, za mnie krew, męka i śmierć Jego, za mnie pot, bicze, ciernie i wyniszczenie Jego, za mnie łzy i mocne na Krzyżu wołanie. Gdyby nawet nikogo [na świecie] nie było, za mnie to wszystko było! (...) Dlaczego? By stać się dla mnie Bogiem nadziei mojej, bym nie wątpił, ale ufał, bym nie zginął. (MUR, 124)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, spraw, by moja wiara była mocna, nawet w największych doświadczeniach i trudnościach.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja piętnasta: Jezus powstał z grobu

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus przez krzyż wysłużył nam zmartwychwstanie

"Konieczność cierpienia i zmartwychwstania Chrystusa ukazana jest jasno w Piśmie świętym i w przykładzie samego Chrystusa. I taki też jest nasz udział i taki sposób naszego życia: cierpieć i umrzeć, być wskrzeszonymi i powstać z martwych w naszym codziennym życiu. Taka jest prawda i prawo pozostawione nam przez Chrystusa. Kto chce iść za Mną, niech zaprze się samego siebie, weźmie swój krzyż codziennie i niech idzie za Mną (por. Mt 16, 24). I kto chce iść aż do grobu, aż do chwały zmartwychwstania, pierwej niech niesie krzyż, niech cierpi. Krzyż i zmartwychwstanie są nierozdzielne. Od krzyża trzeba zaczynać, bo chwała jest z cierpienia, a z nią pokój przewyższający wszelki zmysł". (KZ, 441)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, prosimy, abyśmy potrafili przyjmować z odwagą krzyż naszej codzienności.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Zakończenie:

Na świecie nie ma nic większego nad Jezusa Chrystusa, a w życiu Jezusa nic nie ma większego nad Jego ofiarę na krzyżu, na którym zamierającymi wargami wymawiał słowa: "Wykonało się!" Stąd i w naszym życiu nic nie powinno być tak uroczyste, a równocześnie tak codzienne, jak rozważanie tej wielkości, to jest tej krwawej tajemnicy odkupienia, przez którą odrodziliśmy się do łaski i odzyskaliśmy utracone prawa do życia. Będzie więc rzeczą sprawiedliwą i godną, byśmy coraz więcej i coraz częściej wczuwali się w mękę Pana Naszego Jezusa Chrystusa, szli za Nim krok za krokiem w Jego drodze krzyżowej, a w ten sposób stali się godnymi uczestnikami Jego tryumfalnego zmartwychwstania (KZ, 410). Amen.

Opracowała: s. Imelda od Chrystusa Króla CSCIJ

Stacje Drogi krzyżowej z kaplicy domu prowincjalnego Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus w Łodzi

Od 18 maja 2024 r. gościła w Polsce po raz pierwszy nasza s. Consolate od Jezusa Miłosiernego i św. Teresy od Dzieciątka Jezus (Niyibimpa), Afrykanka, która jako lekarz pracuje na co dzień w szpitalu w Musongati (Burundi), prowadzonym przez nasze zgromadzenie. Siostra przybyła do Polski, aby bliżej poznać zgromadzenie, jego historię, Założycieli i miejsca szczególnie związane z ich życiem i działalnością, a także, by poznać siostry.

W Marszowicach i Niegowici...

28 maja br. s. Consolate, razem z s. Zuzanną Masłoń, długoletnią misjonarką w Burundi oraz s. Juliuszą Świerkosz, która służyła nam jako tłumaczka, przybyła do Marszowic, miejsca urodzin o. Założyciela sł. B. o. Anzelma Gądka, by zwiedzić jego Dom Pamięci. Na gości oczekiwała w Marszowicach s. Imelda Kwiatkowska, by opowiedzieć s. Consolacie historię powstania tego szczególnego miejsca. Przedstawiając życie Macieja Józefa oraz dzieje jego powołania do Karmelu, oprowadziła siostry po regionalnej izbie Gądków i galerii pamiątek. W oratorium „Emmanuel”, które w Domu Pamięci jest miejscem modlitwy i skupienia, poleciłyśmy Dzieciątku Jezus, za wstawiennictwem sł. B. o. Anzelma wszystkie nasze intencje. S. Consolate wyraziła je także we wpisie do Księgi Pamiątkowej (w j. francuskim):

Kochany Nasz Ojcze Założycielu,
dziękuję bardzo, za łaskę, że mogłam tu przyjechać, by poznać i zobaczyć, jak i gdzie powstałyśmy jako Zgromadzenie. Powierzam Ci moje życie, troski, kłopoty, powołanie i proszę o szczęśliwą, świętą śmierć. Wstawiaj się za mną o moje uzdrowienie, zawierzam Tobie moje Zgromadzenie, każdą siostrę, i proszą o wierność dla nas.
Polecam Ci także moją rodzinę. Czuwaj proszę nad każdym członkiem rodziny i wstaw się za tymi, którzy potrzebują nawrócenia. Niech miłości panuje rodzinie.
Módl się za mną. Ty widzisz moje potrzeby i pragnienie bycia dobrą siostrą, pragnienie przebaczania, uzdrowienia duchowego i fizycznego (bóle głowy).
Powierzam Ci siostry naszego Zgromadzenia, szczególnie ze szpitala w Musongati, gdzie pracuję obecnie. Niech panuje tam życie braterskie, miłość, zrozumienie. Boskie Dzieciątko Jezus błogosław nam!

W godzinach południowych pojechałyśmy do Niegowici, gdzie nawiedziłyśmy kościół parafialny i pomodliłyśmy się przed słynącym łaskami obrazem NMP Wniebowziętej, pod opiekę której Maciej Józef Gądek, oddany był przez swoją mamę Salomeę, jeszcze przed swoim urodzeniem. Następnie odwiedziłyśmy wspólnotę naszych sióstr. Siostry bardzo serdecznie nas przyjęły, ugościły obiadem i spędziłyśmy razem rekreację, na miłej siostrzanej rozmowie.

W Łodzi

W dniach 14-16 czerwca br. s. Consolate przebywała w domu prowincjalnym w Łodzi, w domu szczególnie związanym z ostatnimi latami życia o. Założyciela, w latach 1960-1969. W tym spotkaniu z o. Założycielem towarzyszyła jej s. Imelda, a w komunikowaniu się wspierały nas swoją znajomością j. francuskiego s. Sylwana Mankus i s. Pelagia Cichawa. S. Koleta Bajda udokumentowała nasze spotkanie pamiątkowymi fotografiami.

S. Consolate zwiedziła muzeum O. Założyciela, galerię pamiątek i fotografii, upamiętnioną celę o. Założyciela oraz dawną kaplicę zakonną; obejrzałyśmy także dokumentalne filmy z jubileuszów Ojca Założyciela, z 1957 i 1967 r. Następnie nawiedziłyśmy cmentarz św. Rocha przy ul. Zgierskiej, gdzie znajduje się pierwszy grób Sługi Bożego, a także groby kilku naszych sióstr. Później udałyśmy się do kościoła karmelitów bosych przy ul. Liściastej, w którego przedsionku znajduje się grób Sługi Bożego z jego doczesnymi szczątkami. W modlitwie poleciłyśmy wstawiennictwu o. Założyciela sprawy Zgromadzenia, dzieł misyjnych oraz każdą siostrę, aby wstawiał się za nami do Dzieciątka Jezus.

Po południu s. Imelda oprowadziła s. Consolate po Archiwum Założyciela w domu prowincjalnym, pokazała niektóre oryginały pism Sługi Bożego, fotografie, albumy i pamiątki, opowiedziała o wykonywanej pracy związanej z opracowywaniem spuścizny i pamiątek.

15 czerwca wieczorem s. Consolate wraz z całą wspólnotą domu łódzkiego miała możliwość uczestniczyć we Mszy św. odprawianej, jak co miesiąc, w intencji beatyfikacji o. Założyciela, w kościele karmelitów bosych. W tym dniu Mszę św. sprawowali: o. Piotr Hewelt OCD i o. Mirosław Treder OCD.

Dla s. Consolate nawiedzenie miejsc związanych z osobą o. Założyciela i modlitwa przy jego doczesnych szczątkach było ważnym wydarzeniem, za co wyrażała swoją wdzięczność. W Księdze Pamiątkowej muzeum, siostra napisała m.in.:

Nasz Ojcze Założycielu, dziękuję bardzo za założenie Karmelu Dzieciątka Jezus. Proszę Cię o łaskę wierności, miłości i uzdrowienia. (...) Wstawiaj się za mną do Pana - przedstawiam ci wszystko, co noszę w moim sercu. Zawierzam ci każdą siostrę karmelitankę. Wstawiaj się za każdą z nich. Nasz Ojcze Założycielu, bądź z nami w każdej chwili wszędzie i nieustannie.

Spotkanie z naszą s. Consolate było również radością i ubogaceniem dla sióstr wspólnoty łódzkiej, mogłyśmy doświadczyć, że Duch Święty działa w Kościele i dzięki Jego darom możliwe jest wzajemne dzielenie się wiarą i miłością.

Boskiemu Dzieciątku chwała i uwielbienie!

Relacja: s. Imelda Kwiatkowska CSCIJ

1 VI
Przypatrzmy się boleściom zelżonego, zranionego, skrwawionego i otwartego Serca Jezusa, abyśmy zrozumieli, że nie ma większej boleści nad boleść tego Serca, bo nie ma większej miłości nad miłość, którą nas ukochał Zbawiciel.
2 VI
Bóg nigdy nie czuje się tak Bogiem, jak wtedy, gdy do swego Serca zranionego niewdzięcznością, przyciśnie serce grzesznika pokutującego.
3 VI
Pokora, to nie drzewo wysokie, wielolistne i głośno szumiące, ale to słodkie owoce tego drzewa.
4 VI
Z pokory rodzą się wszystkie cnoty domowe: cichość, łaskawość, słodycz, łagodność, dobroć. Pokora, to matka cnót.
5 VI
Człowiek pokorny wzorować się będzie na Tym, który będąc Panem nieba i ziemi, wyniszczył samego siebie aż do śmierci krzyżowej i powiedział o sobie: „Jam jest cichy i pokornego serca”.
6 VI
Najmiłosierniejsze Serce Jezusa – Krwią swą zmywa nasze winy, w Krwi własnej oczyszcza nasze dusze, Krwią swoją podtrzymuje i krzepi nas w ciężkiej życia drodze.
7 VI  NAJŚWIĘTSZEGO SERCA PANA JEZUSA
Jezu, prosimy Cię, abyśmy mieli serca czyste i pokorne, abyśmy chodzili za Tobą Boży Baranku w czystości, w tej czystości żyli, umierali i na wieki Ciebie oglądali.
8 VI  NIEPOKALANEGO SERCA NMP
Życie Maryi było doskonałym zrozumieniem i pełnieniem woli Najwyższego, stąd też, obejmuje ona czułą miłością tych, którzy Syna Jej krzyżowali, oraz tych, którzy w krzyż wpatrzeni, w Chrystusa uwierzyli.
9 VI
Obejmuj Boga myślą, całym sercem, całą duszą, wszystkimi siłami, a znajdziesz najwyższe szczęście - Boga samego.
10 VI
Gdy kochać będziesz wiele - z najmniejszych czynności uczynisz wielkie.
11 VI
Wczuwaj się w myśli Pana Jezusa, w Jego modlitwę, w Jego ofiarę, w Jego widzenie Boga – i wszędzie roznoś cichą radość Jego miłości.
12 VI
Pokora oka i serca, woli i wykonania jest wielkością, siłą, przed którą kłaniają się Aniołowie, i w której Bóg zaślubia ludzkość.
13 VI
Wzywaj często Ducha Świętego, bo On nie tylko zapali światło w zmysłach – ale mocą swoją umocni cnotą także słabość ciała
14 VI
Bez względu na to, czy masz w rozumie słońce czy ciemności, a w duszy bóle czy radości – śpiewaj zawsze Gloria in excelsis – owocem będzie pokój, Boża obecność i Boża radość.
15 VI
Kochaj Dzieciątko Jezus – kochaj Jego Matkę – naśladuj milczenie św. Józefa – nieś radość Bogu, pokój ludziom, sobie ćwiczenie pokory i miłości.
16 VI
Powierz swoją trudność Panu Jezusowi, a może ona tym samym zniknie, a twoja dusza odzyska pokój.
17 VI
Nie patrz, co czujesz i co cierpisz, ale bądź mężną i proś Ducha Świętego o dar męstwa, by nie załamywać się w trudnościach.
18 VI
Ducha nie należy „ścieśniać”, ale w myśl Kościoła należy go doskonalić i rozszerzać.
19 VI
Boskie Dzieciątko niech ma pełne miejsce w twoim sercu, i niech w nim, w każdym kąciku – śpiewa Mu i przygrywa twoja Miłość.
20 VI
Twoim hasłem niech będzie: Miłość Jego - miłością moją, a droga Jego - moją drogą, przez pokorę i wyniszczenie na Golgotę, nawet do radości duchowego „przeistoczenia” i Zmartwychwstania.
21 VI
Idą dni złe, w których okazać macie, że mocniejsza jest słabość wasza, niż przemoc naszych nieprzyjaciół, umacniajcie się więc w Duchu Świętym.
22 VI
Miłość, choć nie widzi, przecież obejmuje Boga uczynkami świętymi i ofiarą ze siebie.
23 VI
Niech Boże Dzieciątko jednoczy serca wasze ze swoim sercem, aby królestwo miłości w Was panowało.
24 VI
Codzienna radość w służbie Bożej niech ożywia zawsze i wszystkie – w jedności ducha i w czynieniu prawdy w miłości.
25 VI
Dzieciątko Jezus - Zbawiciel, urosło do wysokości krzyża; uwieńczyło go chwałą zmartwychwstania; uczyniło znakiem zbawienia; uwielbiło Ojca i Siebie w Ojcu.
26 VI
Znoś wszystko z miłością, bo to co przykre często jest wielką łaską i nawiedzeniem dobroci Bożej.
27 VI
W towarzystwie Jezusa, Maryi i Józefa znajdziesz skarb ukryty: Boga w duszy swojej i siebie w Bogu - czyli pełną miłość, która cię uszczęśliwiać będzie nawet w męczeństwie.
28 VI
Zawsze uśmiechaj się, zwłaszcza gdy masz jakieś cierpienie.
29 VI
Niech radość, łaska i cnoty codzienne uświęcają cię, a Duch Święty uczy cię kochać, uczy miłości, w której jest wszelka doskonałość.
30 VI
Modlę się, by Duch Święty był sprawcą dziecięctwa Bożego w tobie – pokory, prostoty i ciągłej nowości życia! Masz chodzić w nowości ducha!

W dniu 26 maja 2024 r. Siostry Karmelitanki Dzieciątka Jezus z wdzięcznością wspominają 70. rocznicę zatwierdzenia Zgromadzenia na prawie papieskim. Tenże akt prawny dokonał się po 33 latach od założenia pierwszej wspólnoty przez Sługę Bożego o. Anzelma Gądka, karmelitę bosego (1884-1969), przy współudziale Czcigodnej Sługi Bożej m. Teresy Janiny Kierocińskiej (1885-1946), w Sosnowcu 31 XII 1921 r. Wcześniej bowiem biskup częstochowski Teodor Kubina dokonał zatwierdzenia pierwszych Konstytucji (17 II 1933) oraz wydał dekret kanonicznej erekcji Zgromadzenia (22 VII 1935).

Definitywna aprobata Zgromadzenia przez Stolicę Apostolską była dążeniem nie tylko Sióstr, lecz także pragnieniem założyciela, Sługi Bożego o. Anzelma Gądka OCD. Zachowane dokumenty jednoznacznie wskazują, że Sługa Boży, jako ówczesny prowincjał Polskiej Prowincji Karmelitów Bosych, we współpracy z kolejnymi przełożonymi generalnymi Zgromadzenia: m. Georgią od Jezusa i m. Agnes od Niepokalanego Serca Maryi, uczynił wszystko, by Zgromadzenie mogło otrzymać „pieczęć” Stolicy Apostolskiej.

Kontekst historyczny

W 1952 r., w sytuacji nasilającego się reżimu komunistycznego wobec Kościoła w Polsce, zakonom groziła kasata. W rozproszenia znalazło się wiele polskich zgromadzeń czynnych, którym odbierano dzieła wychowawczo-charytatywne. Sługa Boży o. Anzelm uważał, że zatwierdzenie papieskie dla karmelitanek Dzieciatka Jezus stanowiłoby nie tylko ważny krok w ich dziejach, ale w tym momencie także jego prawne zabezpieczenie przed rozwiązaniem przez siły wrogie Kościołowi. Przynaglał więc ówczesną przełożoną generalną m. Georgię Srokę oraz jej wikarię, m. Agnes Grudniewską, by rozpoczęły starania o definitywną aprobatę Zgromadzenia[1].

Mimo doświadczanego we wspólnotach wielkiego ubóstwa i mrocznego czasu prześladowania, Zgromadzenie Sióstr Karmelitanek Dzieciatka Jezus w ciągu ostatnich sześciu lat wzrosło liczebnie prawie trzykrotnie i z 50 członkiń (w 1947), w 1952 r. liczyło ponad 150 sióstr, które pracowały w pięciu polskich diecezjach[2]. Do oficjalnego pisma m. Georgii, z 1 sierpnia 1952 r., adresowanego wprost do Papieża Piusa XII, zostały dołączone w języku francuskim Konstytucje Zgromadzenia, zatwierdzone przez biskupa Teodora Kubinę w 1948 r. oraz załączniki autorstwa o. Anzelma Gądka OCD, jako prowincjała Polskiej Prowincji Karmelitów Bosych. Były to dokumenty zredagowane w języku łacińskim: opinia o Zgromadzeniu oraz Summaria Historia Congregationis. Pisma zostały poprzedzone listem polecającym Biskupa Częstochowskiego Zdzisława Golińskiego z 10 X 1952 r., i złożone w Sekretariacie Prymasa Polski w Warszawie. Kardynał Stefan Wyszyński, dziś Błogosławiony, jako Przewodniczący Episkopatu Polski, w sytuacji niemożliwości swobodnego kontaktu ze Stolicą Apostolską, otrzymał Piusa XII nadzwyczajne upoważnienia do kierowania Kościołem w Polsce[3]. Po siedmiu miesiącach od złożenia pierwszego wniosku Sługa Boży o. Anzelm zdecydował się ponowić pokorną prośbę do Kardynała Prymasa listem z 6 maja 1953 r., argumentując: „Prośbę Zgromadzenia czynię moją i podane przez nie przyczyny uważam za bardzo ważne, tak ze względu na samą łaskę, jak również ze względu na panujące prądy w Rzeczypospolitej, przeciwne Kościołowi”[4].

Natomiast do przełożonej generalnej Zgromadzenia, napisał: „Omadlajcie bardzo waszą sprawę Konstytucji, by stało się rzeczywistością [to], co jest pragnieniem”[5]. Sytuacja kościoła w Polsce stawała coraz bardziej nieprzewidywalna, gdy 25 IX 1953 r. ks. Prymas Wyszyński oraz inni biskupi zostali internowani przez władze komunistyczne, a sprawa zatwierdzenia Zgromadzenia nie została jeszcze załatwiona[6]. Uwiezienie kard. Wyszyńskiego stanowiło dla Kościoła w Polsce długą, trwającą 3 lata bolesną próbę. Instytucjom kościelnym odbierano możliwość prowadzenia dzieł, inwigilowano je i zastraszano. Wiele żeńskich wspólnot zakonnych były przez służby państwowe eksmitowane ze swoich klasztorów, wywożone i komasowane z innymi zgromadzeniami do zorganizowanych obozów pracy lub zamykane w więzieniach[7]. Groziło to także siostrom karmelitankom Dzieciątka Jezus w Sosnowcu, z których każda na podobną okoliczność miała mieć spakowaną walizkę.

Dekret pochwalny z 26 maja 1954 r.

W tej nadzwyczajnej sytuacji Kościoła w Polsce Sługa Boży o. Anzelm Gądek konsultował sprawę zatwierdzenia Zgromadzenia z Sekretariatem Prymasa Polski, z ks. infułatem Teodorem Bensch’em oraz z biskupem Michałem Klepaczem, zastępcy Przewodniczącego Episkopatu Polski i zarazem ordynariuszem łódzkim[8]. Przynaglał następnie m. Generalną, by złożyła w tej sprawie wizytę biskupowi Klepaczowi[9] i u niego podjęła dalsze starania. Ostatecznie właśnie biskup Michał Klepacz, zapoznawszy się z dokumentacją, wydał dla Zgromadzeniu Decretum Laudis[10]. Dokument został wystawiony 26 maja 1954 r., w Roku Maryjnym, i zawierał wyraźny warunek, że Konstytucje są zatwierdzone na dalsze 7 lat i Dekret nabędzie mocy po zatwierdzeniu przez Stolicę Świętą, gdy pozwolą na to odpowiednie warunki zewnętrzne[11].

Dziękczynienie Dzieciątku Jezus

Dla Zgromadzenia tenże akt prawny posiadał oczywisty wysoki walor duchowy i formacyjny, czemu Sługa Boży dał wyraz w swoim przemówieniu do wspólnoty w Sosnowcu 13 lipca 1954 r., gdy zarówno on, jako Założyciel oraz siostry składali Bogu dziękczynienie. W klasztorze sosnowieckim było z tego powodu wielkie święto, ze śpiewem Te Deum w kaplicy. Sługa Boży wypowiedział wtedy z natchnienia modlitwę pochwalno-dziękczynną do Boskiego Dzieciątka, potem jej treść przesłał również do m. Generalnej:

„Bogu naszemu Maleńkiemu,
Synowi Ojca w niebie Jedynemu,
Synowi Niepokalanej na ziemi i Bratu naszemu Najmilszemu,
Dla Chwały Ojca wyniszczonemu,
w posłuszeństwie ukrzyżowanemu
w ubóstwie narodzonemu i pogrzebanemu,
w czystości zmartwychwstania królującemu,
Jezusowi – Chrystusowi – Dziecięciu
w duszach siostrzanych żyjącemu,
pod znakiem Imienia i Dziecięctwa
Założycielowi uświęcającemu,
przez Sukienkę Matki swej Najmilszej prostotą,
pokorą i ofiarną miłością,
w pracy milczącej na wzór Józefa, apostołującemu,
Cześć, dziękczynienie, wierność teraz i zawsze,
w życiu i śmierci, w krzyżu i chwale!…”[12].

Dalsze starania o. Założyciela

Jedna z sióstr zauważyła, iż „zaliczenie naszej rodziny zakonnej do rzędu Zgromadzeń na prawie papieskim, jakby «podwoiło» w Naszym Ojcu zapał do jeszcze większego poświęcenia się i starania około doniosłych spraw formacji i naszego rozwoju”[13].

Jesienią 1956 r. sytuacja polityczna w Polsce nieco złagodniała, kard. Wyszyński został uwolniony z więzienia. Sługa Boży o. Anzelm Gądek, będąc od maja 1957 r. znów prowincjałem, podjął kolejne starania o niezwłoczne przedłożenie w Stolicy Apostolskiej sprawy zatwierdzenia Zgromadzenia[14]. Poprosił o wsparcie mediacyjne o. generała Zakonu, Sł. B. Anastasio Alberto Ballestrero, ocd, któremu przedstawił m.in. aktualny stan Zgromadzenia: „Jak ziarno gorczycy, Zgromadzenie wzrosło zwłaszcza w ostatnim dziesięcioleciu; gdy bowiem w r. 1947 liczyło zaledwie 47 sióstr i 4 domy, dzisiaj liczy 182 członkinie w 15-tu domach rozsianych w 9 diecezjach z płodnym apostolstwem, w ośrodkach robotniczych i w parafiach. Oprócz pracy wychowawczej w 6-ciu domach przeznaczonych dla dzieci, sierot i opuszczonych, 24 siostry nauczają religii w szkołach państwowych, tyleż samo troszczy się o ubogich i chorych, w parafiach pełnią funkcje zakrystianek i organistek i są zajęte chrześcijańską formacją dorastających dziewcząt”[15].

W kolejnym liście do generała Zakonu, Sługa Boży informował: „Kuria Prymasowska w Warszawie wysłała całą dokumentację do Kongregacji pocztą: mam nadzieję, że Kongregacja jest w posiadaniu tych dokumentów. Proszę, Ojcze, zająć się tą życiową kwestią dla dobra Instytutu moich córek. […] Do dziś jednak nie wiemy, w jaki sposób przyjęto zapytanie. Dołączam list Matki Przełożonej Generalnej po francusku, napisała go jak potrafiła najlepiej”[16].

Potwierdzenie Dekretu przez Papieża Piusa XII

Jak wynika z dalszych dokumentów, na skutek możliwej już wizyty i starań kard. Wyszyńskiego w Watykanie, 13 maja 1958 r. zostało skierowane pismo Sekretariatu Stanu do Sekretarza Kongregacji Zakonników, Arcadio M. Larraona, informujące, że Pius XII dnia 7 maja tegoż roku sanował Dekret pochwalny udzielony Zgromadzeniu Karmelitanek Dzieciątka Jezus[17], po czym kard. Valerio Valerii, Prefekt Kongregacji ds. Zakonnych, reskryptem z 12 VI 1958 r., poinformował kard. St. Wyszyńskiego, że Stolica Święta zaliczyła Zgromadzenie Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus do zgromadzeń na prawie papieskim z dniem 26 maja 1954 r., czyli od daty wydania Dekretu pochwalnego przez bpa Michała Klepacza[18]. Odpowiedź została przesłana do Prymasa Polski, a ten przesłał jej odpis do biskupa częstochowskiego Zdzisława Golińskiego. W Annuario Pontificio, wydanym przez Kurię Rzymską w 1959 r., Siostry Karmelitanki Dzieciątka Jezus zajmują już miejsce w wykazie zgromadzeń na prawie papieskim[19]. W ten sposób zakończył się proces definitywnego zatwierdzenia Zgromadzenia na prawie papieskim. Ponadto, na prośbę m. Agnes Grudniewskiej, przełożonej generalnej, kard. Stefan Wyszyński, Prymas Polski, 5 XII 1959 r. wydał Dekret kanonicznej erekcji Zgromadzenia, a dla usunięcia wszelkich wątpliwości, swoją nadzwyczajną władzą sanował wszystkie dotychczasowe akty prawne Zgromadzenia[20].

Sługa Boży Ojciec Założyciel, razem z siostrami Zgromadzenia radował się tą wielką łaską i przypominał siostrom o powinności nieustannej wdzięczności Bogu przez wierną i ofiarną służbę Kościołowi.

Opracowała: s. Konrada Z. Dubel, cscij

[1] Por. Archiwum Założyciela w Łodzi (odtąd: AZ), Agnes Zofia Grudniewska, cscij, Wspomnienia, s.
[2] Por. AZ, List o. Anzelma Gądka ocd, do kard. Stefana Wyszyńskiego, Warszawa, 6 V 1953; Decretum laudis, wyd. przez bpa Michała Klepacza, Varsaviae, 26 V 1954, N. 2520/54/P.E.
[3] P#_ednref6or. Archivium Congr. pro Inst. Vitae Consecratae et Soc. Vitae Apostolicae a Roma, sygn. C 158; kopia w: Archiwum Generalnym Zgromadzenia w Markach (odtąd: AG), sygn. A-1, T. III, A-2.
[4] Por. Archiwum Sekretariatu Prymasa Polski w Warszawie. Wydział Spraw Zakonnych. Teczka: SS. Karmelitanki Dzieciątka Jezus (1952-1966), List o. A. Gądka do kard. S. Wyszyńskiego, Warszawa, 6 V 1953.
[5] AZ, List o. A. Gądka do m. Georgii Sroka, Lublin, 18 V 1953.
[6] Por. A. Z. Grudniewska, Wspomnienia.
[7] Por. Ewa Kaczmarek, Dlaczego przeszkadzały? Polityka władz partyjnych i rządowych wobec żeńskich zgromadzeń zakonnych w Polsce w latach 1945-1956, Warszawa 2007, s. 211-276.
[8] Por. AZ, List do m. Georgii Sroka, cscij, [b. m.], 17 II 1954.
[9] Por. AZ, List do m. Georgia Sroka, [b.m.], 1954.
[10] Por. A. Z. Grudniewska, Wspomnienia,
[11] Por. AG, sygn. A-1, Decretum laudis, Varsaviae, 26 V 1954.
[12] Por. AG. Kronika Zgromadzenia Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus, t. II, s. 79-80; list do m. Georgii, [b. m., 1954].
[13] AZ, Assumpta Anna Stanek, cscij, Wspomnienia.
[14] Por. A. Z. Grudniewska, Wspomnienia.
[15] AZ, List A. Gądka do o. Anastasio Ballestrero, ocd, Warszawa, 24 VI 1957.
[16] AZ, List A, Gądka do A. Ballestrero, Warszawa, 26 VI 1957.
[17] Por. Segretaria di Stato di Sua Santità al Rev. P. Arcadio Larraona, Segretario della S. Congregazione dei Religiosi, N° 425957, Vaticano, 13 V 1958. Kopia w AZ.
[18] Por. Archivio della Sacra Congregazione dei Religiosi, sygn. C. 158, Prot. N. 480/55, Romae, 12 VI 1958.
[19] Por. Annuario Pontificio per l’Anno 1959, Città del Vaticano, 1959, s. 1563. Kopia w AZ.
[20] Por. AG, sygn. A-1, T.II, Decretum Declaratio canonicae erectionis, N° 6751/59/P, Warszawa, 5 XII 1959; List m. A. Grudniewskiej do kard. S. Wyszyńskiego, Sosnowiec, 27 XI 1959.


Obrazek Dzieciątka Jezus z konstytucjami Zgromadzenia - akwarela s. Marceliny Jachimczak (1954), znajduje się w Archiwum Założyciela w Łodzi.

1 V   Św. Józefa Rzemieślnika
U Boga jest tylko „dziś” – żyj więc w czasie, ale wiecznością, i dla niej pracuj.
2 V
Wiem i rozumiem, że twoje prace są zewnętrzne - materialne, lecz trzeba je przepełnić Bogiem, wtedy czy ciężkie czy lekkie, ważne czy mniej ważne, będą miały pieczęć Bożej służby.
3 V   NMP Królowej Polski
Wielkość i chwała Maryi polega na tym, że żyła zawsze pod wpływem Ducha Świętego – wszystko w Niej jest nadprzyrodzone – i dlatego jest Ona tak wielka – Matka dziecięctwa naszego.
4 V Myśl twoja niech będzie w Bogu, ręka przy pracy. Tego życzę, o to się modlę - bo zawsze lękam się, by pole duszy twojej nie było jałowe.
5 V
Życzę ci wśród prac - pokoju, skupienia i obecności Bożej - bo to i w modlitwie, i w pracy jest duszą świętości.
6 V
Pamiętaj – radość mnoży świętość, zaś smutek ją zatruwa.
7 V
Pracuj nad świętością, jakby ona od ciebie zależała, a módl się tak pokornie, by każdy akt był zależny od łaski Boga.
8 V 
Modlę się za ciebie, by ten chwilowy krzyż rzucił cię w ramiona Jezusa - byś za przykładem św. Teresy żyła miłością.
9 V
Staraj się nie poddawać smutkowi - rozweselaj duszę pamięcią o Dzieciątku Jezus i uśmiechaj się do Niego.
10 V
Więc wczuwaj się w myśli Boże i w drogę Bożą, a znajdziesz wtedy prawdę Boga i życie Boga.
11 V
Zawsze sursum corda - zawsze gratias agamus. Pan Jezus najbliższy jest przez cierpienie.
12 V
Kieruj się roztropnością i sił nie nadużywaj, pamiętając na przysłowie, że miłość dobrze uporządkowana zaczyna od siebie.
13 V  NMP  Fatimskiej
Karmel uświęca się i doskonali w Krzyżu.
14 V  Macieja Apostoła
Nie poddawaj się smutkowi, lecz sztandar dziecięctwa Jezusowego nieś wysoko!
15 V
Uświęcaj się cierpieniem, bo ono jest najpewniejszą drogą do świętości.
16 V
Pan Jezus potrzebuje ofiary - by misja zbawienia dusz postępowała.
17 V
Ucz się pokory - bo to fundament dziecięctwa, ucz się ofiarnej miłości - bo to jest szczyt dziecięctwa.
18 V
Pokora jest prawdą - jest czystością myśli i woli, i stąd poznaje i czyni wolę Bożą, współpracując wiernie z łaską.
19 V  Zesłanie Ducha Świętego
Duch Święty przez dziecięctwo prowadzi dusze w cudownie prosty sposób - pokory i miłości do najwyższej doskonałości. Przecież sam Pan Jezus powiedział: „Jeśli nie staniecie się jako dzieci…”
20 V
Wszystko dla Boga, wszystko dla drugich, nic dla siebie - tak staniesz się bogatą w swoim ubóstwie.
21 V
Niech cię nic nie zniechęca, nawet własna niemoc czy braki; czym więcej je odczuwasz, - tym więcej ufności.
22 V
Trzeba żyć codzienną ofiarą ze siebie, by zdobywać dusze Chrystusowi.
23 V
Z radością znoś utrapienia, a losy swoje powierz w bezpieczne ręce Dzieciątka Jezus.
24 V
Ufam, że nie zawiedziesz oczekiwania Bożego - w wierności, w prostocie i w ofiarnym darze ze siebie.
25 V 
Bardziej pamiętaj, by czynić cnotę, niż by unikać błędów, bo czyniąc cnotę, tym samym błędy znikają.
26 V   Najświętszej Trójcy
Każdy, kto jest w stanie łaski uświęcającej jest jakby świątynią Trójcy Świętej.
27 V
Gdy miłość jest ponad cierpieniem, dusza podnosi się radośnie do Boga.
28 V  
Radość sprawiajcie Dzieciątku i żyjcie w radości.
29 V 
Każde cierpienie, każde umartwienie „wpatrzone” w krzyż uświęca, podnosi, staje się nowością życia.
30 V  Najśw. Ciała i Krwi Chrystusa
We Mszy św. następuje i nasze ofiarowanie, ofiarowanie naszego ciała i krwi wraz z duszą, czynimy to w duchu pokory i skruchy, prosząc Ducha Uświęciciela, aby uświęcić raczył nas i naszą ofiarę.
31 V   Nawiedzenie NMP
Maryja była pierwszym tabernakulum i pierwszą monstrancją, w której Syn Boży ukryty w swym Bóstwie, okazał się widzialny w swej ludzkości z duszą i ciałem.