Przeskocz do treści

Blog

Aby osiągnąć doskonałość, dusza na wzór Chrystusa musi przejść z Nim razem całą drogę, wiodącą na szczyt krzyża i miłości. A więc musi się stać dzieckiem łaski i miłosierdzia, nauczyć się pokory i posłuszeństwa łasce i woli Bożej, (...) staczać zwycięską walkę z pokusami i czuwać we dnie i w nocy na modlitwie, (...) by wreszcie przez miłość dusza mogła wejść do Wieczernika na ucztę miłości i ofiary, złączona z kapłańską modlitwą Chrystusa.

Ogrójec po uczcie będzie nader bolesny, by przemienić wolę duszy na całkowitą i pełną wolę Bożą i wprowadzić ją na drogę krzyżową ze wszystkimi udręczeniami ciała i duszy. Tak oczyszczona dusza wstąpi na szczyt Kalwarii, na szczyt miłości i ofiary, aby być jedno z Chrystusem i przez Niego i z Nim jedno z Ojcem w Duchu Świętym. (o. Anzelm, MUR, 195)

Modlitwa wstępna

Panie Jezu Chryste, pragniemy dzisiaj towarzyszyć Ci w dźwiganiu zbawczego krzyża, niech prowadzi nas Twój Sługa, Ojciec Anzelm, który w swoim kapłańskim życiu kontemplował tajemnice Twego świętego dziecięctwa "od żłóbka aż po krzyż" oraz chwalebne Zmartwychwstanie. Wpatrując się w Twoją Ofiarę, Najwyższy Kapłanie, prowadź nasze dusze drogami świętości.

Prosimy Cię, aby przez te rozważania pociągał nas do Ciebie swoją nauką o dziecięctwie Bożym, był przykładem posłuszeństwa woli Twego Ojca, uczył miłości do Twojej Matki i św. Józefa oraz wspierał nas w cierpliwym przyjmowaniu doświadczeń życia i wiernym pełnieniu codziennych obowiązków.


Stacja pierwszaNiesprawiedliwy wyrok

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus przyjął na siebie nasze grzechy

Droga Chrystusa jest tą drogą ciasną i wąską, przez którą każdy musi przejść, jeśli pragnie wejść do Królestwa. Na tej drodze trzeba się wyzuć ze starego człowieka, a odziać się w nowego, według wzoru Chrystusa (por. Ef 4, 22). Na tej to drodze trzeba umrzeć dla grzechu i rzeczy świata, wzgardzić bogactwami i rozkoszami, podbić w niewolę ciało i ujarzmić pożądliwość, ukochać pokorę i służyć bliźnim, umocnić serce w miłości Chrystusa i nieść krzyż jako sztandar mocy Bożej i naszej. (KZ, 413)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, niosący ciężar naszych grzechów, odnów w nas moc swego Ducha.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja druga: Jezus przyjmuje krzyż na swoje ramiona

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał (J 3, 16).

Słowo "tak", ma w tym miłowaniu szczególniejszy akcent: tak szeroko, jak szerokie jest Jego Serce, jak miłość wieczna mogła się jeszcze rozszerzyć dla stworzenia; tak głęboko, jak miłość mogła zstąpić nisko, by podnieść wysoko; tak jak Bóg mógł umiłować, że za duszę człowieka dał duszę Syna. (NS, 23).
A Jezus, jak Baranek wziął krzyż, by za nim szły dusze, które rozumieją głos Oblubieńca; będąc zaś Królem królów i Panem panujących wyniszczył samego siebie, i stał się posłusznym aż do śmierci (por. Flp 2, 8). (KZ, 68)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, dźwigający krzyż, uczyń nas posłusznymi woli Twego Ojca.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja trzecia: Jezus upada po raz pierwszy

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Twoją świat odkupić raczył.

Bóg przywraca nam godność dzieci Bożych

Bóg pozwala na upadki sług swoich i nie daje nam tego nadzwyczajnego przywileju, jakim uposażył swoją Matkę, byśmy nie wpadli w zarozumiałość. Nie chce Bóg nasz, byśmy byli godni potępienia, ale chce byśmy byli pokorni. Upadki mówią o naszej nędzy, ale mówią i o miłosierdziu Bożym. To, co boli i rani Serce Jezusowe, to brak ufności i zaufania. (MUR, 94)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, uczyń nas na nowo Twoimi dziećmi pełnymi ufności i zaufania.

Któryś za nas cierpiał rany,  Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja czwarta: Jezus spotyka swoją Matkę

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Matka pięknej miłości czuwa nad sanktuarium naszego serca

Potrzebujemy serca, które by nas strzegło, rozumiało i oświecało. Któż nas lepiej zrozumie, lepiej pocieszy niż Matka pięknej miłości? (...) Z Nią możemy poufnie rozmawiać o naszych walkach, o naszych poruszeniach serca, o naszej pracy, o naszym apostolstwie. Jej możemy powierzyć sanktuarium naszego serca. Gorąca miłość do tej Matki i dziecięca ufność uchroni nas od wszystkiego złego. Ona nas prowadzić będzie, jak Jezusa i do Jezusa, jak prowadziła Jana i apostołów. (NS, 82)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, dziękujemy Ci za Twoją Matkę, niech uprosi nam serce czyste zdolne do prawdziwej miłości.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja piąta: Pomoc Szymona Cyrenejczyka

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.


 Jezus stał się naszym Bratem

Przez grzech wszyscy jesteśmy grzesznikami, bo ani z nas, ani dla nas nie możemy nic uczynić dla życia, nawet chcieć nie jest w naszej mocy, a tym mniej wykonać. Miłosierdzie Boga znalazło lekarstwo na naszą nędzę. Jezus uczynił się naszym Bratem, naszym towarzyszem, jedynym Nauczycielem i Przyjacielem. Nie możemy inaczej zdobyć naszej doskonałości, osiągnąć naszej szczęśliwości i dać prawdziwej chwały Bogu na wysokości, jak wiernie naśladując na niskości Jezusa Chrystusa i będąc w jedności z Nim. (KZ, 138)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, naucz nas kontemplować Twoje człowieczeństwo i upodabniać się do Ciebie

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja szósta: Święta Weronika ociera Oblicze  PanJezusa

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus pragnie dusz naszych

Przed nami jest Oblicze Pana Jezusa: popatrz na Oblicze Chrystusa Twojego (por. Ps 83, 10). Oblicze skrwawione, oczy zapłakane, krew obficie spływa, usta na wpół uchylone, serce gwałtownie bijące, ręce rozłożone,  wszystko to woła: "Gdy będę podwyższony nad ziemię, wszystko pociągnę do siebie" (J 12, 32). Jest to wołanie cierpienia. Ale jest i inne wołanie, głośne, rzeczywiste: "Sitio - Pragnę" (J 19, 28). (NS, 99)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, wzbudź w naszych sercach pragnienie zbawiania z Tobą dusz.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja siódma: Jezus upada po raz drugi                       

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus przypomina nam, że miłość zakrywa wiele grzechów

Ponieważ największą przeszkodą, by wejść do Królestwa jest grzech, Jezus nakazywał czynić pokutę (por. Mt 4, 17), kazał prosić o odpuszczenie (por. Mt 6, 12), a pokutę naznaczał nie przez kary i chłosty, ale przez miłość, która nie tylko głodnych nasyci, nagich odzieje (por. Mt 25, 33-40), lecz oddziela się od grzechu, od niegodziwości (por. Dz 2, 40) i niesie miłość nawet nieprzyjaciołom (por. Mt 5, 44). To jest największe przykazanie (por. Mt 22, 38). (NS, 101)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, obdarz nas duchem pokuty i miłosierdzia w względem naszych bliźnich.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja ósma: Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.


Jezus uzdrawia nas swoim miłosiernym spojrzeniem

Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż On nie jest Mesjaszem? (J 4, 29). Oto przykład łaskawego spojrzenia Pana. Ten łaskawy, łagodny wzrok Zbawiciela przenika do głębi duszę, porusza ją, czyni on człowieka jakby chorym, ale wzbudza w nim gorące pragnienie lekarza, powstania z grzechu. Takich chwil, w których Jezus spogląda na nas w życiu grzesznika jest wiele. Są to różne okoliczności, przez które działa łaska Boża. (KP, 2)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, spraw, by nasze spojrzenie było pełne miłości i współczucia dla innych.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja dziewiąta: Jezus upada po raz trzeci

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.


Jezus przez swój upadek podnosi nas z grzechu


My również, stając się ofiarą na wzór ofiarującego się Chrystusa, musimy się podnieść, a podniesienie nasze jest na świeczniku krzyża. Podnieść nam się trzeba na krzyżu. Mocą tego krzyża i mocą naszej ofiary, pociągnąć wszystkich do Boga; mocą modlitwy, pracy apostolskiej i mocą cierpienia. (NS, 99-100)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, obdarz nas łaską nieustannego podnoszenia się z naszych upadków.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja dziesiąta: Pan Jezus z szat obnażony

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus, pokorny Baranek, odpuszcza nam grzechy

Między tytułami, jakie dajemy Panu Jezusowi, szczególnie rzewny jest Baranek Boży: "Oto, Baranek Boży, który gładzi grzechy świata" (J 1, 29). Chcąc więc być podobnym do Jezusa, który jak baranek przed strzygącym go, milczał (por. Iz 53, 7), pokorny i cichy, musimy się przyoblec we własności baranka. Żąda od nas tego sam Boski Mistrz, kiedy mówi: "Oto Ja was posyłam, jako owce między wilki" (Łk 10, 3), abyście waszym umartwieniem, cichością i pokorą wilki zwyciężyli. (NS, 34)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, udziel nam ducha umartwienia, ducha pokory i cichości.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja jedenasta: Pan Jezus przybity do Krzyża

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus przebacza tym, którzy Mu źle czynią

Cóż odpowie Syn Boży synom człowieczym krzyżującym Go? (...) Uchylają się Jego usta, głoszą i niosą przebaczenie i miłość, o miłosierdzie Ojca proszą: "Ojcze, odpuść, bo nie wiedzą, co czynią". Cud miłości! Jeden Bóg tak mógł uczynić i uczynił. Któż bowiem w okropnościach śmierci nie myślałby raczej o sobie, aby się uwolnić? A On? On zapomniał o sobie, o swej męce i wzgardzie, i błagał za swoich nieprzyjaciół, by ich z Bogiem pojednać. Nieskończone jest miłosierdzie Boskie, lecz często tak głęboka jest przepaść złości, że nie tylko odrzuca zaproszenie, ale nawet sprzeciwia się wołaniu Boga proszącego. (KZ, 416)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, uzdolnij nas do przebaczenia i miłowania naszych nieprzyjaciół.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja dwunasta: Jezus umiera na Krzyżu

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus Zbawicielem świata

"Wykonało się!"(J 19,30).
Przepowiednie, które zapowiadały misję Zbawiciela, Jego wyniszczenie, zniewagi, mękę i haniebną śmierć na krzyżu "Wykonało się!"
Grzech, który wojnę wydał Bogu, ze swoją złością i karą wieczną skonał "Wykonało się!"
Sprawiedliwość i miłosierdzie, które nie chciały sobie dać dotychczas pocałunku, w ofiarnym ciele Jezusa pocałowały się "Wykonało się!"
Miłość, której ostatnim wyrazem i słowem była ofiara, miłość, która świat odkupiła "Wykonało się!"
Męki i bóle, które miały być wzorem dla bohaterów wiary i ustawicznym wezwaniem do doskonałości w miłości krzyża i Ukrzyżowanego "Wykonało się!"(KZ, 420)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, niech nasze serca napełnione zostaną wdzięcznością za Twoją zbawczą mękę i śmierć.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja trzynasta: Jezus zdjęty z krzyża i oddany Matce

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.
Jezus pozostawia nam swoją Matkę

Serce Syna Bożego i Serce Matki - jedną są myślą, jednym są sercem, jednego pragną i za jedno spełniają ofiarę za zbawienie grzeszników. Czyż mając taką Matkę możemy wątpić o zbawieniu? Jest bowiem Matką, Uzdrowieniem chorych, Ucieczką grzesznych, Pocieszycielką utrapionych, Wspomożycielką Chrystusowych braci! W dziewiczej duszy Jego Matki żywym echem odzywają się słowa Jana Chrzciciela: "Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata" (J 1, 29). Oto Baranek - cichy, milczący, bez zmazy. (KZ, 415)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, niech Twoja Matka nieustannie towarzyszy nam na naszej drodze wiary.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja czternasta: Jezus złożony do grobu

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie,  żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus naszą nadzieją

"Obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie" (Ga 2, 20). A więc: za mnie Wcielenie Jego, za mnie życie, prace i trudy Jego, za mnie krew, męka i śmierć Jego, za mnie pot, bicze, ciernie i wyniszczenie Jego, za mnie łzy i mocne na Krzyżu wołanie. Gdyby nawet nikogo [na świecie] nie było, za mnie to wszystko było! (...) Dlaczego? By stać się dla mnie Bogiem nadziei mojej, bym nie wątpił, ale ufał, bym nie zginął. (MUR, 124)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, spraw, by moja wiara była mocna, nawet w największych doświadczeniach i trudnościach.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Stacja piętnasta: Jezus powstał z grobu

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus przez krzyż wysłużył nam zmartwychwstanie

"Konieczność cierpienia i zmartwychwstania Chrystusa ukazana jest jasno w Piśmie świętym i w przykładzie samego Chrystusa. I taki też jest nasz udział i taki sposób naszego życia: cierpieć i umrzeć, być wskrzeszonymi i powstać z martwych w naszym codziennym życiu. Taka jest prawda i prawo pozostawione nam przez Chrystusa. Kto chce iść za Mną, niech zaprze się samego siebie, weźmie swój krzyż codziennie i niech idzie za Mną (por. Mt 16, 24). I kto chce iść aż do grobu, aż do chwały zmartwychwstania, pierwej niech niesie krzyż, niech cierpi. Krzyż i zmartwychwstanie są nierozdzielne. Od krzyża trzeba zaczynać, bo chwała jest z cierpienia, a z nią pokój przewyższający wszelki zmysł". (KZ, 441)

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu...

Jezu, prosimy, abyśmy potrafili przyjmować z odwagą krzyż naszej codzienności.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.


Zakończenie:

Na świecie nie ma nic większego nad Jezusa Chrystusa, a w życiu Jezusa nic nie ma większego nad Jego ofiarę na krzyżu, na którym zamierającymi wargami wymawiał słowa: "Wykonało się!" Stąd i w naszym życiu nic nie powinno być tak uroczyste, a równocześnie tak codzienne, jak rozważanie tej wielkości, to jest tej krwawej tajemnicy odkupienia, przez którą odrodziliśmy się do łaski i odzyskaliśmy utracone prawa do życia. Będzie więc rzeczą sprawiedliwą i godną, byśmy coraz więcej i coraz częściej wczuwali się w mękę Pana Naszego Jezusa Chrystusa, szli za Nim krok za krokiem w Jego drodze krzyżowej, a w ten sposób stali się godnymi uczestnikami Jego tryumfalnego zmartwychwstania (KZ, 410). Amen.

Opracowała: s. Imelda od Chrystusa Króla CSCIJ

Stacje Drogi krzyżowej z kaplicy domu prowincjalnego Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus w Łodzi

 

W sobotę 30 maja 2026 r. w naszym domu zakonnym w Łodzi przy ul. Złocieniowej, gościłyśmy 55- osobową grupę pielgrzymów z Bochni i okolic, którzy na swojej dłuższej trasie pragnęli lepiej poznać także Sługę Bożego o. Anzelma, o którym słyszeli, że pochodzi z terenu archidiecezji krakowskiej, z pobliskiej parafii Niegowić. Pielgrzymkę tę zorganizował p. Janusz Rząca, nauczyciel geografii i matematyki, członek grupy Domowego Kościoła.

Pielgrzymi przybyli do nas autokarem ok. godz. 9, a przywitały ich siostry z Postulacji Sługi Bożego, s. Imelda, s. Koleta i s. Alberta, mistrzyni nowicjatu. Najpierw odbyło się spotkanie w sali gościnnej, gdzie s. Imelda przedstawiła gościom biografię Ojca Założyciela i udostępniła projekcję dokumentalnego filmu biograficznego o Słudze Bożym. Następnie, kolejno w dwóch grupach, oprowadziła pielgrzymów po Muzeum Założyciela, a s. Koleta z s. Albertą ugościły pielgrzymów drożdżówkami, kawą i herbatą.

Nasi goście byli bardzo zadowoleni ze spotkania z siostrami oraz możliwości poznania życia i duchowości o. Anzelma Gądka, można powiedzieć, ich rodaka. W Księdze Pamiątkowej Muzeum napisali m. in.: „dziękujemy za możliwość zwiedzenia tego wyjątkowego miejsca… spotkanie pozostawiło w nas wiele ciepła, pokoju i wdzięczności. Niech Dzieciątko Jezus obdarza siostry swoimi łaskami, a codzienna posługa przynosi radość i błogosławione owoce.”

Na zakończenie spotkania wszyscy zgromadzili się w zakonnej kaplicy na krótką modlitwę przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Po modlitwie zrobiliśmy pamiątkową fotografię przed domem na tarasie. Po serdecznym pożegnaniu z siostrami pielgrzymi wyrazili pragnienie ponownego spotkania, w miejscu urodzenia o. Anzelma, w Domu Pamięci w Marszowicach i wyruszyli zwiedzać miasto Łódź, m.in. katedrę i muzeum włókiennictwa.

Niech Dzieciątko Jezus błogosławi wszystkim uczestnikom pielgrzymki i ich rodzinom, a za wstawiennictwem Sługi Bożego o. Anzelma wyjedna im wszelkie potrzebne łaski.

 

Relacja: s. Imelda Kwiatkowska

 

Łódź, 30 maja 2026.

1 VI
Dziecięctwo rodzi się z łaski i modlitwy, rośnie z ofiary i objawia się radością.
2 VI
Jeśli życie ludzkie nie jest ofiarą dla Boga, to nie ma ono żadnej wartości.
3 VI 
Staraj się być „radosną”, bo radość zdrowie niesie.
4 VI   NAJŚWIĘTSZEGO CIAŁA I KRWI CHRYSTUSA
Rzucaj pod stopy Boga kwiaty pokory i ofiary, i odświeżaj je świeżością łaski codziennej. Życie karmelitanki to procesja eucharystyczna na ciasnej drodze do Królestwa.
5 VI
Jakikolwiek kult albo nabożeństwo, jeśli nie kieruje się do ołtarza Boga, czyli do Eucharystii – będzie bezpłodny i skutku nie przyniesie, gdyż nie może zapalić ognia w duszy.
6 VI
Kult eucharystyczny ma być centrum waszego obcowania z Bogiem i celem wszystkich waszych aktów pobożności.
7 VI
Doskonalcie się w miłości, aż do pełności wieku, chylącego się nie latami, lecz zasługami i dziełami zbawczymi miłości bliźniego.
8 VI
Gdy wichura nad nami się kołysze, starajmy się odnowić to, co nas zachowa – modlitwę z pokutą, miłość z ofiarą i całkowite oddanie się Bogu.
9 VI
Nie uważajmy na słowa, które się zmieniają, ale na to „Słowo, które ciałem się stało” – które jest mocą, życiem, mądrością i objęciem wszystkiego co boskie i ludzkie. To „Słowo” – adorujmy, by Mu dobrze było między nami.
10 VI
Ufam, że Pan Jezus będzie budował, ja będę się starał być w Jego ręku powolnym instrumentem.
11 VI
Miłość Boskiego Serca jest uprzedzająca – pierwej, gdyśmy byli grzesznikami, Chrystus za nas umarł.
12 VI  NAJŚWIĘTSZEGO SERCA PANA JEZUSA
Oddawanie czci Boskiemu Sercu wynika z tego, że w nim uwielbiamy niewypowiedzianą miłości Chrystusa, zarówno Boską jak i ludzką, której szczytem jest ofiara krzyżowa, a ukoronowaniem Eucharystia.
13 VI   NIEPOKALANEGO SERCA NMP
Wpatrzona w Dzieciątko Jezus, przytulona do Serca Matki Najświętszej, będziesz tym, kim pragniesz – Świętą!
14 VI
Wiara niech będzie ci drogą, ufność siłą i pokarmem, miłość motorem, pobudką i formą każdego aktu.
15 VI
Cnota nie lubi „cukierków”, ona z krzyża i cierpienia się rodzi, i mocą krzyża zwycięża, zamieniając się w miłość ponad wszystko.
16 VI
Gdzie miłość, tam się nie cierpi, a jeśli się cierpi, w cierpieniu rosną stopnie miłości.
17 VI
Życzę ci radości w obcowaniu z Bogiem, która jest owocem Ducha Świętego – bogactwem życia wewnętrznego.
18 VI
Cierpienie zawsze ma moc uświęcającego lekarstwa, byle je przyjąć z ochotą.

19 VI
Nie zatrzymuj myśli na sobie, ale je przepełniaj myślą i dobrocią Boga, by On był siłą wykonania i radością doskonalenia.
20 VI
Bądź wierną w małych rzeczach, a Pan Jezus ubogaci cię wielkimi cnotami.
21 VI
Staraj się myśleć o Bogu, a troskę o siebie zostaw Panu Jezusowi.
22 VI
Podtrzymuj ducha skupienia w weselu i radości dziecka.
23 VI
Poświęcaj i uświęcaj to, co ci najtrudniej przychodzi – sąd swój, rozum i wolę.
24 VI 
Niech każda uczyni Panu Jezusowi miłą w swym sercu Betanię, w której bogomyślność i dobre czyny uprzyjemniałyby Panu pobyt.
25 VI 
Nie cieszą mnie słowa, bo je wiatr roznosi – czynów pragnę i o nie się modlę – one dają świadectwo dziecięctwa.
26 VI
Życzę ci tego duchowego piękna, które Bogu się podoba, a kryje się przed okiem ludzkim swoją prostotą i skromnością.
27 VI
Często rozumujesz kategoriami naturalnego rozumu – życzę ci więc, by te kategorie zrobiły miejsce pokornej wierze, dziecięcej ufności i ofiarnej miłości.
28 VI
Wszystko czyń w prostocie i w szczerości, pokornie i ufnie – jak dziecko.
29 VI
Nie kręć się koło siebie i nie rozdrabniaj grosza, kiedy możesz dać dukata.
30 VI
Pan Jezus chce byś była wielkoduszna, więc zobacz, że częściej ci potrzeba „wielkiej duszy” w maleńkich rzeczach niż w wielkich.

W sobotę, 23 maja 2026 r. odbyło się spotkanie formacyjne dla trzeciej grupy sióstr z trzech prowincji Zgromadzenia. Spotkanie rozpoczęłyśmy Mszą św. w kościele parafialnym w Niegowici, sprawowaną przez ks. Mateusza Cudzich, wikariusza - w intencji sióstr pielgrzymujących do miejsca urodzin Ojca Założyciela oraz o dar nowych powołań do Zgromadzenia.

Spotkanie odbyło się w Domu Pamięci Sługi Bożego o. Anzelma w Marszowicach. Siostry kontynuowały temat podejmowany już przez poprzednie grupy tj. Nadzieja w życiu Sługi Bożego o. Anzelma Gądka OCD. S. Imelda w swoim opracowaniu i przytoczyła fakty z różnych okresów życia Sługi Bożego, m.in.: z okresu dzieciństwa – sytuację bytową rodziny Gądków w galicyjskiej rzeczywistości, z okresu pierwszej i drugiej wojny światowej, z okresu przeżywania reżimu komunistycznego i prześladowania Kościoła w Polsce powojennej.

Po prelekcji, siostry podjęły pracę nad tekstami źródłowymi w czterech grupach, a następnie dzieliły się owocami swoich przemyśleń z wszystkimi uczestniczkami zjazdu. Również cieszyłyśmy się obecnością trzech naszych sióstr, które osobiście znały Ojca Założyciela: s. Roberty Kofel, s. Fides Ciotuchy i s. Jarosławy Piotrowskiej, które podzieliły się swoimi wspomnieniami ze spotkań z Ojcem Założycielem.

Po podsumowaniu i zakończeniu wspólnej pracy, obejrzałyśmy dokumentalne nagranie audiowizualne – Wspomnienia Ojca Założyciela o swoim powołaniu w dniu obchodów 65. rocznicy jego profesji zakonnej w Sosnowcu, z 17 sierpnia 1967 r.; a także wspomnienia naszej s. Haliny Surel o Ojcu Założycielu, zrealizowane przez Postulację w Łodzi w 2018 r.

Spotkanie przebiegało w bardzo radosnej atmosferze, na zakończenie siostry spontanicznie zaśpiewały kolędę przy gwieździe kolędniczej i kołysce „Maciusia”, w scenerii ubogiej izby Gądków, wyposażonej w ponad stuletnie meble i sprzęty oraz cenne pamiątkowe obrazy rodzinne.

Umocnione radosnym siostrzanym spotkaniem, powierzając się wstawiennictwu Ojca Założyciela u Dzieciątka Jezus, powróciłyśmy do swoich wspólnot.

relacja: s. Imelda Kwiatkowska CSCIJ

Realizacja filmu: s. Juanita Kołodziej CSCIJ

ŁÓDŹ

W dniach 11-13 maja 2026 r., w domu prowincjalnym w Łodzi, miało miejsce spotkanie Sióstr Seniorek prowincji łódzkiej naszego Zgromadzenia, w ramach rocznego programu formacji permanentnej.

Odpowiadając na wyrażane pragnienia starszych sióstr, które w większości osobiście znały Ojca Założyciela, Sługę Bożego o. Anzelma Gądka OCD, aby była możliwość duchowego spotkania z nim, siostry z Postulacji zorganizowały takie spotkanie w muzeum jemu poświęconym, znajdującym się w domu łódzkim. Siostry miały możliwość obejrzenia prezentacji multimedialnej na temat duchowości maryjnej Ojca Założyciela, jego miłości do Matki Karmelu. W pierwszej części prezentacja zawierała archiwalne nagranie audio konferencji rekolekcyjnej Sługi Bożego „O Matce Bożej”, wygłoszonej w Sosnowcu w 1962 r.; zaś w drugiej części – świadectwa kilku sióstr, m.in. s. Karmeli Gądek OCD i s. Immakulaty Front CSCIJ, na temat czci oddawanej Matce Bożej przez o. Anzelma w codziennym jego życiu. Siostra Koleta Bajda, pracująca w Postulacji w Łodzi, zrobiła siostrom miłą niespodziankę – przygotowując dla nich „projekcję wspomnieniową” – z pamiątkowych fotografii ze spotkań sióstr we wspólnotach z Ojcem Założycielem i z uroczystości zakonnych, którym on przewodniczył. Siostry z radością wróciły pamięcią do czasu swojej młodości, a na zakończenie wywiązała się miła rozmowa, w której dzieliły się swoimi wspomnieniami i świadectwami z osobistych kontaktów ze Sługą Bożym.

W następnym dniu 12 maja br. nasze Siostry Seniorki nawiedziły grób Sługi Bożego w kościele Ojców Karmelitów Bosych przy ul. Liściastej, powierzając wstawiennictwu Ojca Założyciela swoje sprawy i modląc się za całe Zgromadzenie.

NIEGOWIĆ

13 maja 2026 r. do rodzinnej parafii Sł. B. o. Anzelma Gądka przybyły obecne od kilku tygodni w Polsce dwie nasze siostry Afrykanki: s. Emerthe od Dziewicy Maryi Matki Słowa (Iraguha), Rwandyjka i s. Godeberthe od Niepokalanego Poczęcia (Kanyamuneza), Burundyjka oraz s. Oktawia od Serca Bożego (Pietrala), przełożona domu w Imielinie, była misjonarka, która towarzyszyła naszemu spotkaniu, służąc siostrom tłumaczeniem na język francuski.

Siostry zostały bardzo serdecznie przyjęte przez siostry wspólnoty niegowickiej i ugoszczone. Wspólnie spędziłyśmy czas rekreacji, poznając się wzajemnie. Było wiele radości i śmiechu, szczególnie przy nauce afrykańskich tańców. Po utrwaleniu na fotografiach wspólnego siostrzanego spotkania, siostry udały się do pobliskich Marszowic.

MARSZOWICE

Nasze Siostry Emerthe i Godeberthe, z przejęciem nawiedziły przede wszystkim Dom Pamięci Ojca Założyciela - miejsce jego urodzin i wzrastania. W rodzinnym domu Ojca Założyciela w Marszowicach przyjęła je s. Imelda, która przybliżyła życie o. Anzelma, zwłaszcza ciekawe fakty z dzieciństwa Macieja Józefa Gądka, znane ze wspomnień samego Sługi Bożego, z dokumentów i świadectw, a także historię życia jego rodziny oraz proces jego wzrastania w wierze i łasce powołania do Karmelu. Siostra Oktawia tłumaczyła siostrom przekaz na j. francuski. Goście obejrzeli w Domu Pamięci muzealną „izbę Gądków” oraz galerię pamiątek. Był też czas na osobistą modlitwę w oratorium „Emmanuel” oraz podwieczorek i siostrzaną rozmowę.

Wieczorem, ze względu na przypadające wspomnienie Matki Bożej z Fatimy, s. Emerthe i s. Godeberthe oraz s. Imelda wzięły udział w nabożeństwie majowym, odprawianym tradycyjnie, już od kilkunastu lat, przez mieszkańców Marszowic przy Domu Pamięci o. Anzelma, tzw. „majówka”. Rodacy o. Anzelma, którzy bardzo kochają Matkę Bożą, gromadzą się przy kapliczkach i śpiewają litanię loretańską. Przy Domu Pamięci czczą Maryję szczególnie w jej wizerunku niegowickim, po litanii śpiewają pieśni maryjne i odmawiają także różaniec. Modlą się szczególnie o łaskę beatyfikacji swego rodaka Sługi Bożego o. Anzelma, a także wypraszają potrzebne łaski dla swoich rodzin, parafii i Ojczyzny. S. Emerthe oraz s. Godeberthe ubogaciły naszą modlitwę oddając cześć Matce Bożej poprzez taniec i pieśń odśpiewaną w swoim języku kirundi. Nabożeństwo majowe zakończyło się gromkimi oklaskami wszystkich uczestników.

Rano 14 maja, siostry wzięły udział we Mszy świętej w kościele parafialnym w Niegowici, spotkały się z ks. proboszczem Januszem Łomzikiem. S. Imelda pokazała siostrom w kościele pamiątki związane ze św. Janem Pawłem II, a także tablice pamiątkową informującą, że w tej parafii Maciej Józef Gądek otrzymał pierwsze sakramenty święte. Po śniadaniu siostry wyruszyły w podróż do Łodzi, gdzie potem przebywały przez kilka dni.

ŁÓDŹ

15 maja br., s. Imelda oprowadziła gości po Muzeum o. Założyciela w domu prowincjalnym naszego Zgromadzenia w Łodzi. Tłumaczką była tu  s. Zygmunta Kaszuba, jedna z pierwszych naszych misjonarek i równocześnie naoczny świadek życia Ojca Założyciela, która z wielkim zaangażowaniem zadbała o potrzeby naszych sióstr Afrykanek i tłumaczyła nasze rozmowy na język francuski. Siostry obejrzały fotogalerię przedstawiającą życie i działalność o. Założyciela, mogły dotknąć pamiątek, rzeczy których używał w codziennym życiu i obejrzały dokumentalne filmy. Po południu siostry wzięły udział w modlitwie o beatyfikację Sługi Bożego w kościele ojców karmelitów w Łodzi przy ul. Liściastej, gdzie każdego 15-go dnia miesiąca sprawowana jest Msza święta w powyższej intencji. Nasze siostry z Afryki miały w tym dniu wyjątkową możliwość modlitwy przy grobie Ojca Założyciela.

W sobotę 16 maja br. siostry z Postulacji zaprosiły nasze siostry Afrykanki do Archiwum Założyciela, gdzie mogły zobaczyć wielkość materialnej spuścizny O. Założyciela, oryginały jego pism, konferencji, listów, zbiory fotografii, albumy, kolekcje pamiątek.

Siostry Afrykanki okazały wielką wdzięczność za możliwość bliższego poznania życia, duchowości i nauczania Ojca Założyciela, co wyraziły we wpisie do Księgi Pamiątkowej, dziękując mu za założenie Zgromadzenia, za dar obojga naszych Założycieli i za wszystkie Siostry. Powierzyły swoje powołanie wstawiennictwu o. Założyciela, prosząc o łaskę wierności oraz o nowe powołania do Zgromadzenia. Na koniec stwierdziły, że przyjazd do Polski i wizyty w miejscach związanych z życiem naszych Założycieli, sł. B. o. Anzelma i czcigodnej sł. B. m. Teresy Kierocińskiej zachęciły je do gorliwszego poznawania historii Zgromadzenia, jego Założycieli oraz charyzmatu, którym mają żyć, aby mogły dobrze wypełnić swoje powołanie i ukochać Dzieciątko Jezus.

s. Imelda Kwiatkowska, CSCIJ